Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!
 Topic closed!!!

Subject: Sokkerowi tatusie i ich dzieciaki

2010-11-19 17:46:27
ojciec i syn gra na pewno w Brazylii :]
spotkałem jeden taki duet
2010-11-19 17:53:58
W Polsce też na pewno :) I z ojcem i synem miałem przyjemność grać :)
2010-11-19 17:55:43
chyba wiem o kim mowa;p
2010-11-19 17:56:53
Po Twojej księdze gości wnioskuję,że wiesz na pewno :)
2010-11-19 21:28:49
Gratuluję i dużo zdrowia życzę Twojemu Maluszkowi! Niech rosnie jak na drożdżach nowy kibic Ostrovii :)
2010-11-20 09:28:38
Dzięki chłopaki. Z małym niestety wczoraj wieczorem się pogorszyło i wylądował na OIOMie:( Ciągle ma problemy z oddychaniem, na szczęście nie jest pod respiratorem tylko jakimś sprzętem ułatwiającym oddychanie. W razie czego są w kontakcie z Poznaniem skąd ma przyjechać specjalistyczny sprzęt. Cholernie ciężkie dni... Musi walczyć! Musi! Nie wyobrażam sobie innej sytuacji!
2010-11-20 11:32:53
My też sobie nie wyobrażamy. Przynajmniej ja. Więc trzymajcie się razem i walczcie, bo cały Sokker trzyma kciuki.
2010-11-20 13:12:57
Dokładnie trzymamy kciuki żeby wszystko było w porządku!
2010-11-21 10:38:13
Walcz "malutki" walcz.
Buziaczki z Krakowa od Smoka :)

Powodzonka na maxa !!!

Zdróweczka po wieki !!!
2010-11-21 11:13:04
trzymam kciuki,powodzenia!!!
2010-11-21 11:24:30
odnośnie ojca i syna, to w Szwajcarii są Polacy o nicku larsek i lars047 :]
(edited)
2010-11-21 12:04:16
Powodzenia dla smyka :)

I gratulacje dla Ciebie oraz dla Mamusi! :)
2010-11-24 13:55:43
Kapitalne wiadomości z rana - Mały już nie gorączkuje. Oby utrzymał tą tendencję, bo obawiali się, że gorączka może być odpowiedzią organizmu na wrodzone zapalenie opon mózgowych. Były już nawet zapytania o możliwość pobrania płynu rdzeniowo - mózgowego, by wykluczyć lub (tfu!) potwierdzić tą teorię. Jednak białko we krwi spadło z 80 do 20 (norma to 5), obrzęk Małemu też ładnie zszedł. Także na tą chwilę ta wizja się oddaliła, co nas niezmiernie cieszy. Posiew krwi też ma czysty więc są powody do zadowolenia - w końcu:) Oby tylko gorączka nie wróciła, a będzie bliżej niż dalej opuszczenia OIOMu.
Z płuckami lepiej, choć nie wszystko jeszcze OK. Ma jeszcze przyspieszony oddech czasami ale jak na tą chwile i tak jest o niebo lepiej. Dzisiaj miał zleconą gazometrię. Jutro USG serca, a w piątek USG/RTG płuc. Jeśli nie będzie gorączkował i w/w badania nie wykażą poważniejszych schorzeń to można powiedzieć, że Mały został bohaterem:) Wyszedł z niesamowitych opresji nawet nie w ciągu tygodnia. Sami lekarze są zdziwieni, że tak szybko dochodzi do siebie, bo w piątek jego stan był - delikatnie mówiąc - daleki od normy, na dobrą sprawę jego życie było wtedy zagrożone.
Teraz największa bomba:) Jeśli do końca tygodnia Mały utrzyma taką tendencję to... od piątku raz dziennie będzie go można wyciągnąć z inkubatora i wziąć na ręce:) Także serce rośnie jak się na niego patrzy. Oby tak dalej dzielnie się trzymał i nic innego się nie przyplątało! Walcz Antoś! :)
2010-11-24 14:01:18
no i git ;)
2010-11-24 15:02:07
Świetna wiadomość! ;-]
2010-11-24 15:07:15
super :) mowilam ze bedzie wszystko dobrze :) trzymamy kciuki :)