Subpage under development, new version coming soon!
Subject: [P] katering
- 1
qwert [del] to
All
co myślicie o kolejnej możliwości zarobku na stadionie jaką jest katering??
myślę że nie wymagałoby to jakiejś wielkiej zmiany a urozmaiciłoby grę i można by było zarobić trochę kasy na kibicach
im więcej kibiców tym więcej kasy z meczu za kiełbaski ;)
myślę że nie wymagałoby to jakiejś wielkiej zmiany a urozmaiciłoby grę i można by było zarobić trochę kasy na kibicach
im więcej kibiców tym więcej kasy z meczu za kiełbaski ;)
Kibice mają katering w cenie biletu kiełbacha+piwko(nisko%).
Bo kto by wydawał 50zł za samo wejście na mecz III ligi i niżej :P
Bo kto by wydawał 50zł za samo wejście na mecz III ligi i niżej :P
Co dalej? Każdy kupuje ten catering czy jakiś procent kibiców? Jeśli jakiś procent, to ile? Według jakich kryteriów ustalać ten procent? Przyjezdni jedzą więcej, bo są głodni, mężczyźni więcej piją od kobiet? Osobno liczyć napoje od powiedzmy hotdogów, czy ogólnie, jeden osobokatering razy ilość kupujących?
Dobra nie kozacz tu Jacolex .
Chodzi przecież o to ,że dodatkowe zyski są niepotrzebne. (zaburzyły by grę.)
Chodzi przecież o to ,że dodatkowe zyski są niepotrzebne. (zaburzyły by grę.)
jaki masz pomysł na " menu " ?
frytki , bigos , flaki , gofry , lody świderki , barszcz ukraiński , skrzydełka w panierce ?
keczup do frytek w zestawie czy osobno ?
frytki , bigos , flaki , gofry , lody świderki , barszcz ukraiński , skrzydełka w panierce ?
keczup do frytek w zestawie czy osobno ?
A gdzie mam kozaczyć, jak nie tu? Pomysły wymagają rozwinięcia, a nie rzucić suchy pomysł i każdy myśli, że sprawa załatwiona.
- Chciałbym się jeszcze odnieść do jednej kwestii. Mamy wspaniałych kibiców, ale ci piknikowi, którzy przychodzą tutaj po to tylko, żeby zjeść kiełbasę i pooglądać mecz, to proponowałbym im, żeby poszli na drugą stronę, bo tam jest ich miejsce. Takich kibiców nie potrzebujemy. Chodzi mi o tych, którzy gwizdali. Jest to niedopuszczalne, bo kibice powinni być z drużyną, tak jak ci, którzy są za bramką. Nawet jak przegrywamy to są z nami. To co dziś zrobili kibice, ci piknikowi, to nie są dla mnie kibice i chciałbym, żeby nie przychodzili na mecze. Wolałbym grać przy 5 tysiącach fanatyków, którzy są za bramką, a nie przy takich, którzy jedzą kiełbasę i powiem szczerze - mnie denerwują. Jak jest dobrze, to cię klepią, a jak coś komuś nie wyjdzie to gwiżdżą. Tacy kibice niech nie przychodzą na mecze, bo ani nam nie pomagają, a przeszkadzają
(edited)
(edited)
Żebym nie musiał na przyszłość wycinać wulgaryzmów z cytatów
- 1