Subpage under development, new version coming soon!
Subject: wedkarze
Bylem wczoraj w nocy na rybach i...
...zlapalem nietoperza, kufa! :p
No ale z sensownych rzeczy to 50 cm. szczupak, sandacz 50cm., dwa sandacze okolo 40cm. i jeszcze klen okolo 40cm. Sandacze i klenia to pierwszy raz w zyciu zlowilem.
No i jeszcze bym sie wpieprzyl do wody po szyje. :p
...zlapalem nietoperza, kufa! :p
No ale z sensownych rzeczy to 50 cm. szczupak, sandacz 50cm., dwa sandacze okolo 40cm. i jeszcze klen okolo 40cm. Sandacze i klenia to pierwszy raz w zyciu zlowilem.
No i jeszcze bym sie wpieprzyl do wody po szyje. :p
Nawet klenie w auchan sprzedaja?
Kilka lat temu bedac zima na sniardwach, lod sie pode mna zalamal i wpadlem po jajka przy brzegu w jakas gnojowice. Zlosc tym wieksza, ze przede mna jakis kolo cinquacento po jeziorze jechal :p
Kilka lat temu bedac zima na sniardwach, lod sie pode mna zalamal i wpadlem po jajka przy brzegu w jakas gnojowice. Zlosc tym wieksza, ze przede mna jakis kolo cinquacento po jeziorze jechal :p
sandacz pyszna rybka... genialne mięsko... a nietoperza nigdy nie złapałem:P Gratuluję połowu!:D
mi kiedyś mało brakowało... ale się z nimi bardziej bawiłem niż chciałem zlapać... na wieczornym spiningu bardzo łatwo o powietrzny przyłów:P
no ja ostatnio wlasnie jak spiningowalem wieczorkiem to przy rucie mi sie w polowie żyłki zaplątał i jak sciagalem to patrze ta tu jakieś gowno sie na żyłce niesie dociągnąłem do brzegu a tu nietoperek :p a innym razem to gruntówką go przycelowałem co prawda nie wycholowałem na brzeg ale chłopak troche sobie popływał
a gdzie byles na rybkach? i na co lowiles? bo skoro kupujesz we wro w krokodylu to pewnie gdzies niedaleko ;D
No jakies tysiuncpincet kilometrow od Wroclawia. :p
Aaa, sandacze wrocily do wody, a szczupak nie, bo by mnie chyba zabili, jakbym go wpuscil spowrotem.
Wlasnie wrocilem z ryb. U mnie lypa, bo tylko pipki i sandacz, ale szwagier mial dzien - najpierw walczyl z lososiem 70-80cm, ale mu kotwice wyprostowal w woblerze i paleczka. Alez waleczna i silna ryba! No a pozniej potokowego pstraga mial, jednego teczowego tak ze 35cm i jeden wygral, ale wielki byl - okolo 50cm! A ja tylko gluta przelknalem. :p
Aaa, sandacze wrocily do wody, a szczupak nie, bo by mnie chyba zabili, jakbym go wpuscil spowrotem.
Wlasnie wrocilem z ryb. U mnie lypa, bo tylko pipki i sandacz, ale szwagier mial dzien - najpierw walczyl z lososiem 70-80cm, ale mu kotwice wyprostowal w woblerze i paleczka. Alez waleczna i silna ryba! No a pozniej potokowego pstraga mial, jednego teczowego tak ze 35cm i jeden wygral, ale wielki byl - okolo 50cm! A ja tylko gluta przelknalem. :p
Ja wlasnie niedawno kupilem sobie sprzęt i zaczołem łowic :) poki co 2 szczupaczki tak po 35-40cm to na spining na takim stawie mozna powiedziec dzikim a ostatnio jezdzę na stawy platne i na grunt lowie poki co bylem 3x po 6h i niestety nic ;( a znajomy z ktorym bylem karpia na 7,5kg zlowil ;P
Zara i ja się wybieram na rybki... no może za dwie godzinki ;)
Dzisiaj króluje żywiec... pogodę mamy sandaczową, ja spróbuję przechytrzyć szczupaka...
Dzisiaj króluje żywiec... pogodę mamy sandaczową, ja spróbuję przechytrzyć szczupaka...
Chyba sie zaraz zalamie. :p
Kupilem w miejsce tej zlamanej wedki nowa, wydaje mi sie ,z e fajna - Kushiro Lancer, taka bodaj 4-16 gram. No i wkladalem do samochodu te i jeszcze muchowke i jak zamykalem drzwi, to sie ta na muche obsunela i zlamalem koncowke... :/
Kupilem w miejsce tej zlamanej wedki nowa, wydaje mi sie ,z e fajna - Kushiro Lancer, taka bodaj 4-16 gram. No i wkladalem do samochodu te i jeszcze muchowke i jak zamykalem drzwi, to sie ta na muche obsunela i zlamalem koncowke... :/
limit szczęścia wyczerpany... ja najbardziej płakałem za swoją wysłużoną 6letnią spiningówą firmy YORK, cudny kij ile ryb wyjął ohohoho i wszystko się skończyło na krzakach:/