Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Sokkerowi tatusie i ich dzieciaki
ojciec i syn gra na pewno w Brazylii :]
spotkałem jeden taki duet
spotkałem jeden taki duet
W Polsce też na pewno :) I z ojcem i synem miałem przyjemność grać :)
Gratuluję i dużo zdrowia życzę Twojemu Maluszkowi! Niech rosnie jak na drożdżach nowy kibic Ostrovii :)
Dzięki chłopaki. Z małym niestety wczoraj wieczorem się pogorszyło i wylądował na OIOMie:( Ciągle ma problemy z oddychaniem, na szczęście nie jest pod respiratorem tylko jakimś sprzętem ułatwiającym oddychanie. W razie czego są w kontakcie z Poznaniem skąd ma przyjechać specjalistyczny sprzęt. Cholernie ciężkie dni... Musi walczyć! Musi! Nie wyobrażam sobie innej sytuacji!
My też sobie nie wyobrażamy. Przynajmniej ja. Więc trzymajcie się razem i walczcie, bo cały Sokker trzyma kciuki.
Dokładnie trzymamy kciuki żeby wszystko było w porządku!
Walcz "malutki" walcz.
Buziaczki z Krakowa od Smoka :)
Powodzonka na maxa !!!
Zdróweczka po wieki !!!
Buziaczki z Krakowa od Smoka :)
Powodzonka na maxa !!!
Zdróweczka po wieki !!!
odnośnie ojca i syna, to w Szwajcarii są Polacy o nicku larsek i lars047 :]
(edited)
(edited)
Powodzenia dla smyka :)
I gratulacje dla Ciebie oraz dla Mamusi! :)
I gratulacje dla Ciebie oraz dla Mamusi! :)
Kapitalne wiadomości z rana - Mały już nie gorączkuje. Oby utrzymał tą tendencję, bo obawiali się, że gorączka może być odpowiedzią organizmu na wrodzone zapalenie opon mózgowych. Były już nawet zapytania o możliwość pobrania płynu rdzeniowo - mózgowego, by wykluczyć lub (tfu!) potwierdzić tą teorię. Jednak białko we krwi spadło z 80 do 20 (norma to 5), obrzęk Małemu też ładnie zszedł. Także na tą chwilę ta wizja się oddaliła, co nas niezmiernie cieszy. Posiew krwi też ma czysty więc są powody do zadowolenia - w końcu:) Oby tylko gorączka nie wróciła, a będzie bliżej niż dalej opuszczenia OIOMu.
Z płuckami lepiej, choć nie wszystko jeszcze OK. Ma jeszcze przyspieszony oddech czasami ale jak na tą chwile i tak jest o niebo lepiej. Dzisiaj miał zleconą gazometrię. Jutro USG serca, a w piątek USG/RTG płuc. Jeśli nie będzie gorączkował i w/w badania nie wykażą poważniejszych schorzeń to można powiedzieć, że Mały został bohaterem:) Wyszedł z niesamowitych opresji nawet nie w ciągu tygodnia. Sami lekarze są zdziwieni, że tak szybko dochodzi do siebie, bo w piątek jego stan był - delikatnie mówiąc - daleki od normy, na dobrą sprawę jego życie było wtedy zagrożone.
Teraz największa bomba:) Jeśli do końca tygodnia Mały utrzyma taką tendencję to... od piątku raz dziennie będzie go można wyciągnąć z inkubatora i wziąć na ręce:) Także serce rośnie jak się na niego patrzy. Oby tak dalej dzielnie się trzymał i nic innego się nie przyplątało! Walcz Antoś! :)
Z płuckami lepiej, choć nie wszystko jeszcze OK. Ma jeszcze przyspieszony oddech czasami ale jak na tą chwile i tak jest o niebo lepiej. Dzisiaj miał zleconą gazometrię. Jutro USG serca, a w piątek USG/RTG płuc. Jeśli nie będzie gorączkował i w/w badania nie wykażą poważniejszych schorzeń to można powiedzieć, że Mały został bohaterem:) Wyszedł z niesamowitych opresji nawet nie w ciągu tygodnia. Sami lekarze są zdziwieni, że tak szybko dochodzi do siebie, bo w piątek jego stan był - delikatnie mówiąc - daleki od normy, na dobrą sprawę jego życie było wtedy zagrożone.
Teraz największa bomba:) Jeśli do końca tygodnia Mały utrzyma taką tendencję to... od piątku raz dziennie będzie go można wyciągnąć z inkubatora i wziąć na ręce:) Także serce rośnie jak się na niego patrzy. Oby tak dalej dzielnie się trzymał i nic innego się nie przyplątało! Walcz Antoś! :)
super :) mowilam ze bedzie wszystko dobrze :) trzymamy kciuki :)