Subpage under development, new version coming soon!
Subject: wedkarze
ja o spławiku nie mam pojęcia bladego, jedynie co mój wujek łowi na bata 13 matrów to na tym dość się znam.
Więc co Ty wrzucasz do wody jak łowisz na grunt? ;D haczyk i robaka samego? :D
Więc co Ty wrzucasz do wody jak łowisz na grunt? ;D haczyk i robaka samego? :D
jak z grą w ruletkę tak bez zanęty, albo rybka se znajdzie albo nie ;D
spróbuj z koszyczkiem i jakąś zanętą do koszyczka ;) myślę, że efekty będą na pewno dużo lepsze :) bo nawet przecież nie da się zarzucić daleko tak bez koszyczka...
spróbuj z koszyczkiem i jakąś zanętą do koszyczka ;) myślę, że efekty będą na pewno dużo lepsze :) bo nawet przecież nie da się zarzucić daleko tak bez koszyczka...
a jak nie to chociaz jakiś podajnik w miejsce gdzie stale rzucasz :) teraz nie ma problemu to z pustego pudełka po robalach można samoróbke taką zrobić - tak jak w podlodówce sie zanęca. na spokojnej wodzie murowana gwarancja że ryba stoi w miejscu gdzie położylismy zanęte :)
no ja również jestem zdania, że lepsze efekty miałbyś łapiąc z gruntu z koszyczkiem na żyłce napełnionym zanętą. Ja z gruntu to raczej łapie na jeziorach ryby karpiowate jak liny, karpie, karasie itp. lub leszcze na dużych rzekach jak Narew czy Wisła.
Płocie raczej łapie na spławik blisko brzegu na niezbyt głębokiej wodzie na białego albo czerwonego robaka.
Okonie natomiast najczęściej na spining na małego twistera lub kopytko uzbrojone w haczyk z główką z ołowiu. Według mnie najbardziej łowne są kolory motor-oil, fiolet lub brąz z brokatem, herbata z pieprzem lub zwykły kolor żółty czy biały. Najlepsze efekty są moim zdaniem łapiąc metodą na "boczny trok" na naprawdę małego twisterka zwanego okruchem z odgryzioną główką. Tu jest opisana ta metoda łowienia
Lubie też łapać okonie normalnie na spining na małą blaszkę obrotówkę lub jakiegoś woblerka. Okoń jest mało wymagającą rybą i można go łapać na wiele sposobów.
Płocie raczej łapie na spławik blisko brzegu na niezbyt głębokiej wodzie na białego albo czerwonego robaka.
Okonie natomiast najczęściej na spining na małego twistera lub kopytko uzbrojone w haczyk z główką z ołowiu. Według mnie najbardziej łowne są kolory motor-oil, fiolet lub brąz z brokatem, herbata z pieprzem lub zwykły kolor żółty czy biały. Najlepsze efekty są moim zdaniem łapiąc metodą na "boczny trok" na naprawdę małego twisterka zwanego okruchem z odgryzioną główką. Tu jest opisana ta metoda łowienia
Lubie też łapać okonie normalnie na spining na małą blaszkę obrotówkę lub jakiegoś woblerka. Okoń jest mało wymagającą rybą i można go łapać na wiele sposobów.
małe okonie to ostatnio łapałem przy brzegu rzucając z ręki żyłką z haczykiem i robak na nim ;]
kurwa szok :/
byłem dziś składki opłacić
członkowska - 58 zł
podstawowa nizinna - 160 zł
spinning - 40 zł
a dodam że nie wziąłem jeszcze kilku wariantów
łódka - 40 zł (a niech mnie gonią kurfa po jeziorze - cały dzień mogę pływać :P)
górska (śmieszne bo mieszkam w Płocku - ale górskie odcinki są buhaha) - 220 zł (alternatywa do podstawowej)
rzeka Skrwa - 40 zł
dodatek na okręg warszawski - 35 zł
generalnie jakby chciał mieć wszystko to muszę zapłacić 428 zeta :O !!!!!!!
sie pytam teraz: za co ????
byłem dziś składki opłacić
członkowska - 58 zł
podstawowa nizinna - 160 zł
spinning - 40 zł
a dodam że nie wziąłem jeszcze kilku wariantów
łódka - 40 zł (a niech mnie gonią kurfa po jeziorze - cały dzień mogę pływać :P)
górska (śmieszne bo mieszkam w Płocku - ale górskie odcinki są buhaha) - 220 zł (alternatywa do podstawowej)
rzeka Skrwa - 40 zł
dodatek na okręg warszawski - 35 zł
generalnie jakby chciał mieć wszystko to muszę zapłacić 428 zeta :O !!!!!!!
sie pytam teraz: za co ????
O.o szok!! ja zapłaciłem 90złoty i rzadnych gratisów w formie łódek nie miałem... z jedenj strony ty płacisz a z drugiej nad wodę przychodza chmary kłusoli... a poieniądze które ty wydałeś nie zawsze idą do wody, pewnie na intergrację wedkartską w kole idzie z 80% składek:/
z nóg mnie powaliła "podstawowa nizinna"
taki kwit nigdy się w jednym sezonie nie zwróci:P
taki kwit nigdy się w jednym sezonie nie zwróci:P
tam są niby organizowane zawody , walka z kłusolami, zarybianie -- ale generalnie nędza. 260 zeta tylko po to żeby mnie palant jakis trep na mandat nie wpierdzielił.
u nas walą mandaty od 150 wzwyż. i nie patrzą czy masz karte czy nie masz czy ryba ma 10 cm do wymiaru czy 1 cm :/
niestety hobby tanie nie jest :)
u nas walą mandaty od 150 wzwyż. i nie patrzą czy masz karte czy nie masz czy ryba ma 10 cm do wymiaru czy 1 cm :/
niestety hobby tanie nie jest :)
sprzęt też kosztuje ;P u mnie 99 zł. mam zniżkę uczniowską
Ja jeszcze ulgowo i mnie wyniosło 7 dyszek , ale ojciec musiał zapłacic za nizinne 180zł.
I to na bank sie nie zwroci , bo ryb nie ma ;D
I to na bank sie nie zwroci , bo ryb nie ma ;D
ja właśnie się wyszykowałem na jutro. na płocie i karasie jade tak więc licze że worecek na ryby będzie pełen. postaram sie pstryknąć kilka fotek :)
ja dziś zanętę z szykowałem... robaków ukopałem i lecę jak ty jutro na rybki ino że na wczesnego lina zasiadkę robię:P
a więc tak :) niedziela udana :)
zbiornik w miejscowości Soczewka,
zanęta na płoć (+gotowany makaron i otręby pszenne),
przynęta robaki białe i farbowane.
zaczęło się kijowo bo jak o 6 przyjechaliśmy ze starszym to nie było gdzie dupy posadzić nad wodą. posiedzieliśmy godzinę nad otwartym jeziorkiem, ale bida z nędzą (tam biorą tylko w takich 2 odnogach rybki). w końcu przeszliśmy na takie miejsce gdzie bym se rękę dał uciąć że nie będą brały (spiętrzona woda od kanału który łączy z jeziorem głównym ten zbiornik + walka prawie na przepływanke). dodam że łowiłem tylko na bata. no i wróciliśmy o 12.30
efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - 32 płocie
poniżej kilka fotek z łowiska
łowisko 1
łowisko 2
miejsce "pracy"
walka 1
walka 2
pod drzewem-bóbr
był jeszcze zaskroniec na wodzie i kuna ale nie zdążyłem z aparatem - generalnie zwierząt w bród
wynik dzisiejszego wędkowania
jeden minus - zajebiście zimno i wiało :/
zbiornik w miejscowości Soczewka,
zanęta na płoć (+gotowany makaron i otręby pszenne),
przynęta robaki białe i farbowane.
zaczęło się kijowo bo jak o 6 przyjechaliśmy ze starszym to nie było gdzie dupy posadzić nad wodą. posiedzieliśmy godzinę nad otwartym jeziorkiem, ale bida z nędzą (tam biorą tylko w takich 2 odnogach rybki). w końcu przeszliśmy na takie miejsce gdzie bym se rękę dał uciąć że nie będą brały (spiętrzona woda od kanału który łączy z jeziorem głównym ten zbiornik + walka prawie na przepływanke). dodam że łowiłem tylko na bata. no i wróciliśmy o 12.30
efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - 32 płocie
poniżej kilka fotek z łowiska
łowisko 1
łowisko 2
miejsce "pracy"
walka 1
walka 2
pod drzewem-bóbr
był jeszcze zaskroniec na wodzie i kuna ale nie zdążyłem z aparatem - generalnie zwierząt w bród
wynik dzisiejszego wędkowania
jeden minus - zajebiście zimno i wiało :/