Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Sokkerowa Piwiarnia :)
Piłem też kilka razy Toporek z Bojanowa, z czerwoną etykietą, "strażackie". Przez mieszaninę różnych chmielów (np. cascade) zalatuje trochę ni to miodem, ni cytrusami, ale też bardzo pijalne. Niestety jest gęste i po drugiej butelce.. robi się dziwne...
to nie miód chcoiaz tez moze byc takli aromat on wynika z utlenienia, kiedy w namysłowie sie ty zdarzało
natomiast Toporek ma DMS ktory w połaczeniu z chmiele daje wlasnie taki dziwny aromat :)
to nie miód chcoiaz tez moze byc takli aromat on wynika z utlenienia, kiedy w namysłowie sie ty zdarzało
natomiast Toporek ma DMS ktory w połaczeniu z chmiele daje wlasnie taki dziwny aromat :)
Witam piwoszy... i zarazem żegnam. Poszerzajcie horyzonty piwne i nie bójcie się eksperymentować. Dla mnie sokker pod względem czasowym (za dużo dzieci;)) jak i sportowym (spadek zamiast awansu ;)) jest tematem zamkniętym. Pozdrawiam.
Powodzenia, są rzeczy ważniejsze niż sokker i piwo :->
Brackie Mastne i Raciborskie Rżnięte burp ! :)
Brackie Mastne i Raciborskie Rżnięte burp ! :)
Niezłe piwko, mało go piłem w sumie, bo dziś chyba trzeci raz ale naprawdę spoko. Ale te Raciborskie Rżniete to jakiś fenomen jest. W kuflu wygląda jak kawa, ale smakuje suuuper :-)
rżnięte jest ok, takie babskie ale zbyt drogie, nie warte swojej ceny, ale w smaku ok i jak każde z Raciborza głownie dominuje słodycz.
fajny wykaz wad w piwie no i artkusz oceny piwa jak by ktoś chciał zobaczyć
http://www.pspd.org.pl/uploads/sedziowie/docs/arkusz-oceny-piwa-final-wersja-122013.pdf
http://www.pspd.org.pl/uploads/sedziowie/docs/arkusz-oceny-piwa-final-wersja-122013.pdf
dzisiaj powtarzam akcje z rebelem, tym razem w kulturalnych warunkach. No i jakiegos belfasta za niecale 5zl kupilem wiec ma byc dobry ;)
grzsds [del] to
Yeti
skoro znow wspominacie belfasta to opowiem
2 dni temu potrzebowałem piwo na "zakończenie" wiec szukałem czgeos ciemniejszego zeby coś poczuć
w żabce pasował tylko Belfast, zawsze sprawdzam terminy i biore najdłuższy ale tym razem daty byly same do lipca, i tak podchodze do kasy i tak głośno myśle ktory dziś jest dzień, babka sprawdza a tu sie okazuje że piwo było 2 dni po terminie, oczywiscie udała zaskoczona pobiegla na półkę a tam z 10 sztuk wszystkie po terminie, sciagnela je z półki, ja i tak je kupiłem bo wiedziałęm ze raczej popsute nie jest, ale znajac zycie jak wyszedłem wstawiła je z powrotem.
wnioski
ludzie dalej wola pić siki, bo jeśli takie piwo które ma pewnie prawie roczny termin potrafi sie przeterminować to jest dramat
z drugiej strony 4,6 za to piwo to cena zdecydowanie za wysoka i sie nie dziwie.
ale tak czy siak smakował super, w smaku dzieje sie dużo prawie jak w Porterze a zarazem alkoholowość j jest dużo niższa prawie niewyczuwalna , jeden z najlepszych ciemnych piw w Polsce ale nie za tą cene.
2 dni temu potrzebowałem piwo na "zakończenie" wiec szukałem czgeos ciemniejszego zeby coś poczuć
w żabce pasował tylko Belfast, zawsze sprawdzam terminy i biore najdłuższy ale tym razem daty byly same do lipca, i tak podchodze do kasy i tak głośno myśle ktory dziś jest dzień, babka sprawdza a tu sie okazuje że piwo było 2 dni po terminie, oczywiscie udała zaskoczona pobiegla na półkę a tam z 10 sztuk wszystkie po terminie, sciagnela je z półki, ja i tak je kupiłem bo wiedziałęm ze raczej popsute nie jest, ale znajac zycie jak wyszedłem wstawiła je z powrotem.
wnioski
ludzie dalej wola pić siki, bo jeśli takie piwo które ma pewnie prawie roczny termin potrafi sie przeterminować to jest dramat
z drugiej strony 4,6 za to piwo to cena zdecydowanie za wysoka i sie nie dziwie.
ale tak czy siak smakował super, w smaku dzieje sie dużo prawie jak w Porterze a zarazem alkoholowość j jest dużo niższa prawie niewyczuwalna , jeden z najlepszych ciemnych piw w Polsce ale nie za tą cene.
Yeti to
grzsds [del]
mysle, że dobra cena za to piwo to 3,50zł, a nie 5zł...
(edited)
(edited)