Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Zjawiska Paranormalne
jakies stwory co zwierzeta zabijaja w ameryce poludniowej
Chupacabra (hiszp. El Chupacabra - dosł. "wysysacz" kóz) - legendarne zwierzę, obiekt badań kryptozoologii, którego istnienia nie udało się wiarygodnie potwierdzić.
Występuje rzekomo w Południowej i Środkowej Ameryce, o wyglądzie około półtorametrowej, dwunożnej istoty (człekopodobnej). Według świadków posiada duże, jarzące się na czerwono oczy, pysk w rodzaju wąskiego dzioba z ostrymi kłami, kończyny zakończone trzema dużymi szponami i długi język przypominający sztylet. Językiem tym chupacabra wbija się w ciało zwierzęcia, najczęściej w wątrobę, a następnie wysysa jego krew. Chupacabra według świadków wydziela też z siebie dosyć nieprzyjemny silny zapach siarki.
ofiara el chupacabry
(edited)
Występuje rzekomo w Południowej i Środkowej Ameryce, o wyglądzie około półtorametrowej, dwunożnej istoty (człekopodobnej). Według świadków posiada duże, jarzące się na czerwono oczy, pysk w rodzaju wąskiego dzioba z ostrymi kłami, kończyny zakończone trzema dużymi szponami i długi język przypominający sztylet. Językiem tym chupacabra wbija się w ciało zwierzęcia, najczęściej w wątrobę, a następnie wysysa jego krew. Chupacabra według świadków wydziela też z siebie dosyć nieprzyjemny silny zapach siarki.
ofiara el chupacabry
(edited)
to zdjecie to chyba ofiara chupacabry,nie?bo do opisu nie pasuje;)
paranormalne? :P
moj kolega m aurodziny 29 lutego :D
serio
moj kolega m aurodziny 29 lutego :D
serio
ostatnio widziałem coś takiego jak tabaluga...brrr:D....gorsze niż la czubakabra:P
Z pewnej strony dział Widziałem UFO :]
Pewnego dnia za siedmioma górami i lasami( dokładniej w Gdyni) siedziałam sobie z kumplami i jak zwykle popalałam tanie papierosy, popijając denaturatem. Siedzieliśmy właśnie za garażem, kiedy nagle niebo zrobiło sie zielone. Nagle przed nami pojawiły sie jakieś niedorobione stworki .zaczęli sie śmiać z nas, że wyglądamy ja buraki ze wsi. Ja postanowiłam im się odgryźć i powiedziałam że chyba mieli spięcie w inkubatorze, bo wyglądają jak potrawka z indyka mojej babci. A oni stanęli jak wryci. Ja nie przestawałam:- Co ty k...tu do h...wypier....za.....pier.....!- krzyknęłam. Moi kumple strasznie mi pomogli i razem zaczęliśmy ich wyzywać: Ciagnij druta kuta...! Ty h......pier...wypier.....nam z naszego garażu!! Na koniec chcąc zostawić im pamiątkę z pobytu na Ziemi ja i moi koledzy spaliliśmy im jaja denaturatem i włożyliśmy zapalone papierosy w dupę.
Pewnego dnia za siedmioma górami i lasami( dokładniej w Gdyni) siedziałam sobie z kumplami i jak zwykle popalałam tanie papierosy, popijając denaturatem. Siedzieliśmy właśnie za garażem, kiedy nagle niebo zrobiło sie zielone. Nagle przed nami pojawiły sie jakieś niedorobione stworki .zaczęli sie śmiać z nas, że wyglądamy ja buraki ze wsi. Ja postanowiłam im się odgryźć i powiedziałam że chyba mieli spięcie w inkubatorze, bo wyglądają jak potrawka z indyka mojej babci. A oni stanęli jak wryci. Ja nie przestawałam:- Co ty k...tu do h...wypier....za.....pier.....!- krzyknęłam. Moi kumple strasznie mi pomogli i razem zaczęliśmy ich wyzywać: Ciagnij druta kuta...! Ty h......pier...wypier.....nam z naszego garażu!! Na koniec chcąc zostawić im pamiątkę z pobytu na Ziemi ja i moi koledzy spaliliśmy im jaja denaturatem i włożyliśmy zapalone papierosy w dupę.
noo ma ktos jeszcze jakies linki albo cos??:D
nop wlasnie, na dobra noc by sie cos obejrzalo;>