Subpage under development, new version coming soon!
Subject: wedkarze
z marka penn jeszcze nie mialem doczynienia wiec Ci nic w tym temacie nie powiem, ale od paru ladnych sezonow uzywal kreciolkow shimano i powiem Ci ze jestem mega zadowolony, fakt troche kosztuja, ale naprawde fajnie chodza, moj ojciec ma tez dragona fishmakera i tez nie narzeka, ja osobiscie bede sie narazie trzymal shimano bo po co zmieniac cos z czego jestem zadowolony :)
ooo dobrze ze przypomniales, tez sie musze wybrac do krokodyla wedke odebrac bo juz z miesiac u nich lezy hehe, a Ty tez z wrocka jestes rozumiem? :)) mi wlasnie w krokodylu doradzili pare rzeczy :) zawsze mowia co warto kupic a co nie wiec Ci pewnie doradza jakiego kreciola warto kupic :)
ooo dobrze ze przypomniales, tez sie musze wybrac do krokodyla wedke odebrac bo juz z miesiac u nich lezy hehe, a Ty tez z wrocka jestes rozumiem? :)) mi wlasnie w krokodylu doradzili pare rzeczy :) zawsze mowia co warto kupic a co nie wiec Ci pewnie doradza jakiego kreciola warto kupic :)
ostatnio sandał na spynyng... powoli żegnam się z tym sezonem, kilka wypadow i podsumowanie :P
dzis byłem na zywca .... pół reklamowki grzybów nazbierałem :)
co do pennów to mam jednego i jest zajebisty poge śmialo polecic reszta to shimano i też moge polecić wiec wiec jak wibierasz miedzy takimi firmami to spoko okumy też sa fajne
a co do amurów to kilka mi sie udało złapać najczęściej na kukurydze albo cały pęczek na włosie :p najczesciej jak na karpia sie zasadzam to amur bierze bo na samego amura sie nigdy nie szykowałem i to prawda ze na paczatku idzie dość głatko jak mały karpik ale jak sie go holuje to jest taki punku juz przy brzegu że zaczyna wariować i wtedy można poczuć jego siłe
a co do amurów to kilka mi sie udało złapać najczęściej na kukurydze albo cały pęczek na włosie :p najczesciej jak na karpia sie zasadzam to amur bierze bo na samego amura sie nigdy nie szykowałem i to prawda ze na paczatku idzie dość głatko jak mały karpik ale jak sie go holuje to jest taki punku juz przy brzegu że zaczyna wariować i wtedy można poczuć jego siłe
ja tylko shimano przyznam szczerze, no i mam jednego cormorana, ktory wyholowal mi karpia ponad 15kg i przezyl wiec tez nie jest zly, ale moze zaczne szukac czegos innego powoli, trzeba wszystkiego probowac, chociaz ja jestem taki ze jak jestem z czegos zadowolony to juz sie tego trzymam :)
ja bylem w niedziele na rybkach, nastawilem sie na karpia i cos mniejszego czyli jakis linek czy plotka, na zestaw karpiowy (pleciona jak i przypon z pleciony) kompletnie nic, natomiast na lekki zestaw dwa karpie takie po 3kg, zajebista walka na takim lekkim sprzecie z taka rybka, zylka 0,20 przypon 0,16 takze troszke sie pobawilem z nimi :) moze jeszcze pojade w ktorys dzien zakonczyc gdzies sezon, poki jeszcze nie ma -20 :)
ja bylem w niedziele na rybkach, nastawilem sie na karpia i cos mniejszego czyli jakis linek czy plotka, na zestaw karpiowy (pleciona jak i przypon z pleciony) kompletnie nic, natomiast na lekki zestaw dwa karpie takie po 3kg, zajebista walka na takim lekkim sprzecie z taka rybka, zylka 0,20 przypon 0,16 takze troszke sie pobawilem z nimi :) moze jeszcze pojade w ktorys dzien zakonczyc gdzies sezon, poki jeszcze nie ma -20 :)
no mi raz sie zapiął karpik na lekki spining taki 2 kg to miałem jeden z fajniejszych holi :p bo wedka miekka żyłka cienka wiec było sporo zabawy
a co do łowienia na lodzie to ja zacząłem 2 sezony temu i powiem ze pierwsze wypady były takie sobie ale przy 4 czy 5 jak złapiesz faze to potem czekasz tylko az lód bedzi gruby zeby mozna było sobie na rybki zapolowac
a co do łowienia na lodzie to ja zacząłem 2 sezony temu i powiem ze pierwsze wypady były takie sobie ale przy 4 czy 5 jak złapiesz faze to potem czekasz tylko az lód bedzi gruby zeby mozna było sobie na rybki zapolowac
ja w tym sezonie na spinningówke 8kg karpia złowiłem, zyłka 5,5kg wytrzymalosci, myslalem ze nie dam rady...
dzisiaj krótki wypad nad Wisłę... przełaziłem po żeremiu i to był błąd... nie dość że przy takim żeremiu dziadowe bobery wydarły dziurę to jeszcze gałęzie nie są dobrym nośnikiem :D zaczęły bronić domu dobrze że wędką jednego potraktowałem :D Strach jak cholera...
no taka zabawa jest najlepsza :p ale 8 kg karpik to juz porządnie jedzie :p ja tego mojego karpika to na okoniowy zestaw zahaczyłem wiec jakby sie trafił mi teki 8 kg to na bank by sie zerwał a najwet jakby sie nie zerwał to niebyło by go jak pompować takim miekkim kijkiem jaki miałem :p
w weekend byłem na starorzeczu wisły z łopatą... tam gdzie wiosną lłapałem na dwumterowy grunt teraz mogłem wejść i sobie pogłębić tak też zrobiłem... czekać aż wisła wyjdzie z brzegu i moje łowisko będzie głębsze o 50cm :P
Bylem dzis dwie godzinki w dwoch miejscach i kiszka - bardzo duzo wody, bardzo silny nurt. Zmarzlem, ale zadowolony jestem, ze sie z domu ruszylem. :)
Gdzie?! Gdzie dużo wody? u ans wisła ma średnio 80cm, a to i tak dużo po przy brzegu na międzytamiach w woderach się ąłzi i do jajek daleko :(
dzisiejsza wyprawa, trochę padało, siedziałem sobie. Siedziałem i na drugi brzeg dołka wpadło trzech typów, jeden podeszedł i mówi "Nie rób kłopotów, nie dzwoń nigdzie" i poszedł, w tym czasie dryga poszła do wody... ale zwinęli się dość szybko bo wędkarzy jeszcze dwóch przyszło. A ja na robaczka trzy szczupaczki, najdłuższy na 44cm, zsderenrowałem się i poszedłem żywca łapać, złapałem krapika, zmajstrowałem żywcówkę i wyjąłem jeszcze jednego pistoleta, ale spaprałem ładnego takeigo koło 60cm, w weekend tam wróce po niego :P