Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: wedkarze

2008-11-06 10:04:30
ja też slyszałem o wpływie ciśnienia na aktywność ryb ale... większą wagę przywiązuje do kierunku wiatru jak wieje ze wschodu to nic sie nie złapie:/
2008-11-06 10:35:02
Message deleted

2008-11-08 20:52:32
nom ja tez slyszalem ze jesli cisnienie jest stale przez jakis okres czasu to ryby biora lepiej ;) ale na jakim poziomie ma byc najlepiej to tego juz nie wiem ;P poszukaj gdzies na forum na necie ;) pewnie duzo takich watkow jest i sie dowiesz ;P

a co do wiatru to swieta racja... miecha tamu bylem na mazurach... bylo dosc chlodno i nieraz cos tam pokropilo no i oczywiscie wiatr ze wschodu ;/ i cisza byla... przez 4 dni... okon i pare ploci... ale 5 dnia wypogodzilo sie troche no i wiatr sie obrocil... poludniowy zachod gdzies tak i wtedy naprawde bylo eldorado ;))) za kazdym rzutem ploc i to takie sporawe byly ;P dlatego teoria wiatru jak najbardziej jest prawdziwa ;P
2008-11-08 21:06:11
Wiatr ze wschodu ryby chodu :)

Najlepsze ciśnienie to w granicach 1013-1020 hPa :>
2008-11-08 21:09:21
Pozdro dla wszystkich wędkarzy.

Dedykuję wam ten kawał:

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

;)
2008-11-08 21:12:35
Tylko po co wędkarzowi wiatrówka...
Lepszy granat :)
2008-11-08 21:31:25
byłem wczoraj na rybkach.. efekty całodziennego łowienia :

ilość brań 0

zrobionych kilometrów 90

zjedzonych 7daysów 4

generalnie dupa..

To było ostatnie wędkowanie w tym roku. Zacznę na wiosnę
2008-11-08 21:34:37
To fatycznie kiepsko :/
Ja też teraz już nigdzie nie jeżdże, bo to sie nie opłaca w taką pogode.

A do wiosny ryby chociaż troche podrosną :]
2008-11-08 21:41:36
tzn to dobre miesiące na szczupaka np.. rzucałem na spining, kumpel też. No ale ryby no cóż, w ogóle nie aktywne. Siedziałem w jednym miejscu, to na wodzie zero ruchów. Znalazłem inne, płytsze - średno z 1,5 metra. Małe rybki do 5 cm rzucały się nad wodą. Wyglądało to jakby coś je ganiało. Zaczeliśmy spiningować tam, ale bezowocnie. Tzn raz coś czułem na szczytówce, ale mogłem wsumie o coś zahaczyć. Jeżeli jechać teraz na rybki to widzę to tak. Nałapać żywca i bombka albo na spining. Biała ryba nie żeruje.
2008-11-08 21:49:40
Jak masz kilka wędek, to możesz jedną na grunt a drugą na spining mieć :)
Bo z gruntu to tak oszałamiającą szybko nie będą brały, a jak przy spiningu troche pomachasz kijem, to i sie cieplej od razu zrobi :)
2008-11-08 21:51:55
3 wędki miałem :) Grunt, spławik i spining. Od spiningu to mnie tylko plecy rozbolały. Cieplej się zrobiło od wódeczki z herbatą.
2008-11-08 21:54:36
Aaa ;]
I do tej herbaty z wkładką się pewno szamało 7 daysy ;]
To nie dziwota, że z pustymi rękoma wróciłeś ;]

Spining szybko niszczy człowieka i sprzęt :P
2008-11-08 21:59:29
Sprzęcik to akurat mam fajny. W ogóle jaką opcję miałem po przyjeździe na miejsce. Rozkładam wędki a na kołowrotkach miałęm plecionki. Jedna sponing, druga na grubnt. zarzucam hamulec ustawiony. Sprawdzamhamulec a tu plecianka na kołowrotku ślizga mi się. Sprawdzam jedną wędkę, potem drugą. Wydaje mi się , że plecionka po łowieniu był napęczniała teroche i jak to potem wyparowało to zmniejszyła się objętościowo. dopoiero jak wyrzuciłem zestawy na kilkadziesiąt metrówi i rozwinąłem jeszce parę metrów na brzegu to dotarłem do takiego punktu na kołowrotku gdzie przestało się ślizgać. A Ty jak łowisz tro na plecionkę czy żyłkę?
2008-11-08 22:05:00
Ja na żyłkę tylko łapie :)
2008-11-08 22:23:29
a ja moze jutro podjade nad jeziorko cos pospiningowac na jesien ;) moze jakis zebaty sie trafi ;) okonek albo bolen ;P bo ponoc wszystko tam jest ;D
2008-11-08 22:32:20
i wiaterek ma byc git ;D poludniowo-zach wiec chyba gitarka ;) moze cos bedzie sie dziac ;)