Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Jak poderwac dziewczyne:]
1.zadne reguły;p (tylko swoje teorie)
2.Ty nie nalezysz (ale moze 60% czyli wiekszosc nalezy-zalezy od wielu czynników)
3.Czyli moje ziomy tez bzdury mówia.
2.Ty nie nalezysz (ale moze 60% czyli wiekszosc nalezy-zalezy od wielu czynników)
3.Czyli moje ziomy tez bzdury mówia.
cichaj... kamee się okazuje normalnym gościem, skoro roztocz z loczkiem z nim wytrzymali tyle czasu to chyba jest normalny :P
chciałbym zauwazyc ze jednak starszy jestem od Ciebie.
a tera off-dobranoc.
a tera off-dobranoc.
"Ziomy" moze tak mowia, bo wstyd im sie przyznac do prawdy :>. Wiesz.. jak nie sa w stanie nikogo poderwac, podejdzie do takiego jeden pasztej i juz moze powiedziec, ze 'inne leca na niego bardziej niz on na nie' :>.
@Small G: Pokuta moze byc przyjemna ;)
@Small G: Pokuta moze byc przyjemna ;)
to sie okaze jak przyjade do Wawy :P moze przezyje to spotkanie:P
co tzn starszy??? jestes pewien?? piszesz jak malolat i nie sadze ze jestes!!!
Z roztoczem fajnie sie gadalo.. Sporo chlopak przezyl w akademiku :p No i jest z tej samej uczelni ;]
ps. a ta panienka to dziewczyna loczka? nie najgorsza chyba ;)
ps. a ta panienka to dziewczyna loczka? nie najgorsza chyba ;)
Kurcze ja mam powazniejszego problema niz wy ;p
Jutro id ena 18tke od znajomych(5 osob z klasy organizuje) i chcialem zaprosic taka jedna bliska przyjaciolke, ale zapomnialem o jej rodzicach i nie chca jej puscic, pozniej gadalem z taka inna dobra przyjaciolka i powiedziala mi ze jakbym poszedl do jej rodzicow(Od Anety , tej co chce zaprosic) i z nimi bym rozmawial i powiedzial ze bede jej pilnowac, odprowadze ją itp to sie zgodza,, a problemem jest to ze nigdy nie widzialem jej rodzicow i wogole wole sie ich nie pytac i chyba bede musial sam isc...
Jutro id ena 18tke od znajomych(5 osob z klasy organizuje) i chcialem zaprosic taka jedna bliska przyjaciolke, ale zapomnialem o jej rodzicach i nie chca jej puscic, pozniej gadalem z taka inna dobra przyjaciolka i powiedziala mi ze jakbym poszedl do jej rodzicow(Od Anety , tej co chce zaprosic) i z nimi bym rozmawial i powiedzial ze bede jej pilnowac, odprowadze ją itp to sie zgodza,, a problemem jest to ze nigdy nie widzialem jej rodzicow i wogole wole sie ich nie pytac i chyba bede musial sam isc...
Nie pękaj.. Ja polowe rodziny swojej obecnej poznalem na naszym drugim spotkaniu :>
nie krepuj sie, sprobuj co Ci zalezy jesli sie nie zgodza to pojdziesz sam ale isc sie zapytac mozesz- w pysk nie dostaniesz za to :P
no dobra, jutro po szkole pojde sie spytac, ale lepiej by ona przy tym byla czy nie?:D