Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »[P]Pomysł - Puchar Międzynarodowy
Trzeba wybrać granice ilości, jak będzie za dużo meczy Staff podkręci szanse na kontuzję aby to zrównoważyć.
Jak będzie mniej niż 12 meczy (4k+ drużyn) to poco takie coś wprowadzać skoro będzie porównywalne z Champions Cup czyli można obejrzeć ale nie zagrać...
Jak będzie mniej niż 12 meczy (4k+ drużyn) to poco takie coś wprowadzać skoro będzie porównywalne z Champions Cup czyli można obejrzeć ale nie zagrać...
Ci co grają w PP się bogacą ale w PP każdy no może poza a klasowiczami ma szansę zajść te kilka rund a potem gra w meczu towarzyskim. Natomiast w meczu towarzyskim dobierając odpowiednio przeciwnika można sobie nieźle nabić ranking, zarobić w przypadku lepszego stadionu 200-300 k a jak ktoś gra tymi "wspaniałymi" bezpiecznym taktykami założyć hodowlę grajków niezmąconą oprócz od święta kontuzjami i kartkami.
Pewnie że odpowiednia polityka transferowa jest potrzebna ale danie drużynom które już tą politykę mają kolejnego meczu a początkującym nic zrobi to co już mówiłem będzie jeszcze trudniej drużynie z a klasy coś osiągnąć, na bank bo nie oszukujmy się kolejny mecz to dużo większe możliwości wykorzystania tego niż ryzyko kontuzji/kartki.
Tak jak już mówiłem teraz juniorów miesza się w ligowym i PP a tak dojdzie 3 mecz i będzie można sobie jeszcze bardziej pokombinować jaki tu wystawić skład żeby wygrać ale i juniorzy potrenowali a kto nie będzie grał tego 3 meczu będzie takiej opcji pozbawiony.
(edited)
Pewnie że odpowiednia polityka transferowa jest potrzebna ale danie drużynom które już tą politykę mają kolejnego meczu a początkującym nic zrobi to co już mówiłem będzie jeszcze trudniej drużynie z a klasy coś osiągnąć, na bank bo nie oszukujmy się kolejny mecz to dużo większe możliwości wykorzystania tego niż ryzyko kontuzji/kartki.
Tak jak już mówiłem teraz juniorów miesza się w ligowym i PP a tak dojdzie 3 mecz i będzie można sobie jeszcze bardziej pokombinować jaki tu wystawić skład żeby wygrać ale i juniorzy potrenowali a kto nie będzie grał tego 3 meczu będzie takiej opcji pozbawiony.
(edited)
Nawet jak wpływ z treningu będzie równy zero? Np. zawodnik, który nie zagrał w lidze i towarzyskim..., ale zagrał w PM nie zalicza treningu (no chyba, że trenowana jest kondycja) to jaki tu frykas? Co najwyżej można tam wrzucić jakiegoś oldboya, ale trzymanie takich zawodników tylko dla PM to trochę bez sensu.
Przyjmijmy że za mecz w tym pucharze będzie gdzieś 600-1 mln zysku za mecz na 1. To można sobie za to mieć 6-10 graczy na tydzień o pensji 100 k czyli takich 3/4 ligowych albo i więcej słabszych chociaż myślę że ludzie i więcej jak 4 do swoich składów by nie dokupili, nie demonizujmy kontuzji i kartek. No i teraz taki ktoś dzięki tej kasie może sobie mieć tych "dziadków" (którzy wcale nie musza być dziadkami) a juniorów też będzie miał swoją drogą. Czyli ten co będzie miał takich dziadków zajdzie sobie co najmniej 7-8 rund i będzie miał o tylu więcej graczy w stosunku w tych co w tym pucharze nie grają czyli zysk bez ryzyka.
Ale zakładamy, że wszyscy dojdą do finału? Do 7 rundy dojdzie 256 drużyn i to z całego świata. Co do porównania z PP, niby dostęp do niego mają wszyscy (może bez jakiś A-klasowych teamów), ale nie oszukujmy się... połowa drużyn odpada w 1 rundzie, mecze odbywają się u słabszych i zysk z biletów jest niewielki (w porównaniu do towarzyskiego w skali całego sezonu). Zysk jest taki, że zalicza się 2 oficjalne mecze.
Osobiście odpadam w 4-5 rundzie PP i jakoś nie odczuwam, abym się do czołówki nie zbliżał. Może w jakiejś części wynika to z tego, że ludzie rezygnują, ale jednak idę do góry - a moje transfery to nie jest szał... zwykle przepłacam.
Problem zbytniego bogacenia się za taki puchar można chociażby rozwiązać mniejszym % wpływy dla drużyn. Powiedzmy: 33% gospodarz, 33% gość, 33% system (wyimaginowane fifa, podatek... jak zwał tak zwał). Ale to też chyba nie chodzi o to, aby zbytnio zniechęcać do brania udziału w danych rozgrywkach.
Osobiście odpadam w 4-5 rundzie PP i jakoś nie odczuwam, abym się do czołówki nie zbliżał. Może w jakiejś części wynika to z tego, że ludzie rezygnują, ale jednak idę do góry - a moje transfery to nie jest szał... zwykle przepłacam.
Problem zbytniego bogacenia się za taki puchar można chociażby rozwiązać mniejszym % wpływy dla drużyn. Powiedzmy: 33% gospodarz, 33% gość, 33% system (wyimaginowane fifa, podatek... jak zwał tak zwał). Ale to też chyba nie chodzi o to, aby zbytnio zniechęcać do brania udziału w danych rozgrywkach.
cywil315 do dzidzia
Heh dodaj że 2 i 3 drużyna ekstraklasy tak? Ehe a coś dla nas może też ;p.
zycie :P - wygraj puchar polski to bedziesz gral w lm :P
Heh dodaj że 2 i 3 drużyna ekstraklasy tak? Ehe a coś dla nas może też ;p.
zycie :P - wygraj puchar polski to bedziesz gral w lm :P
I analogicznie walcz o ranking, a uzyskasz szansę na grę w rozgrywkach międzynarodowych i na dalszy rozwój:
1. Nie olewaj Pucharu Polski - PIERWSZA CHOROBA SOKKERA
2. Nie graj bezpiecznymi taksami - DRUGA CHOROBA SOKKERA
3. Nie odpuszczaj meczów ligowych, nie dawaj walkowerów - TRZECIA CHOROBA SOKKERA
Fajnie że wprowadzono rozgrywki europejskie i ligi juniorów, ale trzeba je dokończyć, bo nie wyglądają teraz zbyt imponująco. A tu przy okazji można rozwiązać odwieczne problemy sokkera, które podałem wyżej.
(edited)
1. Nie olewaj Pucharu Polski - PIERWSZA CHOROBA SOKKERA
2. Nie graj bezpiecznymi taksami - DRUGA CHOROBA SOKKERA
3. Nie odpuszczaj meczów ligowych, nie dawaj walkowerów - TRZECIA CHOROBA SOKKERA
Fajnie że wprowadzono rozgrywki europejskie i ligi juniorów, ale trzeba je dokończyć, bo nie wyglądają teraz zbyt imponująco. A tu przy okazji można rozwiązać odwieczne problemy sokkera, które podałem wyżej.
(edited)
no tak ale zawsze moze sie podkladac gosciu i to przez caly sezon bo moze miec w nosie ranking -- brzydko to pachnie :P [wiece bezpiecznych taks nie wykluczysz] pucharu nei bedziesz olewal bo jesli uwazasz ze stac cie na zwyciestwo to walczysz do konca
Jasne, każdy może przecież grać jak chce.
Ale te trzy punkty to już prawie plagi w sokkerze - ich rozwój zostałby zahamowany (byłoby dużo mniej takich sytuacji).
Udział w takich rozgrywkach to byłby kolejny cel dla młodych graczy, o który można walczyć w jakiejś tam perspektywie (niewielu chyba ma plan/szansę zdobycia MP lub PP).
Ale te trzy punkty to już prawie plagi w sokkerze - ich rozwój zostałby zahamowany (byłoby dużo mniej takich sytuacji).
Udział w takich rozgrywkach to byłby kolejny cel dla młodych graczy, o który można walczyć w jakiejś tam perspektywie (niewielu chyba ma plan/szansę zdobycia MP lub PP).
Plan może i ma wiele drużyn, ale perspektywy są nikłe.
Podsumowując heh wszyscy jesteśmy za takimi rozgrywkami tylko różnimy się szczegółami czyli ogólnie mówiąc - stopniem dostępności do nich i ewentualnego meczu dla drużyn które by się do niego nie załapały lub odpadły. Ja jestem za takimi "rozgrywkami pocieszenia" np. w postaci pucharu danej ligi, czyli każdy miałby coś dla siebie i na swoim poziomie. Co do tych 3 problemów sokkera to zgadzam się z tym.
(edited)
(edited)
(edited)
(edited)
Cała twoja odpowiedz fajnie brzmi, ale nie jest przemyślana względem sokkera tylko ciebie.
Mecze pocieszenia nic nie zmienią tylko pozwolą na:
-dalsze olewanie PP
-granie bezpiecznymi taksami
-olewanie całego rankingu.
Rozmienianie pucharów na jeszcze mniejsze jest beznadziejnym rozwiązaniem. I jeżeli miałby zostać wprowadzony po prostu, dla każdego dodatkowy mecz w czwartek. To ten pomysł na pewno nie przejdzie bo puchar traci swoje znaczenie.
Mecze pocieszenia nic nie zmienią tylko pozwolą na:
-dalsze olewanie PP
-granie bezpiecznymi taksami
-olewanie całego rankingu.
Rozmienianie pucharów na jeszcze mniejsze jest beznadziejnym rozwiązaniem. I jeżeli miałby zostać wprowadzony po prostu, dla każdego dodatkowy mecz w czwartek. To ten pomysł na pewno nie przejdzie bo puchar traci swoje znaczenie.
Wprowadzenie pucharu międzynarodowego nie podniesie rangi PP czy jak zostanie wprowadzony dla wybranych czy większej grupy. Był temat żeby przekształcić PP bo teraz wygląda on właśnie tak dlatego że niższe ligi nie mają w nim szansy nic ugrać a nawet w wyższych niektórzy wolą sobie odpaść i spokojnie trenować, najczęściej używając bezpiecznych taktyk. Granie bezpiecznymi taksami ma miejsce teraz. Najlepsze byłoby zlikwidowanie meczów towarzyskich oprócz tych w przerwie międzysezonowej. Zamiast nich byłby PP a po odpadnięciu z niego puchar danej ligi tak żeby ciągle grać o coś. To by zahamowało olewanie rozgrywek i używanie bezpiecznych taktyk bo grając np. w grupie załóżmy pucharu polski (jeśliby go przekształcić) a potem nawet po odpadnięciu z niego w pucharze danej ligi nie miałoby się zbytniej możliwości tak jak teraz że 2 kolesi się umawia i grają bezpiecznymi taktykami. Byłoby możliwe że ktoś by tak grał ale mało opłacalne ze względu na to ze by baty ostre dostawał czyli mocno po nastrojach i rankingu. I to by zahamowało właśnie to o czym piszesz. To jest nawet bardziej przydatne niż puchar międzynarodowy. Natomiast on też byłby fajny lm dla elity, puchar międzynarodowy dla średnich i jakiś intertoto dla najsłabszych i tak bym to widział.
Heh straci swoje znaczenie... tak samo mogą powiedzieć ci którzy grają w lm że wprowadzenie pucharu międzynarodowego obniża znacznie lm bo "Rozmienianie pucharów na jeszcze mniejsze jest beznadziejnym rozwiązaniem".
Puchar Ligi
(edited)
(edited)
Heh straci swoje znaczenie... tak samo mogą powiedzieć ci którzy grają w lm że wprowadzenie pucharu międzynarodowego obniża znacznie lm bo "Rozmienianie pucharów na jeszcze mniejsze jest beznadziejnym rozwiązaniem".
Puchar Ligi
(edited)
(edited)
Chciałbym wiedzieć jak widzisz te "przejścia" pomiędzy pucharami. Zdajesz sobie sprawę że mecz pucharowy to taki po którym przegrany odpada? Serio ja tego nie widzę. Jak to zaplanować i rozpisać.
Zmieniając te na puchary, jakkolwiek tam to sobie wyobrażasz, nie wymuszasz grania o coś. Dajesz granie dwóch meczy oficjalnych w tygodniu na cały sezon. Co oznacza granie dla treningu non stop co nie wyklucza bezpiecznych taktyk, bo po odpadnięciu trafi do słabszego pucharu(pod koniec grać będą między sobą ci co grają o jakiś awans i ci co graja "inaczej".
PS: Wiesz dlaczego sam gram bezpieczną taksą sparingi? Bo to mecz kompletnie o NIC. W ten sposób nie narażam podstawowego składu, juniorzy trenują a ja w założeniu nie przegrywam bo mecze gra się na remis a jedynie silnik nieraz pokazuje co potrafi.
(A widziałeś kiedyś GK co strzela samobója? Ja tak miałem i uśmiałem się niesamowicie, jeżeli miałbym tak w meczu o stawkę zamiast śmiechu pewno zdenerwował bym się co nie miara.)
Co do LE tu potrzeba danych na temat rankingu zespołów i odpowiedni dobór ilości zespołów pod kontem rankingu, nic więcej.
Jak rozgrywki będą zbyt elitarne zespoły nie będą walczyć bo ...będą bez szans(jak teraz z Champions Cup). Jak będą zbyt pospolite lub będą zamienniki to nie będzie potrzeby walki o miejsce i ...odpuszczanie.
A jak z tym za dużo roboty aby dopasować to lepiej nic nie zmieniać, niż zmieniać na gorsze.
Zmieniając te na puchary, jakkolwiek tam to sobie wyobrażasz, nie wymuszasz grania o coś. Dajesz granie dwóch meczy oficjalnych w tygodniu na cały sezon. Co oznacza granie dla treningu non stop co nie wyklucza bezpiecznych taktyk, bo po odpadnięciu trafi do słabszego pucharu(pod koniec grać będą między sobą ci co grają o jakiś awans i ci co graja "inaczej".
PS: Wiesz dlaczego sam gram bezpieczną taksą sparingi? Bo to mecz kompletnie o NIC. W ten sposób nie narażam podstawowego składu, juniorzy trenują a ja w założeniu nie przegrywam bo mecze gra się na remis a jedynie silnik nieraz pokazuje co potrafi.
(A widziałeś kiedyś GK co strzela samobója? Ja tak miałem i uśmiałem się niesamowicie, jeżeli miałbym tak w meczu o stawkę zamiast śmiechu pewno zdenerwował bym się co nie miara.)
Co do LE tu potrzeba danych na temat rankingu zespołów i odpowiedni dobór ilości zespołów pod kontem rankingu, nic więcej.
Jak rozgrywki będą zbyt elitarne zespoły nie będą walczyć bo ...będą bez szans(jak teraz z Champions Cup). Jak będą zbyt pospolite lub będą zamienniki to nie będzie potrzeby walki o miejsce i ...odpuszczanie.
A jak z tym za dużo roboty aby dopasować to lepiej nic nie zmieniać, niż zmieniać na gorsze.