Subpage under development, new version coming soon!
Subject: wedkarze
a robi może ktoś sam zanęty od podstaw? Interesują mnie szczególnie zanęty na lina. Jakich używacie składników itd.
ja nie robię, dlatego tutaj szukam rad :)
To zapytaj się o inne zanęty, skoro są takie dobre to może dogadalibyśmy się i byś mi wysłał parę paczek, a ja bym kasę przelewem dał ;D
To zapytaj się o inne zanęty, skoro są takie dobre to może dogadalibyśmy się i byś mi wysłał parę paczek, a ja bym kasę przelewem dał ;D
dzięki ;) naprawdę zalezy mi na dobrej zanęcie, zapamiętaj też cenę ;) interesowała by mnie do koszyczka najbardziej
do koszyczka dużego wyboru nie ma chyba... leszczyk, płoć, karp mniej... ogólnie że tak powiem ;]
łapię to co się złowi ;D aż takim fachowcem nie jestem... ale kształcę się i zdobywam doświadczenie ;P
i bardzo dobrze, dzieje się :D ja dzisiaj na okienku w szkole byłem na wycieczce po wędkarskich u mnie :P feedera tylko Lorenz i traper. Co o Lorencu sądzicie? raz kupiłem na karpia, ale wielkich efektów nie było..
A macie jakies rady dobre na jakiegos wiekszego okonia, albo ploc? Bo u mnie w sumie ciezko o cos innego, co prawde pare fladerek i leszczy wyciagnalem ale to rzadkosc. W porownaniu do tego, ze przy dobrym dniu idzie wyciagnac ~40 okoni i 10-15 ploci :).
zwiększanie wiedzy to najlepsza rada :D
Powiedz na co łowisz, nawet jak się nie znam to coś się nauczę ;)
Powiedz na co łowisz, nawet jak się nie znam to coś się nauczę ;)
No ja lapie na grunt, caly czas leciutko zwijam zylke (z przerwami po 10-15 sekund, to super dziala jak okon zeruje). Glownie na czerwone robaki, ktore staram sie wybierac jak najwieksze, ew. jak nie uda mi sie ich nakopac w ogrodku to bialy robak, ew. kukurydza jak poluje na wieksza ploc.
Czasem bawie sie tez na splawik, ale to mnie jakos nudzi, jako zanety uzywam zmielonego chlebu(suchy) z watrobka, i ogolnie tym co zostanie( takie wlasnej roboty) i na bialego robaka/kukurydze. Glownie jednak zajmuje sie gruntowka :).
Czasem bawie sie tez na splawik, ale to mnie jakos nudzi, jako zanety uzywam zmielonego chlebu(suchy) z watrobka, i ogolnie tym co zostanie( takie wlasnej roboty) i na bialego robaka/kukurydze. Glownie jednak zajmuje sie gruntowka :).
nie znam się, może teraz wyjdę na debila, ale mam wrażenie że skoro na grunt to z koszyczkiem, więc jak zarzucisz to zanęta wypada z koszyczka i ryby spławiąją się wokół niego. Więc bez sensu jest zwijanie żyłki skoro zanęta zostaje gdzieś daleko... chyba, że źle zrozumiałem.
Nie no, na grunt to nic nie uzywam zenety, to dotyczy splawika. A koszyczka nawet nie mam ;-S
ja o spławiku nie mam pojęcia bladego, jedynie co mój wujek łowi na bata 13 matrów to na tym dość się znam.
Więc co Ty wrzucasz do wody jak łowisz na grunt? ;D haczyk i robaka samego? :D
Więc co Ty wrzucasz do wody jak łowisz na grunt? ;D haczyk i robaka samego? :D