Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Nasze sny.
Déjà vu (fr. już widziane) - odczucie, że przeżywana obecnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w jakiejś nieokreślonej przeszłości, połączone z pewnością, że to niemożliwe.
Przykład: Osoba znajduje w pewnym mieście po raz pierwszy w życiu i nagle ma dziwne uczucie, że już kiedyś tu była, widziała te same budynki, gołębie i przejeżdżającą obok taksówkę.
Lepiej tego nie mogli opisac :D:D:d nic dodac nic ujac
Przykład: Osoba znajduje w pewnym mieście po raz pierwszy w życiu i nagle ma dziwne uczucie, że już kiedyś tu była, widziała te same budynki, gołębie i przejeżdżającą obok taksówkę.
Lepiej tego nie mogli opisac :D:D:d nic dodac nic ujac
W sumie po przeczytaniu drugi raz tego co napisałeś to nie wiem czy to dokładnie jest o to co ci chodziło
No ale tu jest o śnie świadomym i są techniki kontroli snu.
No ale tu jest o śnie świadomym i są techniki kontroli snu.
Sny prorocze
Sny prorocze podobnie jak sny odwrotne mają bardzo podobną konstrukcję. Sny prorocze przedstawiają w sposób dosłowny (czasem z elementami symbolicznymi) przyszłość jaka nas czeka.
Przykładem snu proroczego może być sen, w którym widzimy że dostaliśmy z jakiegoś konkretnego egzaminu jakąś pozytywną ocenę . Po sprawdzeniu wyników okazuje się ze sen nam się sprawdził. Zwrócić muszę uwagę, że sny prorocze nie zawsze pokazują jakieś ważne wydarzenie czekające nas w życiu. Czasem po prostu taki sen niczym się nie wyróżnia i przedstawia jakiś małoznaczący epizod naszego życia. Spotkałem się nawet kiedyś z pewnym tłumaczeniem, że zjawisko deja vu (zjawisko polegające na przekonaniu, że wydarzenie lub sytuacje obserwowane po raz pierwszy już były widziane lub przeżywane) jest przypomnieniem sobie treści snu proroczego, który kiedyś nam się śnił, a o którym zapomnieliśmy.
Sny prorocze, a także sny odwrotne są chyba najbardziej problematycznymi snami z wszystkich snów. Główny problem polega na tym, że bardzo ciężko jest odróżnić czy mamy do czynienia ze snem proroczym, czy z jego przeciwieństwem ze snem odwrotnym. Pracę nad snami proroczymi i odwrotnymi dodatkowo komplikuje to, że niekiedy w tych snach występują pewne symbole. Jak do tej pory nie napotkałem w literaturze, a także sam nie odkryłem jakiejś skutecznej metody pozwalającej na odróżnienie snów proroczych od snów odwrotnych. Osobiście więc nie podejmuję się interpretacji takich snów. Jedyną możliwością rozstrzygnięcia jaki to był rodzaj snu jest niestety poczekanie aż wydarzy się sytuacja przedstawiana w śnie, a potem porównanie tego ze snem.
Mimo tych komplikacji proponuję jednak przyglądać się tego typu snom i przykładowo jeśli przyśnią nam się numery totolotka radzę wysłać kupon z tymi numerami. Tak samo w sytuacji gdy przyśni nam się, że zdaliśmy egzamin to mimo wszystko dla własnego bezpieczeństwa doradzam żeby założyć, że jednak nie zdaliśmy i pouczyć się na ewentualną poprawkę.
W każdym razie nie należy w oparciu o jeden tego typu sen przesądzać o czekającej nas przyszłości. Jaka będzie przyszłość to tak naprawdę jest zależne od nas i od naszego działania albo braku działania.
Sny prorocze podobnie jak sny odwrotne mają bardzo podobną konstrukcję. Sny prorocze przedstawiają w sposób dosłowny (czasem z elementami symbolicznymi) przyszłość jaka nas czeka.
Przykładem snu proroczego może być sen, w którym widzimy że dostaliśmy z jakiegoś konkretnego egzaminu jakąś pozytywną ocenę . Po sprawdzeniu wyników okazuje się ze sen nam się sprawdził. Zwrócić muszę uwagę, że sny prorocze nie zawsze pokazują jakieś ważne wydarzenie czekające nas w życiu. Czasem po prostu taki sen niczym się nie wyróżnia i przedstawia jakiś małoznaczący epizod naszego życia. Spotkałem się nawet kiedyś z pewnym tłumaczeniem, że zjawisko deja vu (zjawisko polegające na przekonaniu, że wydarzenie lub sytuacje obserwowane po raz pierwszy już były widziane lub przeżywane) jest przypomnieniem sobie treści snu proroczego, który kiedyś nam się śnił, a o którym zapomnieliśmy.
Sny prorocze, a także sny odwrotne są chyba najbardziej problematycznymi snami z wszystkich snów. Główny problem polega na tym, że bardzo ciężko jest odróżnić czy mamy do czynienia ze snem proroczym, czy z jego przeciwieństwem ze snem odwrotnym. Pracę nad snami proroczymi i odwrotnymi dodatkowo komplikuje to, że niekiedy w tych snach występują pewne symbole. Jak do tej pory nie napotkałem w literaturze, a także sam nie odkryłem jakiejś skutecznej metody pozwalającej na odróżnienie snów proroczych od snów odwrotnych. Osobiście więc nie podejmuję się interpretacji takich snów. Jedyną możliwością rozstrzygnięcia jaki to był rodzaj snu jest niestety poczekanie aż wydarzy się sytuacja przedstawiana w śnie, a potem porównanie tego ze snem.
Mimo tych komplikacji proponuję jednak przyglądać się tego typu snom i przykładowo jeśli przyśnią nam się numery totolotka radzę wysłać kupon z tymi numerami. Tak samo w sytuacji gdy przyśni nam się, że zdaliśmy egzamin to mimo wszystko dla własnego bezpieczeństwa doradzam żeby założyć, że jednak nie zdaliśmy i pouczyć się na ewentualną poprawkę.
W każdym razie nie należy w oparciu o jeden tego typu sen przesądzać o czekającej nas przyszłości. Jaka będzie przyszłość to tak naprawdę jest zależne od nas i od naszego działania albo braku działania.
czesto tak mam... znaczy nie do końca bo tego pojęcia się nadużywa jeśli tylko coś się powtarza, np. Wisła przegra 0:5 i za kilka miechów tak samo to się pisze że kibice białej gwiazdy przeżyli deża wi ;] a przecierz to już było więc nie mogą być przekonani że widzą to po raz pierwszy
to co napisales to calkiem co innego, jezeli chodzi o to co pisali wczesniej:)
no tak
ale ni e o to chodzi chyba z tym przykladem o wisle... ;]
masz uczucie jak by sie cos juz dzialo ,- a napewno nie mialo miejsca ;d to jest to
ale ni e o to chodzi chyba z tym przykladem o wisle... ;]
masz uczucie jak by sie cos juz dzialo ,- a napewno nie mialo miejsca ;d to jest to
wiem ale napisałem odnośnie deża wi... że dzisiaj wiele osób mówi że miało deża wi a to wcale nie oznacza tego....
czytałem raz taką teorię na temat deja vu, że jedna półkula odbiera daną sytuację, a po chwili druga półkula wychwytuje ją z opóźnieniem, stąd wrażenie że już sie to wcześniej widziało. Ale nie wiem czy jest to zgodne z prawami biologi ;) i czy ta teoria ma jakiś sens.
Ja nie raz jak mam deja vu to się zastanawiam czy rzeczywiście to kiedyś przeżyłem (podobną sytuację) czy mi się to wcześniej przyśniło.
(edited)
Ja nie raz jak mam deja vu to się zastanawiam czy rzeczywiście to kiedyś przeżyłem (podobną sytuację) czy mi się to wcześniej przyśniło.
(edited)
Nieprawda, ja mam tak ze podczas rozmowy z kims wiem co dana osoba za sekunde, dwie zrobi, co powie :)
hmm to dziwne, ja mam tak ze np snilo mi sie cos, i dopiero jak to sie wydarzy to po paru sekundach przypominam sobie ze juz gdzies to widzialem, i nie moge w to ingerowac :(
ja nie wiem czy wiem juz to wczesniej... zawsze jak juz ta osoba cos powie to ja wtedy zawsze mysle "kurde... przeciez to juz gdzies bylo... wiedzialem ze to powie..."
na pewnym forum właśnie pisali ludzie o deja vu, inni natomiast dawali przeróżne teorie i właśnie jakiś typ obalił je wszystkie i mówi że nie dość że mu się przypomina jakaś sytuacja to znał z wyprzedzeniem jej przyszły kilkusekundowy przebieg :P
no to ja tak mam :) moze moj mozg jest bardziej w tym kierunku rozwiniety...
dokładnie, podchodzi to pod jasnowidzenie ale to tylko mały promil przedsionka do pełni potęgi ;) każdy człowiek ponoć posiada wielką energię i moc która się nawet "fizjologom" nie śniła. jasnowidzenie, lewitacja, naturalne uleczanie i takie tam...