Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Gracz meczu

  • 1
  • 2
2008-02-24 13:07:05
Łata bezapelacyjny :]
2008-02-24 15:41:43
co racja to racja :)

obrońca musi być ostry...no i mamy takiego, to będzie Nasz polski Materazzi :P
(edited)
2008-02-24 15:42:32
moze za dyskusje z sedzia dostal :P
2008-02-24 15:44:05
imho, Taylor w kontekscie wydarzen jest ostrzejszy :p
2008-02-24 16:38:16
ciekawe ze nikt o bramkarzu nie mówi, a przecież wyjął parę sytuacji niemożliwych do obrony...
2008-02-24 16:39:47
a jednak mozliwe skoro... ;p
2008-02-24 16:57:25
A w jaki sposób ocenic czy do obrony czy nie?:P
2008-02-24 17:40:46
Przemuś Kłosiński forza :D
2008-02-24 17:42:27
e tam, wątpie :p
2008-02-25 23:00:57
imho, Taylor w kontekscie wydarzen jest ostrzejszy :p

ee tam, Taylor gra bardzo czysto, jedna przypadkowa sytuacja się zdarzyła i wychodzi, że jest brutalem... on tam w Premier League nawet kartek za dużo nie wyłapał, to nie Roy Keane, który łamał nogi z premedytacją ;)


też kumplowi nogę złamałem i wszyscy mnie brutalem nazywali a to on mnie faulował de facto ;p choć gwoli ścisłości obaj byliśmy zawsze największymi brutalami/twardzielami na boisku, więc jak to się mówi trafiła kosa na kamień ;p
2008-02-25 23:05:22
ciekawe kiedy ty wpadniesz na kamień!;p
2008-02-25 23:20:55
ja jestem niełamliwy :D miałem wiele różnych urazów, ale złamań nigdy ;>

tytanowe kości ;)


a teraz już w piłkę nie gram, (co najwyżej na kompie ;p) więc też ciężko o uraz... ;p ale to raczej moi przeciwnicy się powinni cieszyć, bo zawsze byłem takim typowym, drewnianym obrońcą bez techny, który nawet na hali robił wślizgi wyprostowanej nodze 15cm nad ziemią :] w sumie to cud, że tylko jedną nogę złamałem i to kiedy nie ja robiłem wślizg ;p
2008-02-25 23:30:12
ja tez :p nigdy nie byłem połamany tylko zawsze potluczony ;p


"NA KOZIM MLYKU CHOWANY!;p"
2008-02-26 10:58:25
no nie zazdroszcze kumplom jak na hali im wjezdzales ;]
u nas nawet naszemu ekipowemu brutalowi (tez oczywiscie stoper kiedy przychodzilo do gry na normalnym boisku;) udalo sie przetlumaczyc, ze nie wolno :P
(edited)
2008-02-26 16:25:38
im jak im, pojęczeli że głupi jestem i grali dalej ;>

ale moje nogi zawsze były pozdzierane :p no ale niestety talentu nigdy do piłki nie miałem (nie można we wszystkim być doskonałym ;p) więc nadrabiałem ambicją i szaleństwem ;] nie ma, że boli, nie ma że ściana, że cośtam - nie ma straconych piłek, nie ma odpuszczania, a jak ktoś wychodzi sam na sam to trzeba mu wjechać od tyłu i tyle ;p na szczęście dla moich przeciwników byłem też powolny, więc często uciekali z nogami przed moimi konarami ;p

takie moje motto teraz wymyśliłem:
możesz przegrać, ale zaakceptujesz porażkę tylko wtedy, jak dasz z siebie 110% ;D

więc chyba nikt się nie dziwi, że moja ulubiona liga to Premier League ;)
  • 1
  • 2