Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: [P] motywacja zawodników na mecz

2011-12-15 13:29:55
Jeżeli tylko na tyle cię stać to przykro mi na twoja sytuację.
(edited)
2011-12-15 13:37:42
ciezko tutaj napisac cos innego...co ci mam uzasadniac?ze chcesz na sile cos zmieniac zeby tylko bylo?jeszcze gorzej ma byc?
2011-12-15 13:42:56
Jak dla mnie jest dobrze. Udało sie wprowadzić globalnie kilka poważniejszych zmian w silniku. Moja propozycja urozmaica grę. Nie wiem jak inni, ale dla mnie wiecej kombinowania ze wzgledu na mozliwe utrudnienia ze strony przeciwnika to ciekawsza gra.
2011-12-15 14:45:01
Niesprawiedliwe by to bylo, wez pod uwage ze ja malo place moim zawodnikom, bo sa ciency a mam zadowolonych kibicow i sponsorow. Ktos inny moze miec odwrotna sytuacje. W ekstrze na przyklad ciezko o dobre nastroje a zawodnikom placisz w cholere.
2011-12-15 15:08:57
Ale o to chodzi, aby lepszym było trudniej. W ten sposób poziomy się trochę zrównają. A klasowicz będzie miał większe szanse z VI ligowcem, V ligowiec z IV itp. To sposób na wyrównanie szans "w dół". Nie bardzo do nadużywania bo jest bat finansowy. Nie do wiecznego wykorzystywania, bo stając sie coraz lepszym samemu trzeba będzie mieć na uwadze ewentualne mocniejsze nastawienia tych słabszych. To takie prepetum mobile. Lepszy wiecznie musi udowadniać, że jest dobry, a słabszy ma szansę szybciej awansować. Jak juz tego dokona to z kolei musi sie utrzymać i walczyć z tymi(do niedawna podobnymi) już słabszymi motywującymi się aby go zastapić. Jednoczesnie może mocniej atakować tego jeszcze wyżej itd itd.

Tak dzieje sie oczywiście teraz, rywalizacja jest cukrem tej gry, ale z tą nową mozliwością przybierze na sile.

(edited)
2011-12-15 21:52:34
Ale dlaczego ulatwiac? Mnie awans do drugiej ligi zajal kilka lat ale dalam rade. A zaczynalam od a-klasy. Sam pomysl pt wieksza motywacja wiecej kartek, mniejsza mniej, by do mnie przemawial, gdyby nie to ze wtedy wszyscy trenujacy mlodych decydowaliby sie na druga opcje. Tak samo jak grajac juz z okrojonym skladem tez by sie nie ryzykowalo. I jeszcze oszczedzalo by sie.Jak ktos bylby bez form wlaczalby sobie pierwsza opcje i znowu byloby nudno.
2011-12-16 15:56:41
A moźe zrobić tak, że w sezonie jeden mecz by można było zagrać z maksymalnym zmotywowaniem (wszyscy forma boska). Byłoby to wtedy bez dodatkowych kosztów, ale trzebaby było obserwować formę i wyczuć kiedy zawodnicy mieliby wspiąć się na szczyt umiejętności.

Druga opcja jest też taka, że jak weźniemy duże zmotywowanie to po meczu wszystkim forma spada do tragicznej. Wtedy trzebaby było obrać strategię albo z tego nie korzystamy albo korzystamy i wtedy praktycznie przez cały sezon (bo inaczej nie ma szans wygrać z tragiczną formą z równym rywalem)

Co myślicie o tych dwóch opcjach? I którą preferujecie
2011-12-16 16:02:25
O proszę, takie posty coś do tematu wnoszą. Jeden z niewielu, którzy podadzą konkret(drugi wyjątek- maureen), a nie odpowiedź w stylu "nie ponieważ nie".
2011-12-16 16:52:58
zadna bo to nie ma sensu... do formy trzeba miec szczescie i umiec sobie z nia poradzic a nie uzywac nagle dziwnych guziczkow ,,podnies forme i uj,,

widziales kiedys cos takiego?jesli pilkarz gra gowno to bedzie je gral az sobie z tym nie poradzi i zadne ,,motywowanie,, nic nie da
2011-12-16 17:44:17
O proszę, takie posty coś do tematu wnoszą. Jeden z niewielu, którzy podadzą konkret(drugi wyjątek- maureen), a nie odpowiedź w stylu "nie ponieważ nie".

Nie oczekuj/wymagaj od wszystkich że każdy będzie wypisywał tu tasiemcowe elaboraty w twoim stylu, niektórzy po prostu są przeciwni takiemu pomysłowi i krótko piszą "nie", proste.

Dla mnie ten pomysł również jest na "nie", luqas mniej więcej wyjaśnił dlaczego.
2011-12-16 20:26:32
To może dodajmy od razu jakieś gwiazdki premium za sms-a za które można wziąć lepszą motywacje, zamienić na 5 milionów albo przekupić sędziego?
Nie kombinujcie, idziecie w złą stronę, to i tak nie przejdzie.
2011-12-17 10:33:08
Pewnie, że nie oczekuję, wiem, że w dzisiejszych czasach większość ludzi nie potrafi wykrzesać z siebie więcej niż długość SMSa. Uważam, że włączając się w dyskusję trzeba umieć w pełni przedstawić swoje racje. Jeżeli się tego nie potrafi to lepiej milczeć. Przykład Luqasa pokazuje jak to działa- miał obiekcje. Przedstawił je w pełni. Odpowiedziałem, że nie są one trafione. Gdyby napisał, że nie bo nie to co by to wniosło?
2011-12-17 12:39:52
ludzie wyliczają, czemu nie, a ten swoje.

przy okazji odświeżam inny pomysł, dzięki któremu ten zniknąłby w otchłani niepamięci:
http://online.sokker.org/forum_topic.php?ID_forum=3&ID_topic=2616138&pg=0#new
2011-12-17 14:12:14
Wiesz co? Wiesz jaki ty masz problem? Jesteś typowym przykładem człowieka który jeśli ktoś się z nim w czymś nie zgadza swoją frustrację pokazuję poprzez własną arogancję. Chcesz pokazać "światu" jaki to nie jesteś inteligentny i światły, a większość wokół ciebie to same debile?

Pewnie, że nie oczekuję, wiem, że w dzisiejszych czasach większość ludzi nie potrafi wykrzesać z siebie więcej niż długość SMSa.

To jeden z tego przykładów. Poniżej pokaz twojej frustracji:

Uważam, że włączając się w dyskusję trzeba umieć w pełni przedstawić swoje racje. Jeżeli się tego nie potrafi to lepiej milczeć.


To że ty tak uważasz to znaczy że tak ma być? Mam rozprawiać z tobą wedle tego jak ty to sobie wyobrażasz, że rzuciłeś twoim zdaniem świetny pomysł i zaskoczyło cię że ktoś ośmielił się z nim nie zgodzić? Tak, ja się na przykład tez z nim nie zgadzam bo UWAŻAM że jest do dupy, a z racji okazywanej przez ciebie wspomnianej przeze mnie wcześniej arogancji, najzwyczajniej nie chce się mi o tym pomyśle z tobą dyskutować. Czy ktoś napisze elaborat że "nie", czy też ktoś napisze że "nie" bo nie- tobie nic do tego, nie na tyle abyś próbował wymuszać na innych tłumaczenia których ty pragniesz, bo takie jest twoje "widzimisie". Rozpisałem się już i tak za dużo, chciałeś elaboratów to masz :d
2011-12-17 16:10:07
Z tą motywacją to nie jest taka prosta sprawa. Najlepszy przykład z mojego podwórka, jak to motywowali Arboledę największą wypłatą w lidze. Tak go zmotywowali, że w tym sezonie jest cieniem samego siebie.
2011-12-21 15:43:10
Wiesz co? Wiesz jaki ty masz problem? Jesteś typowym przykładem człowieka który jeśli ktoś się z nim w czymś nie zgadza swoją frustrację pokazuję poprzez własną arogancję. Chcesz pokazać "światu" jaki to nie jesteś inteligentny i światły, a większość wokół ciebie to same debile?

Jak ktoś się nie zgadza i ma argumenty to ok. Ten kto mówi, że nie bo nie to faktycznie debil. Nie dość, że nie ma swojego zdania to jeszcze chwali się tym publicznie.
Z tym SMSem to potwierdzają badania nad wtórnym analfabetyzmem wśród ludzi młodych. Zatem to co jest według ciebie moją frustracją dla mnie jest potwierdzonymi naukowo faktami. Jak w świetle tego argumentu teraz wyglądasz?

To że ty tak uważasz to znaczy że tak ma być? Mam rozprawiać z tobą wedle tego jak ty to sobie wyobrażasz, że rzuciłeś twoim zdaniem świetny pomysł i zaskoczyło cię że ktoś ośmielił się z nim nie zgodzić? Tak, ja się na przykład tez z nim nie zgadzam bo UWAŻAM że jest do dupy, a z racji okazywanej przez ciebie wspomnianej przeze mnie wcześniej arogancji, najzwyczajniej nie chce się mi o tym pomyśle z tobą dyskutować. Czy ktoś napisze elaborat że "nie", czy też ktoś napisze że "nie" bo nie- tobie nic do tego, nie na tyle abyś próbował wymuszać na innych tłumaczenia których ty pragniesz, bo takie jest twoje "widzimisie". Rozpisałem się już i tak za dużo, chciałeś elaboratów to masz :d


Poczytaj dokładnie, a przekonasz się jak rozmawiałem z ludźmi mającymi obiekcję, a jak z tymi co wyskakiwali w twoim stylu "że jest do dupy". Szanuję jak ktoś ma swoje zdanie i umie je uzasadnić.
Arogancja? Facet ty nie wiesz co mówisz, albo sobie kpisz z rozumu. Jak jesteś taki kozaczek i masz odwagę trzymać się swojego to zrób pewien test. Idź na jakiekolwiek cywilizowane spotkanie między ludzi gdzie się o czymś rozmawia i wyraź zdanie w swoim stylu. Pokażą ci klamkę uznają za chama i właśnie AROGANTA. Wystarczy?