Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Tylko dla wapniaków :-)

2006-08-11 13:59:43
chwytaj dzień Damianie

Memento Moris lub Ora Et Rabora
2006-08-11 14:01:26
kołaczek tylko taki temat został zapodany i przyłączyli się do niego Ci którzy tu byli aktywni na forum tj, imadeukosan Urko Stryj Korniszona i ja a wy tutaj z grzesiem zaczeliście o tym że ciężko dostać sie do collegium medicum i że matemtyka jest ciężka no więc wybacz...
2006-08-11 14:04:21
zaczelismy inny temat :]

ale co to szkodzi waszemu??

ja tego nie rozumiem
2006-08-11 14:12:09
czuję się w Himavanti :P
2006-08-11 18:20:03
taki był ruch a teraz echo :/ no cóż chyba trzeba pozwolić żeby ludzie tutaj spamowali. a i drobna prośba - czy jest ktoś kto zrobiłby rozpiskę które wapniaki tutaj się jeszcze udzielają ?? bo kiedyś to i robin sie odezwał a teraz i on już tu nie zagląda:/
2006-08-11 19:15:06
czymże jest przejście "koło życia"? Zakładam, ze zgodnie ze statystykami 98% z nas to katolicy. Zakładam dalej, że większość wierzy w Boga. Zatem jeśli istnieje coś więcej, niż to co oglądamy naszymi marnymi materialnymi oczami to jak można cenić świat wokól siebie gdzie człowiek człowiekowi wilkiem itd...? Nie nakłaniam oczywiście do samobójstwa bo to podobnie jak angarzowanie się powiedzmy w "pełnym wymiarze" prowadzi do obciążeń karmicznych. Jeśli ma postępować w zgodzie z własnym nastawienim nie mogę odpowiadać na przyziemne zaczepki duchowych twórów, które żywią się emanowanymi przez człowieka niepozytywnymi emocjami... Mogę oczywiście zbierać pieniądze czy sławę czy doznania fizyczne takie czy inne ale kto zagwarantuje mi, że coś z tego będę miał?! to wszystko przminie a moje cialo umrze... i co wtedy będzie znaczył jeden stosunek więcej czy wypity kieliszek??? I czymże to jest wobec wieczności i możliwości zbawienia?! Zakładajac oczywiście, że stanowi to dla kogoś jakąkolwiek wartość.....
2006-08-11 19:16:52
nie, nie mam związków z filozofią... kiedyś studiowałem politologię... trochę czytam, bawią mnie rzeczy, które dają cos więcej niż to co można odczuć i zobaczyć.
2006-08-11 19:22:09
imadukosanie ja wierze w Boga natomiast katolikiem nazwać się nie nazwe. chodze do kościoła tylko dlatego że musze. Dla mnie Kościół to jeden wielki burdel gdzie korupcja kolesiostwo i bogacenie sie szerzy sie szybciej niż u ludzi świeckich. ale pomijając to - życie na świecie jest po to żebyśmy w przyszłości wiedzieli co tracimy. życie to rozczarowania ale i chwile szczęścia. A co do doznań fizycznych jeden kieliszek w tą w czy w tamtą albo stosunek to doprawdy nic. natomiast sława czy pieniądze są ulotne natomiast pamięć po nas zostanie w umysłach naszych bliskich na długo więc postartajmy się zeby pamięć ta była jak najlepsza
2006-08-11 19:33:20
czy pamięć zostanie i na jka długo to z mojego punktu widzenia sprawa dyskusyjna. z pewnością zgadzam się jednak z tym, że lepiej aby zapamiętywano nas dobrze.... tematu kościoła nie ruszam, bo jak pisałem (może mi to czasami nie wychodzi) staram się nie oceniać gdyż (znowu moim zdaniem) ściąga to nie pozytywne energie mówiąc w skrócie, więc nie chcę się tym obciążać...
2006-08-11 19:39:10
imadeukosanie zawsze pamięć zostaje. tylko z czasem jest coraz bladsza. a kontrowersyjne tematy trzeba podejmowac żeby potem ludzi się nie dziwili co to sie na świecie dzieje. szczególnie w tak dziwnym państwie jak polska
2006-08-11 19:50:25
Pamięć po nas jak pisze poznaniak jest w moim mniemaniu jedną z ważniejszych wartości, wartości które możemy zostawić naszym bliskim po naszym zejściu. Być może jest to podejście zbyt egoistyczne, uważam jednak, że troska o nasze własne dobre imię jest w naszym społeczeństwie znacząca i odgrywa w naszej kulturze i naszych czasach niebagatelną rolę. Idąc dalej wypadałoby dodać, że jest niezmiernie ważne aby pamięć po nas była niezmienna i trwała, bo chyba nie muszę tłumaczyć, że pamięć zmienia się z upływem czasu i jest podatna na różnego rodzaju sugestie.

===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
2006-08-11 19:52:33
to jest wbrew moim zapatrywaniom... no chyba, że jest to pozbawione emocji bezstronne zapatrywanie... każda rozmowa wyzwalająca negatywne energie szkodzi człowiekowi czy sobie z tego zdaje sprawę czy nie. już dawno ludzie mawiali że dajac zło, zło się otrzymuje itp.... albo że czyn wraca do czlowieka zwielokrotniony
2006-08-11 19:53:58
luddzie umierają a pamięć wraz z nimi... co pozostało po Rzymianach i dziesiątkach innych kultur. to tylko zmienna materia
2006-08-11 20:11:24
Trudno jest mi się z tym w pełni zgodzić. Po drugie mając na myśli "pamięć po sobie" miałem na myśli zdecydowanie krótszy okres czasu niż czasy Imperium Rzymskiego. Chodzi mi o pamięć np: rodziny w zakresie jednego czy dwóch pokoleń. To oczywiste, że nikt nie będzie wspominał praprapradziada Wincentego i jego cholerycznego charakteru powiedzmy po 300 latach. Ale pamięć o Wincentym dla Wincentego synów i wnuków 250 lat temu była na pewno czymś ważnym.

===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!
2006-08-11 21:03:51
imadeukosanie po ludziach genialnych pamięć zostanie zawsze - tak jak po filozofach greckich czy rzymskich albo koperniku. a my tutaj mówimy o bliskich czyli rodzicach , dzieciach, wnukach czy jakichś innych krewnych
2006-08-11 21:19:52
Np o stryju. Tak stryj to odpowiedni przykład. :)

===========================
Stryj to prawie jak wuj. A wuj? ... to wuj!