Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Twoja złość !
Jesli napisze na sokker@sokker.org to jego apelacja zawsze jest rozwazana i czasami druzyny sa zwracane ale nie zawsze. Dlatego najlepiej byc caly czas uczciwym ;)
Mikaell - jasne, że nie powinno tutaj być miejsca na przekręty.
Tylko jak je rozróżnić??
Jeśli ktoś przebija danego zawodnika na daną kwotę to widzę trzy możliwosći:
1. Zawodnik jest dla tej osoby tyle wart.
2. Kupujący sie pomylił.
3. Kupujący chce doprowadzić drużynę do bankructwa lub robi komuś na złość.
W przypadku pkt. 2 i 3 sprawa wydaje się oczywista. Gorzej z pkt. pierwszym. Ciężko jest ocenić wartość zawodnika. Każdy jest wart tyle ile ktoś za niego zapłaci. Sam niedawno się zdziwiłem. Ponieważ brakowało mi z powodu kontuzji środkowego kupiłem niedrogiego gościa, który załatał mi dziurę w składzie. Kosztował mnie 40 tys. Nie był mi już potrzebny i po dwóch tygodniach wystwaiłem go na sprzedaż. Hmmm - poszedł za 450 tys., a biło się o niego kilku graczy. Przekręt?? Być może patrząc na cenę zakupu i sprzedaży - tak. Jednak przekrętem to nie było.
I tutaj leży cała trudność - w dobrym rozeznaniu, co jest cholernie trudne.
A co do sytuacji - raz bałem się o swoją drużynę. Ktoś przebił mojego zawodnika na 850 tys. Natychmiast powiadomiłem kogo trzeba. Gorzej, gdybym akurat nie miał dostępu do sieci (a bywają przecież takie przypadki). Mógłbym się nieźle zdziwić.
A prawo do obrony miałbym nikłe...
Tylko jak je rozróżnić??
Jeśli ktoś przebija danego zawodnika na daną kwotę to widzę trzy możliwosći:
1. Zawodnik jest dla tej osoby tyle wart.
2. Kupujący sie pomylił.
3. Kupujący chce doprowadzić drużynę do bankructwa lub robi komuś na złość.
W przypadku pkt. 2 i 3 sprawa wydaje się oczywista. Gorzej z pkt. pierwszym. Ciężko jest ocenić wartość zawodnika. Każdy jest wart tyle ile ktoś za niego zapłaci. Sam niedawno się zdziwiłem. Ponieważ brakowało mi z powodu kontuzji środkowego kupiłem niedrogiego gościa, który załatał mi dziurę w składzie. Kosztował mnie 40 tys. Nie był mi już potrzebny i po dwóch tygodniach wystwaiłem go na sprzedaż. Hmmm - poszedł za 450 tys., a biło się o niego kilku graczy. Przekręt?? Być może patrząc na cenę zakupu i sprzedaży - tak. Jednak przekrętem to nie było.
I tutaj leży cała trudność - w dobrym rozeznaniu, co jest cholernie trudne.
A co do sytuacji - raz bałem się o swoją drużynę. Ktoś przebił mojego zawodnika na 850 tys. Natychmiast powiadomiłem kogo trzeba. Gorzej, gdybym akurat nie miał dostępu do sieci (a bywają przecież takie przypadki). Mógłbym się nieźle zdziwić.
A prawo do obrony miałbym nikłe...
Kazdy ma takie samo prawo do obrony a zanim ktos bedzie mial zablokowana druzyne to jest to 10 razy dokladnie sprawdzane i w niektorych przypadkach konsultowane.
Skonczmy juz ten temat bo mnie glowa boli jak pomysle co sie bedzie zaraz dzialo po tym jak ludzie dostana kase od sponsorow ;)
Skonczmy juz ten temat bo mnie glowa boli jak pomysle co sie bedzie zaraz dzialo po tym jak ludzie dostana kase od sponsorow ;)
I dlatego najlepszym rozwiązaniem jest przwrócić watek "przekrety"
Tam przynajmniej można podyskutowac na podejrzanymi transferami. To co jest teraz to zupełna kicha - dostajesz bana albo kare ni z tego ni z owego
Tam przynajmniej można podyskutowac na podejrzanymi transferami. To co jest teraz to zupełna kicha - dostajesz bana albo kare ni z tego ni z owego
faktycznie sporym problemem jest okreslenie faktycznej wartości rynkowej zawodnika, gdyż to, zgodnie z prawem wolnego rynku - określa rynek, a dokładniej kupujący. Zawodnik jest wart tyle, ile inni są w stanie za niego zapłacić. Chwilowy brak na TL danego typu zawodnika, bądź niezbyt dobra znajomość TL mogą czasami spowodować , że zawodnik sprzeda się zdecydowanie drożej niż by na to obiektywne względy wskazywały. Dlatego jak dla mnie decydowanie że dany transfer jest zawyżony jest śliską sprawą.
może jednak każdemu zawodnikowi przyporządkować max cenę, za jaką mozna go sprzedać...
może jednak każdemu zawodnikowi przyporządkować max cenę, za jaką mozna go sprzedać...
Ok. A jakbym wyjeżdżał na tydzień i wystawił zawodnika? Poza tym: Jeśli ktoś chce zapłacić za 250k pomocnika 1,5M to co - może jakiś gamoń albo naiwniak czy złośliwec? Mam się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem?
...ale garba prawdopodobnie by Ci przyprawiono. :(
to bardzo popularne zajęcie, nawet w życiu codziennym. ale strasznie mnie to wqrwia
Co za popieprzony dzień :[
W pracy wszystko waliło sie na moją głowe, i jeszcze jakby tego było mało wszystko sie psuło :[
normalnie jestem wkur***ny bo jutro znowu ma być podobnie, tylko mam nadzieje że nic się nie rozpier**li :[
A teraz ze złości się alkoholizuje :]
W pracy wszystko waliło sie na moją głowe, i jeszcze jakby tego było mało wszystko sie psuło :[
normalnie jestem wkur***ny bo jutro znowu ma być podobnie, tylko mam nadzieje że nic się nie rozpier**li :[
A teraz ze złości się alkoholizuje :]
K**** przejebuje półfinał prywatnego pucharu w HT do przerwy 0-4 a jestem pewien swojej przewagi w tym meczu ;// I na dodatek dla tego meczu poświęciłem ligówke ... ;(( Jebie na to ;((
Ok panowie nie wnikam już w częstotliwość kontuzji i w ogóle, ale dajcie chociaż k**** ograniczenie do 1 kontuzji na mecz bo tego przecież w rzeczywistości nigdzie nie ma, a o to wszystkim nam chodzi, prawda? ://
(edited)
(edited)
Jak to nie, nie tak dawno był mecz Barcelony z kimś w lidze, gdzie wyleciał na dłuuuugo bodajże Edmilson i Gabri i nei wiem czy nie znosili też Silvinho wtedy ... :DD I tak współczuje !!
No, no, no! Nie galopuj bo jak Cię to dopadnie to będziesz przeklinał dzień, w którym to napisałeś :P
Raz na kilka lat tak się zdaża czy co kolejke? :P
Raz na kilka lat tak się zdaża czy co kolejke? :P
A czy ja mówie, że dobrze, że kogoś to spotkało ? Poprostu podaje argument, że czasem i to sie zdarza :D