Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: »watek polityczny
zaden nerwus tylko jak ktos popiera faszystow to mnie krew zalewa :/
z zeszytu szkoleniowego mlodziezy wszechpolskiej- autor Wojciech Wierzejski (MW LPR), rok 2002:
2. Metoda „okupacji” szkoły. Każdy okręg boryka się z problemem znalezienia źródła,
z którego systematycznie zasilany byłby przez młodych, nowych działaczy. Stale potrzeba
nam nowej krwi, odnowienia ducha, nowych ludzi, którzy z jednej strony wymagają od nas
zwiększenia aktywności, z drugiej sami ożywiają świeżym duchem nieskalanej ideowości i
poświęcenia. Z każdego rocznika musimy wyławiać najaktywniejszych, najwybitniejszych
i najzdolniejszych, tak, by cała przyszła polska elita przeszła przez szkołę myślenia narodowego
(por. A. Doboszyński, Ustrój Państwa Narodowego).
Dlatego lokalizujemy konkretną szkołę średnią (również podstawową, lecz to wymaga
dodatkowych zabiegów), jedną lub - gdy okręg prężniejszy - więcej. Wybór szkoły zależy
od jej wielkości, usytuowania blisko centrum lub w pobliżu lokalu MW, znajomości jakiegoś
nauczyciela, czy katechety, ilości naszych działaczy w niej uczących się, przychylności
dyrekcji itp. Zaczynamy od rozmowy z księdzem, nauczycielem lub osobą (grupą) z nami
sympatyzującą. Składamy wizytę u dyrektora informując go, iż chcemy założyć patriotycznowychowawczą
organizację do samokształcenia młodzieży. Jeśli mierziłaby go nazwa MW, to
założyć można koło historyczne, czy turystyczno-krajoznawcze. Niech tylko pozwoli, może
da salę, gablotkę na gazetki ścienne, dostęp do ksero itp. -pierd...e skrzyzowanie metod amwaya, oriflamea, zeptera, avonu i jakiegos innego chorego sekciarstwa!!!- przyp. general
Następnie wchodzimy z kilkoma odczytami na godzinę wychowawczą, religię, historię...,
może organizujemy projekcję wideo jakiegoś filmu narodowego, spotkanie z kimś ciekawym.
Trzecia kwestia to „zalanie” materiałami propagandowymi: co tydzień plakaty informacyjne
o MW, z podanym namiarem na prezesa lub lokal, akcje ulotkowe, „wytapetowanie”
ścieżek do szkoły ze wszystkich stron materiałami o MW. Przychylność księdza i choć jednego
nauczyciela to klucz do pełnego sukcesu. Ksiądz mógłby np. podać nazwiska ludzi, z
którymi warto porozmawiać i skierować ich do nas. Pamiętajmy zawsze, że musimy zobyć
dla Polski i Ruchu Narodowego ludzi najwybitniejszych, nie koniecznie już urobionych
politycznie. Może ktoś jeszcze nie odkrył w sobie powołania do służby Sprawie Narodowej,
a praca w MW mu to uwyraźni. Ambicją każdego koła winno być posiadanie choć kilku
ludzi we wszystkich szkołach średnich i przyczółki w podstawówkach. Na obecnym jednak
etapie zadaniem jest posiadanie choć 3-4 „okupowanych” przez nas szkół-źródeł. To, czego
nam - Polakom brakuje, to myślenia w perspektywie wielopokoleniowej; jak uczył nas J.L.
Popławski - pracować dla Sprawy, której owoców nie będzie nam dane oglądać za naszego życia
(wierzymy oczywiście w osiągnięcie naszych celów o wiele prędzej, ale pracować musimy z
myślą wybiegłą o całe pokolenia w przód).
jak to sie stalo, ze zwierzchnik takiego beeeep... jak wierzejski zostal ministrem edukacji???
zwracam uwage na slowa "katecheta", "ksiadz"... mam pare latek i zalapalem sie jako dzieciak na zajecia z religii w salkach katechetycznych przy kosciele. i to bylo dobre. bardzo dobre. pierwszemu katechecie, albo nawet ksiedzu, ktory postepowalby wg slow wierzejskiego, splunalbym pod nogi a swojemu dziecku zakazal udzialu w lekcjach religii, oczywiscie dokladnie tlumaczac cala sprawe.
w tej smiesznej publikacji mozna znalec cele Organizacji. jednym z nich jest: 5. Wykształcić umiejętność identyfikacji wrogów Ojczyzny i Kościoła,...
(edited)
2. Metoda „okupacji” szkoły. Każdy okręg boryka się z problemem znalezienia źródła,
z którego systematycznie zasilany byłby przez młodych, nowych działaczy. Stale potrzeba
nam nowej krwi, odnowienia ducha, nowych ludzi, którzy z jednej strony wymagają od nas
zwiększenia aktywności, z drugiej sami ożywiają świeżym duchem nieskalanej ideowości i
poświęcenia. Z każdego rocznika musimy wyławiać najaktywniejszych, najwybitniejszych
i najzdolniejszych, tak, by cała przyszła polska elita przeszła przez szkołę myślenia narodowego
(por. A. Doboszyński, Ustrój Państwa Narodowego).
Dlatego lokalizujemy konkretną szkołę średnią (również podstawową, lecz to wymaga
dodatkowych zabiegów), jedną lub - gdy okręg prężniejszy - więcej. Wybór szkoły zależy
od jej wielkości, usytuowania blisko centrum lub w pobliżu lokalu MW, znajomości jakiegoś
nauczyciela, czy katechety, ilości naszych działaczy w niej uczących się, przychylności
dyrekcji itp. Zaczynamy od rozmowy z księdzem, nauczycielem lub osobą (grupą) z nami
sympatyzującą. Składamy wizytę u dyrektora informując go, iż chcemy założyć patriotycznowychowawczą
organizację do samokształcenia młodzieży. Jeśli mierziłaby go nazwa MW, to
założyć można koło historyczne, czy turystyczno-krajoznawcze. Niech tylko pozwoli, może
da salę, gablotkę na gazetki ścienne, dostęp do ksero itp. -pierd...e skrzyzowanie metod amwaya, oriflamea, zeptera, avonu i jakiegos innego chorego sekciarstwa!!!- przyp. general
Następnie wchodzimy z kilkoma odczytami na godzinę wychowawczą, religię, historię...,
może organizujemy projekcję wideo jakiegoś filmu narodowego, spotkanie z kimś ciekawym.
Trzecia kwestia to „zalanie” materiałami propagandowymi: co tydzień plakaty informacyjne
o MW, z podanym namiarem na prezesa lub lokal, akcje ulotkowe, „wytapetowanie”
ścieżek do szkoły ze wszystkich stron materiałami o MW. Przychylność księdza i choć jednego
nauczyciela to klucz do pełnego sukcesu. Ksiądz mógłby np. podać nazwiska ludzi, z
którymi warto porozmawiać i skierować ich do nas. Pamiętajmy zawsze, że musimy zobyć
dla Polski i Ruchu Narodowego ludzi najwybitniejszych, nie koniecznie już urobionych
politycznie. Może ktoś jeszcze nie odkrył w sobie powołania do służby Sprawie Narodowej,
a praca w MW mu to uwyraźni. Ambicją każdego koła winno być posiadanie choć kilku
ludzi we wszystkich szkołach średnich i przyczółki w podstawówkach. Na obecnym jednak
etapie zadaniem jest posiadanie choć 3-4 „okupowanych” przez nas szkół-źródeł. To, czego
nam - Polakom brakuje, to myślenia w perspektywie wielopokoleniowej; jak uczył nas J.L.
Popławski - pracować dla Sprawy, której owoców nie będzie nam dane oglądać za naszego życia
(wierzymy oczywiście w osiągnięcie naszych celów o wiele prędzej, ale pracować musimy z
myślą wybiegłą o całe pokolenia w przód).
jak to sie stalo, ze zwierzchnik takiego beeeep... jak wierzejski zostal ministrem edukacji???
zwracam uwage na slowa "katecheta", "ksiadz"... mam pare latek i zalapalem sie jako dzieciak na zajecia z religii w salkach katechetycznych przy kosciele. i to bylo dobre. bardzo dobre. pierwszemu katechecie, albo nawet ksiedzu, ktory postepowalby wg slow wierzejskiego, splunalbym pod nogi a swojemu dziecku zakazal udzialu w lekcjach religii, oczywiscie dokladnie tlumaczac cala sprawe.
w tej smiesznej publikacji mozna znalec cele Organizacji. jednym z nich jest: 5. Wykształcić umiejętność identyfikacji wrogów Ojczyzny i Kościoła,...
(edited)
posłowie Samoobrony straszą komornika ministrem Ziobro
-
Dziennikarze Gazety Wyborczej ujawniają jak dwaj, zadłużeni po uszy posłowie Samoobrony Tadeusz Dębicki i Józef Pilarz zablokowali licytację majątku jednego z nich. Możesz to obejrzeć - mamy film, który nagrał świadek zdarzenia
Szantaż na komorniku nakręcił kamerą jeden z rolników. Chciał kupić kombajn, a zamiast tego zarejestrował jak posłowie udaremniają licytację.
Mówi komornik Łukasz Polimirski: - Miałem wrażenie, że przeniosłem się w czasy PRL, gdy lokalni watażkowie powoływali się na towarzyszy z Warszawy. I musiałem ustąpić.
Co widać na filmie? To majątek posła Pilarza w Czesławicach k. Poznania. Jest 3. marca 2006 r. Na filmie, którego fragment zamieszczamy obok widać jak komornik Łukasz Polimirski wchodzi do gospodarstwa Pilarza i zaczyna licytację jego maszyn. Pilarz jest winny za nasiona prywatnej firmie 1,6 mln zł (jest wyrok sądu).
Na placu pojawia się gospodarz - Józef Pilarz - i drugi poseł Samoobrony Tadeusz Dębicki. Panowie w długich płaszczach wysiadają z luksusowej srebrnej octavii. Podchodzą do komornika. Dialogi są zwięzłe.
Pilarz: - Ja tu jestem dlatego tak późno, bo wysłał mnie Ziobro, z tym pismem.
Dębicki: - Poważnie!
Pilarz: - Tu nie ma żartów!
Komornik ustępuje. Posłowie Samoobrony triumfują - licytacja nie odbyła się do dziś.
Zajściu przyglądał się PiS-owski szef sejmowej komisji rolnictwa. Wspierał posłów w rozmowie z komornikiem.
Szczegóły całej sprawy - w tym jak tłumaczą się posłowie Samoobrony i jakie mają pomysły na oddłużenie rolników - jutro w Gazecie Wyborczej, a także dziś w Faktach TVN.
(edited)
-
Dziennikarze Gazety Wyborczej ujawniają jak dwaj, zadłużeni po uszy posłowie Samoobrony Tadeusz Dębicki i Józef Pilarz zablokowali licytację majątku jednego z nich. Możesz to obejrzeć - mamy film, który nagrał świadek zdarzenia
Szantaż na komorniku nakręcił kamerą jeden z rolników. Chciał kupić kombajn, a zamiast tego zarejestrował jak posłowie udaremniają licytację.
Mówi komornik Łukasz Polimirski: - Miałem wrażenie, że przeniosłem się w czasy PRL, gdy lokalni watażkowie powoływali się na towarzyszy z Warszawy. I musiałem ustąpić.
Co widać na filmie? To majątek posła Pilarza w Czesławicach k. Poznania. Jest 3. marca 2006 r. Na filmie, którego fragment zamieszczamy obok widać jak komornik Łukasz Polimirski wchodzi do gospodarstwa Pilarza i zaczyna licytację jego maszyn. Pilarz jest winny za nasiona prywatnej firmie 1,6 mln zł (jest wyrok sądu).
Na placu pojawia się gospodarz - Józef Pilarz - i drugi poseł Samoobrony Tadeusz Dębicki. Panowie w długich płaszczach wysiadają z luksusowej srebrnej octavii. Podchodzą do komornika. Dialogi są zwięzłe.
Pilarz: - Ja tu jestem dlatego tak późno, bo wysłał mnie Ziobro, z tym pismem.
Dębicki: - Poważnie!
Pilarz: - Tu nie ma żartów!
Komornik ustępuje. Posłowie Samoobrony triumfują - licytacja nie odbyła się do dziś.
Zajściu przyglądał się PiS-owski szef sejmowej komisji rolnictwa. Wspierał posłów w rozmowie z komornikiem.
Szczegóły całej sprawy - w tym jak tłumaczą się posłowie Samoobrony i jakie mają pomysły na oddłużenie rolników - jutro w Gazecie Wyborczej, a także dziś w Faktach TVN.
(edited)
Wystarczy mi wiedzieć że Tusk w latach 90 miał konszachty z SLD pokazał to obalając rząd Olszewskiego
A mi wystarczy wiedziec ze Kaczynscy to uposledzene i zakompleksione karzelki
oj nie ładnie tak mówić brzydko :) mama Cię nie nauczyła ??
z kolejna wypowidzią, zaczynam tracić to ciebie szacunek
oj nie ładnie tak mówić brzydko :) mama Cię nie nauczyła ??
No, Ciebie to z pewnoscia nie uczyla:
Onufry do Jack Daniels 2006-05-07 19:36:38
a mnie morda leszcze z PO
Onufry do Mordog 2006-04-30 11:22:14
hehe nie synowie norma;lnych zwykłych ludzi pało
No, Ciebie to z pewnoscia nie uczyla:
Onufry do Jack Daniels 2006-05-07 19:36:38
a mnie morda leszcze z PO
Onufry do Mordog 2006-04-30 11:22:14
hehe nie synowie norma;lnych zwykłych ludzi pało
obejrzałem wczoraj program Pospieszalskiego (rzadko to oglądam, bo nie cierpię tego kołtuniarskiego reportera) .... ale zmogłem się widząc supertercet PiSowski - Kurski-Zawisza (ksywa Praczka)-Cymański .... i dobrze, że obejrzałem, bo dzięki tmu dowiedziałem się, że wielką (o ile nie jedyną) zasługą miłościwie nam panującego PiS'u jest to, że nie będzie się używało nazwy Oświęcim-Brzezinka tylko Auschwitz-Birkenau ....