Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: wedkarze

2009-04-13 00:41:52
Ja jeszcze karty nie opłaciłem więc wiesz , ale sprzętu to ja mam , tylko kupić to co zawsze czyli przynęty i zanęty i nad wodę ;D
Lece w Kime , 3m cie sie ;D
2009-04-13 00:45:12
ostatnio na przynęty do spinningu i inne gówna dałem kupę kasy ;P ah te woblery ;)
Chociaż teraz na grunt jadę łowić
2009-04-13 10:25:11
No wlasnie to jest obejscie przepisu, że nie udowodnią mi że Ja tego karasia nie złowiłem w tym zbiorniku:) Tylko że Ja akurat prowadzę sklep wędkarski i zawsze sprzedawałem karasie jako żywca no i teraz nie wiem czy mogę go dalej sprzedawać bo słyszałem że musiałbym zrobić jakies badania ich i wogole co też kosztuje.
2009-04-13 10:50:07
Jak prowadzisz sklep wędkarski , to może jakaś zniżka :>
2009-04-13 13:17:41
ja nie słyszałem jeszcze o tym przepisie:D
2009-04-13 13:44:48
dopóki nie dostaniesz oficjalnego pisma to sprzedawaj tak jak jest ;)
zwykły sklep masz czy wysyłkowo też? Bo moglibyśmy wspomóc :D
2009-04-13 15:38:02
nie wysyłkowej sprzedaży nie prowadzę, po prostu mały sklep wędkarski;)
2009-04-13 15:41:04
A masz jakieś ciekawe woblery, schodzące tak na 4-6metra?? "Tygryski" takie ciemniejsze??
(edited)
2009-04-13 16:03:31
spytaj się w jakiej cenie:p to porównamy je z cenami w sandomierzu:P
2009-04-13 16:18:18
no nie mam tak głęboko schodzących..;) Ceny są różne od ok 7zł z Gębala do ponad 20 z Salmo czy Rapala
2009-04-13 16:49:41
a tak poza tematem sklepu moje koło ma strone internetową i nawet prywatne forum:P
2009-04-13 17:26:05
lans :P
w ogóle to jest jakiś najlepszy woblerek na szczupaka?
2009-04-13 17:30:11
Tak do spiningu, łowię na różnych dołach przywiślanych i ze spiningiem ciężko się tam operuje, trudno spenetrować wszystkie miejscówki, w tamtym sezonie próbowałem samemu coś kombinować przy przynętach, z woblerami było tak że zgrzewałem im łopatkę wyginałem poziomo do korpusu, co powodowało że pracował tuż pod powierzchnią wody, lub do około 0,5m , lecz to mi nie wystarczyło i przy następnych modelach wyginałem ją w lewo lub prawo, co powoduje że w wodzie woblerek imituje chorą rybkę bardziej naturalnie (przechyla się na jeden bok bardziej), a na dodatek prowadzi się łukiem i przy dobrym ustawieniu wędziska łatwo jest spenetrować wodę pod gałęziami, czy też delikatnie wprowadzić go pod dywan lilii, powiem tak długo tymi przynętami nie połapałem nie umiałem nimi zbyt dobrze operować, i z 8 woblerków w ciągu tygodnia nie został żaden, wyniki natomiast podniosły się, kilka wymiarowych zębaczy się połakomiło na "nowe" woblery, okonki tez dopisały, nie chcę kłamać jakie to były sztuki i ile bo nie pamiętam, ale tylko jeden miał ponad półmetra. Czy ktoś próbował podobnych metod?
(edited)
2009-04-14 14:09:14
fachowiec :) ja nie mam takich doświadczeń

Dziś byłem na jeziorze we wsi Firlej, bardzo miłe i piękne miejsce, ale dzisiaj tak się złożyło, że 3 małe rybeńki od godziny 3 do 12 ;]

Ale najważniejszy jest relaks ;) może niedługo będzie lepiej
2009-04-14 14:13:05
ty to chyba masz duzo czasu? jeździsz na te rybki często częściej ode mnie:P

mam jeszcze jedną metodę na suma która niejedną bezrybną wyprawę zmieniła w eldorado:P
2009-04-14 14:29:28
To opowiedz o tej metodzie , może się sprawdzi ;)

Co do koła to podaj stronke ;)