Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: wedkarze

2009-05-03 18:10:02
Od ~9 do ~11, jedno branie mialem. Ojciec zlowil jedna mala babke, nic poza tym.
2009-05-03 19:53:40
tez byłem ze staruszkiem. jezioro Zdworskie - miejscowość Nowe Rumunki :)
zdjęć obiektu nie mam bo mi baterie cholera padły nad wodą.

generalnie od 5.30 do 12.00 płoteczki ciachaliśmy i okonki na białego robaka (zanęta traper uniwersalny)
na żywca zero - nawet nic nie puknęło. ale za to wyciągnąłem spinning i na wahadłówkę trzasnąłem jedną torpedę (no - torpedkę :P)

za to zrobiłem zdjęcia po powrocie - tylko to było warte obrania i posolenia :D
zdjęcie 1
zdjęcie 2
2009-05-03 19:57:12
no no ładny szczupaczek. Jaki wymiar i waga?
2009-05-03 19:57:21
no no ładny szczupaczek. Jaki wymiar i waga?
2009-05-03 19:59:07
bida z nędzą :). wymiar koło 45 cm a waga max 0,4-0,5 kg. a chodził taki bydlak jeden w krzunach. wyskoczył to łeb jak moje udo
2009-05-03 20:02:27
nie wiem jak u Ciebie jest w kole PZW bo w moim to jest niewymiarowy bo wymiar ochronny jest do 50cm :]
2009-05-03 20:03:23
to chyba zdjęcie robione na sporym zoomie bo wydaje się wiekszy. No jakoś te płotki tez mi się wydawały duże :)
2009-05-03 20:06:37
a nie wymiarowy jest owszem :) ale to mu smaku na patelni nie będzie ujmowało. jak się płaci 260 zeta za roczną kartę to Ci powiem że nie patrze na mierzenie linijką rybek. jakbym złowił gada ze 20 cm to bym go wypuścił. tak to zlewka na wymiar. płotki w porównaniu z tymi co wrzucałem wcześniej zdjęcia to dzisiejsze to narybek. ale jak napisałem wyżej - smak ten sam :).
2009-05-03 20:12:42
ja przestrzegam okresów i wymiarów ochronnych. Jak by przyszła kontrola jak miałeś go w siatce to miałbyś niezłe kolegium. Z resztą jak by tak każdy postępował (a niestety większość tak postępuje) to o wymiarowego będzie coraz trudniej. No i niestety w naszych wodach duża ryba to skarb bo albo jakieś fabryki wytrują albo ludzie (albo raczej kłusownicy) wyłapią.
2009-05-03 20:26:57
od czasu kiedy dostałem mandat za 1 cm (słownie - jeden centymetr) to nie mam o nich zbyt dobrego mniemania :)


bardziej szedłbym w stronę wyłapania kłusownictwa i zadbania o wodę i nabrzeża - ja większy nacisk kładę na okres ochronny :P
2009-05-03 20:35:29
biorąc niewymiarową rybę do domu sam lepszy od nich (kłusoli) nie jestes...
2009-05-03 20:38:50
po to są wymiary ochronne żeby ich przestrzegać. Mi jak brakuje 1cm to wypuszczam. Moim zdaniem i tak szczupak 45cm jest za mały na patelnię bo to strasznie szczupła ryba. Ja uważam, że powinno się walić gigantyczne kary za kłusownictwo i zabieranie niewymiarowych ryb (nawet jak brakuje 1cm). To co Polacy zrobili ze swoimi wodami to woła o pomstę do nieba. Chciałbym żeby i moje dzieci kiedyś mogły sobie powędkować na naszych łowiskach ale przy kłusowniczej mentalności naszych wędkarzy i przy gospodarce PZW chyba będzie musiał na ryby jeździć do Szwecji. Złapanie wymiarowego szczupaka w obecnym czasie to wielki sukces a niewymiarowych możesz złapać na jednej wyprawie 5-10.
2009-05-03 20:47:47
jadąc do Szwecji czy innych krajów łapał byś dziennie kilka lub kilkanaście szczupaków po 70cm albo i ponad metr a częstym widokiem byłoby wypuszczanie przez wędkarzy takich ryb z powrotem do wody. Tylko w naszym kraju bezprawia nie ma nawet gdzie pojechać na ryby a jedynymi rybami które się łapie regularnie są kilku lub kilkunasto centymetrowe płotki.
2009-05-04 19:34:40
tylko weś pod uwagę jak na zachodzie dba się o zarybianie wód a jak u nas :)
jakbym miał możliwość złapania większego "okazu" to uwierz że mnie to koło pępka lata czy ja tą rybę wezme czy nie. ale jak ja na cały sezon złapie około 10 szczupaków z czego połowa będzie wymiarowa to jest lekka przesada - w stosunku do pieniędzy jakie corocznie wpłacają członkowie koła (przynajmniej mojego).
nie usprawiedliwiam się bo wiem że powinienem wypuścić ale mnie wali to całe PZW - przynajmniej u mnie. w dniu kiedy ja wpłacałem, wpłacało około 30 wędkarzy po minimum 200 zeta (to jest 6 tysi !!! z jednego dnia). wiesz gdzie sa te pieniądze ? bynajmniej nie w wodzie i na około wód - to są biby tzw aktywu :)

@sztywny - nie rozpędzaj się w osądach bo mnie nie znasz a przywaliłeś z grubej rury jakbyśmy wódkę razem pili
(edited)
2009-05-04 19:43:45
myślę, że wcale mocniej nie zarybiają tylko po prostu jest inna mentalność ludzi, nie ma kłusowników łapiących ryby sieciami albo prądem, wędkarze nie łaszą się tak na niewymiarowe ryby bo i tak zaraz złapią wymiarową no i przede wszystkim zakłady pracy nie zatruwają wód i nie zdychają przez to ryby. W moim mieście niedawno PZW wpuściło narybku do rzeki za gigantyczne pieniądze a kilka dni później oczyszczalnia ścieków miała jakąś awarię i wpuściła jakieś nieczystości chyba do wody. Wytruła masę ryb no i ten świeżo napuszczony narybek :/ Taka nasza polska dbałość o środowisko :(
2009-05-04 19:46:40
coś o tym wiem. mieszkam nad wisłą. jeszcze kilka lat temu ryby świeciły :/