Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Tylko dla wapniaków :-)
Śliczne dzięki. Będę co prawda z jedną niedzielę albo i dłużej to analizował zanim tak naprawdę to wszystko załapię ( jeden tydzień hmm.. dobre sobie, tu miesięcy trzeba) ale postaram się dostosować do Twoich rad. Bardzo dziękuję.
===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
stryj zagadaj do mnie na gg 6181796 to wszystko Ci wyjaśnie na spokojnie i tak żebyś to zrozumiał
drogi mistrzu ( nie wiem czy pamiętasz ale nadal nie otrzymałem statusu wapniaka juniora i nadal jestem Twoim uczniem) tą sztukę tłumaczenia żeby ktoś zrozumiał ciężko jest doprawdy opanować ale szczyce się tym iż ponoć ( jest to zdanie koleżanek i kolegów ze szkoły) ją opanowałem. swoją drogą mistrzu chętnie podyskutowałbym z Tobą na tematy iście filozoficzne któymi zajmowali się starożytni myśliciele jak sokrates arystoteles czy platon ewentualnie marek aureliusz
Chętnie i ja na te dysputy ucha ciekawie nadstawię, a do głosu dopuszczon swoją opinię wyrazić raczę.
===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
widać mistrze czasu nie ma dla ucznia swego. cóż przemilczeć to racze i z boleścia serca na wątków innych tematy raczyć się udać
cóż... filozofia rzadko potrafi napełnić żołądek. i to jest chyba jej największa wada, poza ty potrzebni są słuchacze, a z nimi w naszych czasach krucho - bo którz chce słuchać. Wymierają autorytety, czy są dobre czy złe zawsze jednak kształtują poglądy. Polityka weszła na salony zamiast filozofii i króluje nam niepodzielnie. Swoja rolę odgrywają w tym pewnie media i konsumpcyjna egzystencja. Z resztą czasy zawsze są złe a młodzież gorsza niz kiedyś;) to powtarzają wszystkie pokolenia i pewnie obecni młodzi też to kiedyś powiedzą... Nie znam się na dzisiejszej filozofii, polityki raczej unikam. Ale mam swoje poszukiwania i takie tam małe skrzywienia, w każdym razie ważne jest to coś więcej niż fakty które można zobaczyć czy dotknąć, bo jaki świat miałby sens gdyby nie te niewiadome? Moze to być religia, moze filozofia ale ludzie w penym momencie nasycenia materializmem zaczynają szukać tego "więcej". I to niezmiennie w każdej epoce tak samo. A co do członkowstwa w szacownym klubie, to przynajmniej w obrębie mojego głosu udzielam pełnego poparcia!!! :P
imadeukosanie dziękuje za poparcie. a co do filozofi - ja chciałem podyskutować o pewnych uniwersalnych prawdach zawartych przez starożytnych filozofów nie zaś aktualne poglądy. mam na myśli seneke, horacego, marka aureliusza, juliusza cezara, platona, sokratesa, arystotelesta. To byli filozofowie na miare NASZYCH powtarzam NASZYCH czasów a nie kiedyś. To takie autorytety i tacy geniusze powinnie kierować naszymi czasami kiedy to szerzy się przemoc, korupcja, demokracja w Polsce zanika tak samo jak poczucie patriotyzmu(niestety u mnie też już go brak) gdzie słowo honor znaczy tyle co nic. A mottem każdego człowieka powinno być "...Wiem że nic nie wiem..." są to słowa sokratesa kiedy to przeprowadził rozmowę z pewnym jegomościem aby udowodnić sokratesowi że jednak jest obdarzony ponadprzeciętną inteligencją. a potem za to go ścięto
Ach widzę, że ogień dyskusji rozgorzał na dobre i moment przemiany w dialektykę jest niechybnie bliski. Wielce byłbym rad gdyby w wyniku owej dysputy jakowyś "wapienny brain trust" się zrodził, a wtedy nie straszne nam i przyjaciołom naszym najbardziej zawiłe arkana naszej lichej egzystencji.
===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
dajcie zapalić to pokonwersuje z Wami towarzysze :p
oglądnij sobie jakieśnewsy w TV lub pozcytaj gazetę... na to samo wyjdzie;)
ludzie ze swojej natury są nietolerancyjni i skłonni do potępiania innych za odmienne poglądy. Sami wpuszczamy się w pułapkę pogoni za dobrami doczesnymi, a po latach okazuje się, że to wszystko jednak nic nie dało i zmierzch życia niechybnie nadciąga... a potem okazuje się, iż większość "ateistów" i tym podobnych nagle zaczyna chodzić do kościoła i głęboko wierzyć bo się zwyczajnie boją. Więc cała "filozofia życiowa" bez względu na to kto ją opracwał i przez kogo została wymyślona powinna opierać sie na założeniu, że człowiek nie poinien zostać przez to zycie zaskoczony... Jeśli wiedza i podbudowa ideologiczno-moralna była by utrwalana we wczesnych stadiach kaształtowania charakteru wtedy człowiek byłby gotowy do oceny działań swoich i innych, a tak komercja i pieniądz oczywiscie za pośrednictwem innych ludzi w większości wybiera za nas drogę. Wpada sie w tryby społeczne i za nim się człowiek obejży pracuje zarabia i boi się, żeby się z tego stereotypu ni wychylić bo się stanie społecznie potępionym. Nie widzę tu niestety mozliwości na rewolucję bo system jest mocno utrwalony... gdyby powiedzmy od którejśtam kalsy nauczać "bezstronnie" co w Polsce jest nimożliwe niestety filozofii czy etyki a nie tylko udaać. To może za wiele lat przynioslo by to efekty. Ale pozostaje jessszcz reszta świata... i jak tam robić reformy?!
każdy ma prawo do swoich poglądów, więc chyba trzeba pozwolić na taki a nie inny rozwój koncentrując się tylko na własnym ogródku. Co do filozofii że tak powiem samej w sobie. Jest ona na chwilę obecną powiedział bym niebezpieczna co widzę sam po sobie, bo jeśli zaczynasz "myśleć filozoficznie" starasz sie takie czy inne tezy wprowadzać w życie to mozesz napotkać bardzo życzliwy i pomocny ludzki mur, który będzie bardzo się starał wybic z głowy takie bezsensowne pomysły;) ale próbować trzeba w końcu i tak... wszystko płynie