Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: wedkarze

2008-06-12 12:37:51
nie wiem nie widze innego rozwiązania kula wodna jest raczej jedynym rozwiązaniem:P
2008-06-13 22:02:28
Ja wczoraj zrobiłem sobie małą rundkę po wisle 4km na łowisko 6km brzegu i do domu kolejne 4km:D nogi mi z d*py prawie wypadły, przełaziłem po takich haszczach że mnie nie było zza krzaków widać:/ przejście z jednej do drugiej tamy zajmowalo 20minut:/ wogóle ścieżek nie ma, ale są plusy takiej dziczy w pewnym momencie jak schodziłem z jednej tamy stanąłem "face to face" z sarną:D myślałem że mnie stratuje ale się odwróciła i uciekła a byłem od niej z 5metrów! potem siadłem na jednej tamie zrezygnowany i patrzyłem sobie w wode pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem jaskółka leciała tuż tuż nad wodą a zaraz jej nie było to chyba szczupak był wyskoczył, bydle z 5kg, cos niesamowitego! A ryby jak nie było tak nie ma, jutro kolejne 20km do obrobienia może mi się poszczęści:D ale nie powiem jedno branie jakie miałem to aż mnie ryba wodą ochlapała stałem na "główce" tamy i już wyciągałem blache a w nią uderzył boleń z taką mocą że woda mnie ochlapała:d a ja mało do wisły nie wpadłem:P
2008-06-14 23:03:30
dziś był ciąg dalszy wędrówek po brzegu wisły odnowiła mi się kontuzja śródstopia:/ napieprza zdrowo:( ryby znowu nie złapałem zerwałem kilka blach i WOBLERA którego kupiłem w tym tygodniu a od brata dostałem jakimś badylem po japie że teraz cała kichawa nawala wry napuchły i oko boli:/ ogólnie lipa!!
2008-06-14 23:17:32
2 tyg temu pojechalem najedna z rzeczek wokol miasta gdzie mieszkam... fox river czyli rzeka lisia...od 5.30 do 9 nalapalem 6kg drumfish (cos na styl leszcza tylko zdecydowanie mniej osci!) kt wzialem do domu drugie tyle wypuscilem... w sumie chcialem nalapac catfish cos na styl suma.. ale wyszedl leszczyk.. na gruncik na czerwonego masakra jak bralo!! ale tutaj z tego co sie orientuje to takie prawidlo...dla mnie zabawa przednia...
2008-06-14 23:19:18
hehe to gdzie takie ryby żyją w usa??
2008-06-15 21:56:34
no więc,, 10 godz nad stawem.. 2 kilowy sum.. ze 3 karaśki koło pól kilo każdy.. i sporo mini sumików.. oczywiście chwasty.. dziwna sprawa że karpie nie brały.. jeden kumplowi wziął, ale jakis spory.. myślę że ponad 3 kilo.. zerwał mu przypon
2008-06-16 17:34:10
kurfa jak czytam to gdzie wy na te ryby jeździcie. w moim okręgu koło płocka to jedyna nadzieja w Wiśle koło mostwów. bo jeziora oprócz szczupaków to tylko katar ostatnio można złapać :D
2008-06-16 17:43:31
no na 5km wisły miałem jednego wymiarowego szczupa:P
2008-06-17 23:21:21
jutro na ryby znowu na spining tym razem uzbrojeni w noew blachy gumy i woblery:D
2008-06-19 13:48:01
wreszcie jest!! szczupak 50cm!! równiutko!! złapany na wibraxa na samym szczycie główki bardzo się zdziwiłem jak go wyjołem bo srebrny wibrax jest blachą typowo boleniową a zarzuciłem w największy nurt i siciągałem blache tuż pod powierzchnią wody bardzo szybko licząc na bolenia a tu taki psikus:D złapałem też wczoraj jeszcze jednego szczupaka ale pistoleta i małego okonia:D
2008-06-23 16:18:29
up co to na ryby nie chodzicie już?
2008-06-23 21:05:17
ja byłem w niedziele u siebie na wiśle pierwszy raz w tym roku. niestety wybrałem kijowe miejsce bo mi sie dalej nie chciało szukać :P skończyło sie na 4 rybkach na koszyczek. po 3 godzinach przyszedł taki wiatr że mi wedke z widełek przewracało więc się zmyłem na chatke :)
2008-06-23 22:22:54
ja też lubie łowić ryby może super doświadczony nie jestem ale coś tam łowić umie :D rok temu w wakacje złowiłem lina ponad 1kg miał :) i szczupaczka 60cm :D już sie nie moge doczekać jak znowu pojade na ryby :)
2008-06-23 22:27:39
to jak taki niedoświadczony jesteś to chyba masz szczęśliwą ręke:D
2008-06-23 22:41:05
noo złowić może i umiałem ale za cholere wyciagnac nie moglem tak sie szarpał lin ze szczupakiem... dopiero wujek mi pomogl, a z linem to w ostatniej chwili dał rade po ledwo złapał i żyłka się zerwała :D
2008-06-23 22:49:25
hehe emocje są ogromne przy holu takiej ryby:D