Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Dziwactwa na ziemi ;)
slazak [del] to
All
Na calym swiecie wystepuja rozne zjawiska i miejsca, postacie, potwory itp.I teraz pytanie.Jakie jest wasze zdanie czy nastawienie do tych "dziwactw"?Najbardziej znane "potwory" to:
1.La/El-Chupa-Kabra - zwirzatkow podobne do malego smoka, lysy, chudziutkie raczki (albo lapy), ogon, swiecace na zielono oczy, smiedzi siarka(narkowman, a nie potwor) i cecha charakterystyczna: wysysa z ofiary krew oraz organy nie pozostawiajac zadnego sladu :|
Kiedys ogladalem o nim jakis program i bylo, ze pewnien mezczyzna wracajac do samochodu (byl cos zalatwic), zauwazyl jakiegos smoka, potwora, kota - cholera wie, ktory probowal dostac sie do jego psa.Policjant (on byl policjantem) wyciagnal gnata i strzelil do niego, a kula jedynie wbila sie w niego :|
UWAGA:PONOC WYSTEPUJE W POLSCE!
2.wielka stopa - to juz sie przejadlo, malpa, ktora (wedlug swiatkow) zyje w gorach skalistych, zywi sie resztkami naszego porzywienia (do czegos sie przydaje) i lesna zwierzyna.Wiele nie powiem o tym "zwierzeciu", bo nic wiecej nie slyszalem.Troche teorii:
Wg. różnych teorii "Wielka Stopa" może być wczesnym hominidem: Gigantopitekiem, Paranthropusem, Meganthropusem. Niektórzy sugerują, że jest to istota z innego wszechświata, która przez "dziury w czasoprzestrzeni", pojawia się u nas na krótkie okresy czasu, co miałoby uzasadnić nieschwytanie do tej pory tak dużego zwierzęcia.
3.Potwor z Loch Ness - dinozaur lub obcy (jak wszystkie te przypadki), ma ona wiele ksztaltow - z opowiesci obserwatorow.Jest wiele kaset z tym, ale zadne z nich nie przekonalo naukowcow do istnienia potwora.Pierwszy obserwator to: Św. Kolumban, ktory napisal swoje przezycie w ksiazce: Żywotu Św. Kolumbana w 700 roku n.e (troche ten potwor juz zyje).
4. Ufo - wszystko co sie wydarzy to sprawka UFO.Kosmici, ktorzy odwiedzaja nasza planete aby wyrzucic swoje pampersy i odchody.Ufo widzianu juz we wszystkich krajach i na wszystkich kontynentach, czy wyspach.Wiele osob zostalo porwanych z lozek i badanych przez kosmitow (glownie amerykanie).Wedlug mnie, moga istniec jakies ufoludki, gdyz jest pelno galaktyk, na ktorych mogly by sie wychowywac.Mozna tutaj mowic w nieskonczonosc, ale ja nie chce napisac ksiazki, ktore juz sa napisane (i to nie malo).
Wiecej takich "potworow" nie znam, ale teraz rozne zjawiska i miejsca.
1.trojkat bermudzki - jedno z najbardzie znanych miejsc na ziemi, ktore porywa statki i samoloty.Oczywiscie na mysl pojawia sie UFO.Szlag trafil ufo ;) Wedlug mnie przypadki w trojkacie powoduja superpioruny - Zwykłe wyładowanie, jakie możemy zaobserwować w atmosferze, osiąga maksymalnie ok. 100 mld W. Superpiorun to energia rzędu 10 trylionów watów (występowanie tych zjawisk jest niezmiernie rzadkie, badania przeprowadzone w okresie 40 miesięcy wykazały tylko 17 przypadków takich wyładowań). Taka energia, trafiając w wodę obok statku, mogłaby z łatwością ją zagotować, przyczyniając się do powstania gwałtownej mgły lub właśnie zjawiska "białej wody"..
Historyjka (jedna z wielu.Dlugie, ale fastynujace):
-Do jeszcze dziwniejszego zdarzenia doszło 5 grudnia 1945 r. O godzinie 14:00 eskadra pięciu bombowców typu Grumman TBM-3 "Avenger", należących do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, wystartowała z lotniska Fort Lauderdale na Florydzie. Był to lot ćwiczebny, połączony z patrolowaniem terenu. Samoloty były zaopatrzone w paliwo wystarczające na przelot ponad 1500 km. Warunki atmosferyczne tego dnia były dobre. O godzinie 15:15 dotarła do bazy pierwsza dziwna wiadomość. Dowodzący eskadrą porucznik Taylor powiadomił lotnisko, że prawdopodobnie piloci zboczyli z kursu i nie widzą stałego lądu. Po tym komunikacie na 45 minut została zerwana łączność.
O godz. 16.00 z nieznanych przyczyn Taylor oddał dowództwo nad eskadrą kap. Stiversowi. Meldunek radiowy, jaki dotarł do bazy, nie był optymistyczny, eskadra zgubiła się i prawdopodobnie krążyła nad wodami Zatoki Meksykańskiej. Z komunikatu wynikało także, że paliwo jest na wyczerpaniu, a każdy samolot dysponuje innymi odczytami z instrumentów pokładowych. Ostatni komunikat to desperacki krzyk, oznajmiający, że samoloty wkraczają w obszar "białej wody" - i był to ich koniec. Po tej wiadomości nie udało się przywrócił łączności z eskadrą.
Tymczasem na ziemi ogłoszono alarm. Z misją ratowniczą pierwszy ruszył wodnopłatowiec typu Martin Mariner PBM, zaopatrzony w specjalne instrumenty i urządzenia, mające pomóc lotnikom zmuszonym do wodowania. Ekipa składająca się z dwunastu osób, podobnie jak eskadra, przepadła bez śladu. W ciągu kilku godzin na terenie tym zaginęło 6 samolotów z 27 osobami na pokładzie. By ich odnaleźć, rozpoczęto największe w dziejach marynarki USA poszukiwania morskie i lotnicze. W operacji uczestniczyło 277 samolotów, 4 niszczyciele marynarki, kilka okrętów podwodnych, 18 jednostek Straży Przybrzeżnej, specjalne statki ratownicze oraz setki prywatnych łodzi i jachtów. Do poszukiwań przyłączyły się również jednostki marynarki brytyjskiej i samoloty RAF-u. Przeszukano obszar ok. 600 tys. km kwadratowych, nie znajdując nic poza ćwiczebną tarczą strzelecką. Około godziny 19:00 lotnisko w Opa-Locka pod Miami odebrało słaby sygnał radiowy "FT... FT...", który stanowił część sygnału wywoławczego zaginionej eskadry (FT-74).
wiecej nie znam :>, ale czekam na wasze relacje i podzielenie sie informacjami, badz jeszcze innymi "dziwactwami" ;)
(edited)
1.La/El-Chupa-Kabra - zwirzatkow podobne do malego smoka, lysy, chudziutkie raczki (albo lapy), ogon, swiecace na zielono oczy, smiedzi siarka(narkowman, a nie potwor) i cecha charakterystyczna: wysysa z ofiary krew oraz organy nie pozostawiajac zadnego sladu :|
Kiedys ogladalem o nim jakis program i bylo, ze pewnien mezczyzna wracajac do samochodu (byl cos zalatwic), zauwazyl jakiegos smoka, potwora, kota - cholera wie, ktory probowal dostac sie do jego psa.Policjant (on byl policjantem) wyciagnal gnata i strzelil do niego, a kula jedynie wbila sie w niego :|
UWAGA:PONOC WYSTEPUJE W POLSCE!
2.wielka stopa - to juz sie przejadlo, malpa, ktora (wedlug swiatkow) zyje w gorach skalistych, zywi sie resztkami naszego porzywienia (do czegos sie przydaje) i lesna zwierzyna.Wiele nie powiem o tym "zwierzeciu", bo nic wiecej nie slyszalem.Troche teorii:
Wg. różnych teorii "Wielka Stopa" może być wczesnym hominidem: Gigantopitekiem, Paranthropusem, Meganthropusem. Niektórzy sugerują, że jest to istota z innego wszechświata, która przez "dziury w czasoprzestrzeni", pojawia się u nas na krótkie okresy czasu, co miałoby uzasadnić nieschwytanie do tej pory tak dużego zwierzęcia.
3.Potwor z Loch Ness - dinozaur lub obcy (jak wszystkie te przypadki), ma ona wiele ksztaltow - z opowiesci obserwatorow.Jest wiele kaset z tym, ale zadne z nich nie przekonalo naukowcow do istnienia potwora.Pierwszy obserwator to: Św. Kolumban, ktory napisal swoje przezycie w ksiazce: Żywotu Św. Kolumbana w 700 roku n.e (troche ten potwor juz zyje).
4. Ufo - wszystko co sie wydarzy to sprawka UFO.Kosmici, ktorzy odwiedzaja nasza planete aby wyrzucic swoje pampersy i odchody.Ufo widzianu juz we wszystkich krajach i na wszystkich kontynentach, czy wyspach.Wiele osob zostalo porwanych z lozek i badanych przez kosmitow (glownie amerykanie).Wedlug mnie, moga istniec jakies ufoludki, gdyz jest pelno galaktyk, na ktorych mogly by sie wychowywac.Mozna tutaj mowic w nieskonczonosc, ale ja nie chce napisac ksiazki, ktore juz sa napisane (i to nie malo).
Wiecej takich "potworow" nie znam, ale teraz rozne zjawiska i miejsca.
1.trojkat bermudzki - jedno z najbardzie znanych miejsc na ziemi, ktore porywa statki i samoloty.Oczywiscie na mysl pojawia sie UFO.Szlag trafil ufo ;) Wedlug mnie przypadki w trojkacie powoduja superpioruny - Zwykłe wyładowanie, jakie możemy zaobserwować w atmosferze, osiąga maksymalnie ok. 100 mld W. Superpiorun to energia rzędu 10 trylionów watów (występowanie tych zjawisk jest niezmiernie rzadkie, badania przeprowadzone w okresie 40 miesięcy wykazały tylko 17 przypadków takich wyładowań). Taka energia, trafiając w wodę obok statku, mogłaby z łatwością ją zagotować, przyczyniając się do powstania gwałtownej mgły lub właśnie zjawiska "białej wody"..
Historyjka (jedna z wielu.Dlugie, ale fastynujace):
-Do jeszcze dziwniejszego zdarzenia doszło 5 grudnia 1945 r. O godzinie 14:00 eskadra pięciu bombowców typu Grumman TBM-3 "Avenger", należących do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, wystartowała z lotniska Fort Lauderdale na Florydzie. Był to lot ćwiczebny, połączony z patrolowaniem terenu. Samoloty były zaopatrzone w paliwo wystarczające na przelot ponad 1500 km. Warunki atmosferyczne tego dnia były dobre. O godzinie 15:15 dotarła do bazy pierwsza dziwna wiadomość. Dowodzący eskadrą porucznik Taylor powiadomił lotnisko, że prawdopodobnie piloci zboczyli z kursu i nie widzą stałego lądu. Po tym komunikacie na 45 minut została zerwana łączność.
O godz. 16.00 z nieznanych przyczyn Taylor oddał dowództwo nad eskadrą kap. Stiversowi. Meldunek radiowy, jaki dotarł do bazy, nie był optymistyczny, eskadra zgubiła się i prawdopodobnie krążyła nad wodami Zatoki Meksykańskiej. Z komunikatu wynikało także, że paliwo jest na wyczerpaniu, a każdy samolot dysponuje innymi odczytami z instrumentów pokładowych. Ostatni komunikat to desperacki krzyk, oznajmiający, że samoloty wkraczają w obszar "białej wody" - i był to ich koniec. Po tej wiadomości nie udało się przywrócił łączności z eskadrą.
Tymczasem na ziemi ogłoszono alarm. Z misją ratowniczą pierwszy ruszył wodnopłatowiec typu Martin Mariner PBM, zaopatrzony w specjalne instrumenty i urządzenia, mające pomóc lotnikom zmuszonym do wodowania. Ekipa składająca się z dwunastu osób, podobnie jak eskadra, przepadła bez śladu. W ciągu kilku godzin na terenie tym zaginęło 6 samolotów z 27 osobami na pokładzie. By ich odnaleźć, rozpoczęto największe w dziejach marynarki USA poszukiwania morskie i lotnicze. W operacji uczestniczyło 277 samolotów, 4 niszczyciele marynarki, kilka okrętów podwodnych, 18 jednostek Straży Przybrzeżnej, specjalne statki ratownicze oraz setki prywatnych łodzi i jachtów. Do poszukiwań przyłączyły się również jednostki marynarki brytyjskiej i samoloty RAF-u. Przeszukano obszar ok. 600 tys. km kwadratowych, nie znajdując nic poza ćwiczebną tarczą strzelecką. Około godziny 19:00 lotnisko w Opa-Locka pod Miami odebrało słaby sygnał radiowy "FT... FT...", który stanowił część sygnału wywoławczego zaginionej eskadry (FT-74).
wiecej nie znam :>, ale czekam na wasze relacje i podzielenie sie informacjami, badz jeszcze innymi "dziwactwami" ;)
(edited)
ale wiele ludzi to widzialo ;) dosyc ciekawe to jest, bo nie wiem, czy kupowac wiatrowke ;)
a po co Ci wiatrowka?;p
ta .. kazdy mow ize widzial ;/
nie ma dowodow wiarygodnych.. a zdjecia te o ufo i inne to dez nie prawda na bank;/
tylko dzieci powinny wiezyc w takie cus;/
ta .. kazdy mow ize widzial ;/
nie ma dowodow wiarygodnych.. a zdjecia te o ufo i inne to dez nie prawda na bank;/
tylko dzieci powinny wiezyc w takie cus;/
ok, ale mozna o tym pogadac, gdyz pewnie kazdy (no bez przesady) widzial cos dziwnego ;) jakies duchy w starym domu, czy jakies kolka na niebie
@sieniu: przezorny zawsze zabezpieczony ;)
(edited)
@sieniu: przezorny zawsze zabezpieczony ;)
(edited)
ja tam mam pod łóżkiem wiatrówkę...najgorsze komary...nie mogę trafić... :D
moja babka sluchajaca techno zamiast Radio MAryja :)to dopiero dziwne:)
moja babka sluchajaca techno zamiast Radio MAryja :)to dopiero dziwne:)
Chupa kabra to widzialem ze 3 lata temu w Superwizjerze czy czyms takim