Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!
 Topic closed!!!

Subject: »watek polityczny

2006-12-13 14:56:16
dokładnie :-] dlatego taka samą głupota jest sprowadzanie wegla z zagranicy..
2006-12-13 14:59:41
przepraszam bardzo, niczego nie ukradłem ;)

infrastruktura to zupełnie inna sprawa - zgadzam się, że trzeba ją rozwijać. ale elektrownie atomowe to nie jest zwykła infrastruktura! i nie porównuj zagrożenia atomowego do negatywnego wpływu np. elektrowni węglowych na środowisko. jest to oczywiście nieporównywalne, co pokazał chociażby Czarnobyl. zawsze jest zagrożenie takimi konsekwencjami, nawet przy obecnej technologii. wystarczy mały błąd człowieka...

kikuty na w Sudetach oczywiście straszą, ale przynajmniej nie straszy ilość zachorowań na najgorsze choroby popromienne i liczba zgonów noworodków z powodu wad genetycznych spowodowanych prominiowaniem radioaktywnym. coś za coś. ale ja dziękuję, jeśli mam podejmować wielkie ryzyko katastrofy ekologicznej na niewyobrażalną skalę za ponad 10 mld dolarów. na prawdę dzięki.

czy się zwróciłaby inwestycja?
to pytanie do ekonomistów, ale uważam, że można inwestować w bardziej intratne dziedziny z dużo mniejszym ryzykiem...

zawsze byłem zwolennikiem małych państw, które nie aspirują do bycia mocarstwami światowymi. szwajcaria, słowenia, kraje nadbałtyckie, czechy, węgry i wiele innych. tam nie chodzi tylko o to, żeby kraj był wielki, ojczyzna szanowana itp. tylko żeby zwykłemu obywatelowi żyło się dobrze. i tak jest, że w mniejszych państwach żyje się zazwyczaj lepiej aniżeli w mocarstwach światowych.
Polska jest małym krajem, który na prawdę nie jest centrum świata - i dobrze! nie aspirujmy do celów, które są nieosiągalne. nie starajmy się walczyć z wiatrakami. po pierwsze, nie uda się to nam. po drugie, nie ma takiej potrzeby (poza chorymi ambicjami polityków). lepiej żyć spokojnie, w miarę dostatnio, nawet na uboczu. lepiej zająć się swoim i starać się być w tym dobrym.

tylko takie coś nie jest medialne, nie wywołuje aplauzu entuzjastów. nie sprzedaje się dobrze wyborcom. a wyborcy oczekują wielkich czynów, wielkich wyzwań. wyborcom podoba się , jeśli powiemy jakiemuś mocarstwu NIE! a jeśli jeszcze ten większy się ugnie, to już w ogóle rewelacja. nikt wtedy jednak nie myśli o konsekwencjach, o długofalowych relacjach... po co? byle do następnych wyborów!
niestety tak myślą wszyscy politycy. nie tylko pisuary. jest to wpisane w sens ich istnienia.

wniosek: trzeba ich hamować w ich chorych ambicjach. trzeba się sprzeciwiać bezsensownym, a przynajmniej mało przemyślanym, projektom.

no... ale popłynąłem ;)))
2006-12-13 15:12:38
Nie zgodze sie z Tobą :-] i to nie tylk o apropo elektrowni. Ale po kolei.

jezlei hcodzi o elektrownie to ile takich wypadków było ??? tylko czarnobyl i kilka awarii. Dlaczego dosżło do nich ?? Bo były to elektrownie nie pzremyslane.. Budowane byle szybciej, aby pokazać co znaczy ZSRR. Obecnie w takich budowlach na pierwsyzm miesjcu stawia sie bezpieczeństwo. Zrestz a jak dojdzie do katastrofy choćby u naszych sąsiadów to i my popłyniemy. W samochód też wsiadasz mimo, że ryzyko wyapdku jest olbrzymie.... Gdybyśmy patrzyli z tej perspektywy to nigdy do niczgeo bysmy nie doszli.


Tak na prawde nigdy nie byliśmy małym państwem :-] I o pewne proporcje musimy dbać. owszem nie powinnismy wsżedzie się wpychac, a robić swoje.... Ale czesi, których wymieniłes też taką elektrownie chyba chcą mieć...

jesteśmy jendym z wiekszych państw europejskich i w pzreciagu kilkunastu lat mozemy odzyskać naszą pozcje. Zrestza podobnie ma się sytuacja z Ukrainą. zawsze kiedy byliśmy potulni i ukłandi o czym piszesz dostawalismy po dupsku, wniosek jest prosty, że zdanie swoje tzreba miec i tyle. Bo jak nie to znowu jakieś Niemcy i Ruskie przejada sie po nas.
2006-12-13 15:20:40
jezlei hcodzi o elektrownie to ile takich wypadków było ??? tylko czarnobyl i kilka awarii. Dlaczego dosżło do nich ?? Bo były to elektrownie nie pzremyslane..


Prawda jest taka, ze w Czarnobylu do awarii... wcale nie doszlo :]


"W dniu 25 kwietnia 1986 roku personel obsługujący reaktor czwarty w elektrowni jądrowej w Czarnobylu prowadził przygotowania do niezwykle niebezpiecznego testu, który miał polegać na znacznym zmniejszeniu mocy reaktora, [...] Eksperyment polegał na sprawdzeniu jak długo w sytuacji awaryjnej, po ustaniu napędzania turbin generatorów parą z reaktora, energia kinetyczna ich ruchu obrotowego produkuje wystarczającą ilość energii elektrycznej dla potrzeb awaryjnego sterowania reaktorem. Czas ten potrzebny jest by uruchomić system awaryjnego zasilania elektrycznego sterowania reaktorem - mały generator elektryczny napędzany przez silnik spalinowy. Dla przeprowadzenia eksperymentu potrzebne było symulowanie sytuacji awaryjnej. W ramach przygotowań do testu technicy wyłączyli niektóre z systemów kontroli pracy reaktora, m.in. system automatycznego wyłączania reaktora w razie awarii."


wiki.


Katastrofa byla wynikiem nieodpowiedzialnosci zalogi (w szczegolnosci prowadzacego eksperyment). Nie doszloby jednak do niej, gdyby eksperymentu nie przeprowadzono. Reaktor dzialalby do dzis!
2006-12-13 15:24:46
nigdy az tak się w to sie zagłebiałem :-]
co potwierdza, że w 95% przypadków zawsze jest winny człowiek ;-)
(edited)
2006-12-13 15:42:38
Przestan naczytales sie chyba jakichs pisadelek z greenpeacu...

Prawda jest taka ze dzisiajsze el. atom. sa wyjatkowo bezpieczne a szkodliwosc dla srodowiska jest mniejsza niz od zwyklych elektorwni ;/
A co do tego ryzyka to jest ono bardzo małe.

Tak jak to bylo juz powiedziane MY nie jestesmy malym panstwem :)
2006-12-14 21:52:34
Jan Sulmicki wycofał swoją zgodę na kandydowanie na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego.
Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, profesor Sulmicki podjął tę decyzję z powodów rodzinnych.

Nowego kandydata prezydenta na szefa NBP poznamy przed świętami zapowiedział w rozmowie z TVN24 szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło.
REKLAMA Czytaj dalej

Dwa dni temu prezydent Lech Kaczyński przesłał do Sejmu wniosek o powołanie Jana Sulmickiego na prezesa NBP. Miał zastąpić na tym stanowisku Leszka Balcerowicza, którego kadencja kończy się 10 stycznia.

Profesor Sulmicki jest wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej. Specjalizuje się w dziedzinie długookresowych zmian w gospodarce światowej, międzynarodowych finansów, integracji europejskiej i zarządzaniu przedsiębiorstwami.

Profesor Jan Sulmicki był wieloletnim doradcą kolejnych prezesów NBP oraz wiceministrem w Rządowym Centrum Studiów Strategicznych. W latach 90. był przedstawicielem Polski w Radzie Nadzorczej Banku Światowego w Waszyngtonie. Obecnie zasiada w radzie nadzorczej KGHM Polska Miedź.


eh i wydawało się, że właściwa osoba na właściwym miejscu...

a teraz jakas gilowska się tam wciśnie ;/
2006-12-14 22:25:52
a moze zostawia tego balcerowicza? tak sie chwala ze gospodarka sie rozwija... moze sie zreflektuja ze to nie ich zasluga? ale chyba sie nie zreflektuja :-/
2006-12-14 22:27:29
on już nie może....
2006-12-14 22:28:15
to nie wybory prezydenckie chyba moze :-)
2006-12-14 22:38:51
nie może, to była jego II kadencja :p
2006-12-14 22:44:14
ze wam wieczorem chce sie gadac na takie tematy : )
2006-12-14 22:53:42
faktycznie nie moze byc wiecej niz 2 kadencje :-)
2006-12-15 09:24:19
Leppera posadzą :] za przejscie do pis..
2006-12-15 10:29:00
GW": zeznania obciążające Leppera
"Gazeta Wyborcza": były radny Samoobrony zeznał: - Lepper oferował dwóm kobietom karierę za seks. Prokuratura jest z nimi w kontakcie.
"GW" publikuje rozmowę swych dziennikarzy Marcina Kwintkiewicza i Marcina Kąckiego z Konradem Rękasem, b. radnym Samoobrony w Lublinie

Dziennikarze: - Zeznał Pan wczoraj, że Andrzej Lepper molestował kobiety.
REKLAMA Czytaj dalej

Konrad Rękas: To było latem 2002 r. w ośrodku szkoleniowym Samoobrony w Lublinie. Lepper przyjechał na zjazd rady wojewódzkiej partii, a potem urządzono grilla w ogrodzie.

Dziennikarze: - Był alkohol?

Rękas: - Tak, ale Lepper dbał o swój wizerunek i partii, dlatego na stołach nie stały butelki, tylko szklanki pełne wódki. Młode działaczki dolewały alkohol do szklanek w budynku i biegały z nimi na ogród. Problem Leppera polega na tym, że ma słabą głowę. I po dwóch szklankach zrobił się mało towarzyski.

Dziennikarze: - Co to znaczy?

Rękas: - Że należało go odprowadzić na górę do pokoju. Ale on nie chciał, a żaden z działaczy nie miał odwagi zrobić tego siłą. Więc poprosiliśmy dwie młode działaczki, aby odprowadziły go na górę.

Dziennikarze: - Co się wydarzyło?

Rękas: - Po kilku godzinach otrzymałem od nich informację, że pijany Lepper chciał je zaciągnąć do łóżka. Mówił im: no jak to? Z wodzem nie zostaniecie? Karierę zrobicie. Turlał się po łóżku i chwytał je za nogi. Dziewczyny uciekły.

Dziennikarze: - Czy zdaniem kobiet to były żarty?

Rękas: - Kobiety odczuły to bardzo wyraźnie, jako czytelną propozycję seksualną, a ja wam tu wszystko załatwię.

"Dziennikarze: - Pan zna dobrze jedną z tych kobiet. Dlaczego Pan wtedy nie zareagował? Dlaczego inni nic nie zrobili?

Rękas: - Dowiedziałem się o tym molestowaniu po kilku godzinach. Poza tym baliśmy się, że nasza kariera w partii by się skończyła. I uważaliśmy, że sam kontekst jest śmieszny: wielki i znany Lepper turla się po łóżku i zaciąga dziewczyny do łóżka. Wtedy mogliśmy traktować jego zachowanie jako wstydliwe. A teraz - jak mówiłem w prokuraturze - warto o tym powiedzieć, bo nie był to jednostkowy przypadek, ale działanie systemowe. Bo dochodzi przecież Łyżwiński. A Lepper doskonale wiedział o jego wyczynach wobec kobiet.

Dziennikarze: - Lepper prawdopodobnie powie tak: Nie miał Pan wtedy odwagi, a teraz się Pan mści. Co mu Pan odpowie?

Rękas: - Jeśli robię coś złego, ujawniając zachowanie Leppera, to jak nazwać to, co on wtedy robił?

Dziennikarze: - Nie działa Pan już w Samoobronie, ale Pana dawni koledzy twierdzą, że obciążają Pana zarzuty fałszerstwa.

Rękas: - To grzechy młodości związane z wpisami do indeksu podczas studiów. Ale gdy byłem działaczem partii, to Lepper o tym wiedział i wcale mu to nie przeszkadzało. Więc teraz też nie powinien robić z tego argumentu. Ale - co ważne - nigdy nie byłem karany za składanie fałszywych zeznań.

Dziennikarze: - Lepper odcina się teraz od Łyżwińskiego. Jak Pan to ocenia?

Rękas: - To fikcja! Podobnie było z posłem Bondą [b. parlamentarzysta Samoobrony zamieszany w manipulacje rezerwami zbożowymi]. Lepper go wyrzucił, bo Bonda miał na głowie prokuraturę. A potem w Sejmie było ważne głosowanie, więc szukano posłów. I Filipek wziął za telefon: kazał Bondzie natychmiast przyjść na salę, a ten potulnie poleciał. Po co? Skoro nie było go już w partii. Z Łyżwińskim widzę ten sam mechanizm.



hehe. teraz to GW już zamknięta na bank ;p
2006-12-15 10:32:45
i wszystko jasne ;P

Do kogo podobna ;P