Subpage under development, new version coming soon!
Subject: [Konkurs] Masz słuch? to szkoda:P
borkos007 do devious demon
Ale White nagrywal przeciez nie tylko w Stripes'ach :P w Racounters jeszcze pykal i teraz Dead Weather zalozyl czy jakos tak :) poza tym czesto sie pojawial u innych alternatywnych muzykow :)
Nie mowie ze ma grac to samo, ale sorry...:p jasne ze mogl dla Bonda nagrac muze, ale czemu nie w swoim stylu?
no właśnie, gra w różnych ciekawych ekipach, próbuje ciągle nowego i raz sobie nagrał kawałek dla Bonda a TY go od razu jedziesz, że się zeszmacił, skomercjalizował itd itp - no sorry, kurde za jeden kawałek? moim zdaniem to był dla niego zaszczyt i jednocześnie wyzwanie i to by było dopiero głupie jakby nie chciał tego zrobić... czy podołał to inna sprawa, moim zdaniem tak - i wcale nie nagrał popowego kawałka - moim zdaniem zrobił to całkiem nieźle, po duecie White/Keys spodziewałem się czegoś lepszego prawdę mówiąc ale jak na Bondowską piosenkę jest to ciekawy, inny, rockowy kawałek - jest tak samo niebondowski jak brutalny i nieokrzesany Daniel Craig z mp5 zamiast walthera ppk - więc jak najbardziej muzyka pasuje do ogólnej koncepcji filmu ;}
@sulej
sorki, dla mnie Jacek to gitarzysta na którego nie zwróciłbym uwagi gdyby nie nagrał tego kawałka z Alicią /częściej widywałem go w jakiś filmach niż słyszałem jego dokonania/.
zagrał dokładnie w jednym filmie więc nie wiem co ty były za "jakieś filmy" ;) nie wiem czy nie mylisz panów dwóch - jest Jack White wokalista, gitarzysta, perkusista, kompozytor i autor tekstów i Jack Black - showmen, aktor i przy okazji też muzyk jakiśtam wesoły (coś jak ja po nauce śpiewu gry na gitarze - nawet mam imię te samo i względnie podobnie wyglądam i się zachowuję ;p)
Wirtuozem wiosła to jest Joe Satriani :D
To jest dla mnie 100%-we określenie jego jako muzyka, czyli jest po prostu jednym z wielu gitarzystów na świecie a z Satrianim jako wirtuozie nawiązałem właśnie do tego fragmentu wypowiedzi ;P
no ale Satriani chyba nie śpiewa więc to jest porównanie totalnie z d00py - niech sobie Satriani brzdęka na wiośle no ale sam to on co najwyżej może wypasione, wiruozerskie ale na dłuższą metę nude solówki grać a płyty sam nie nagra takiej "klasycznej" tzn. z wokalem i instrumentami - a White i owszem może solowy projekt walnąć bo i gra na kilku instrumentach i śpiewa... i żeby nie było - nie jestem wielkim fanem JW ale po prostu doceniam kolesia bo jest naprawdę nieprzeciętny i opanował do perfekcji grę na gitarze i perkusji + nieźle śpiewa ;)
W tym kawałku Jacek jak dla mnie jest sobą, czyli wykonawcom utworu bo o nim to słyszałem ale nie uważam go za kogoś wartego uwagi :P
tia wykonawcą utworu - ciekawe, bo napisał do niego tekst, skomponował muzykę, zagrał partie gitarowe i na perkusji - hmmm faktycznie nie jest godny uwagi bo jest "tylko" wykonawcą ;)
Ale White nagrywal przeciez nie tylko w Stripes'ach :P w Racounters jeszcze pykal i teraz Dead Weather zalozyl czy jakos tak :) poza tym czesto sie pojawial u innych alternatywnych muzykow :)
Nie mowie ze ma grac to samo, ale sorry...:p jasne ze mogl dla Bonda nagrac muze, ale czemu nie w swoim stylu?
no właśnie, gra w różnych ciekawych ekipach, próbuje ciągle nowego i raz sobie nagrał kawałek dla Bonda a TY go od razu jedziesz, że się zeszmacił, skomercjalizował itd itp - no sorry, kurde za jeden kawałek? moim zdaniem to był dla niego zaszczyt i jednocześnie wyzwanie i to by było dopiero głupie jakby nie chciał tego zrobić... czy podołał to inna sprawa, moim zdaniem tak - i wcale nie nagrał popowego kawałka - moim zdaniem zrobił to całkiem nieźle, po duecie White/Keys spodziewałem się czegoś lepszego prawdę mówiąc ale jak na Bondowską piosenkę jest to ciekawy, inny, rockowy kawałek - jest tak samo niebondowski jak brutalny i nieokrzesany Daniel Craig z mp5 zamiast walthera ppk - więc jak najbardziej muzyka pasuje do ogólnej koncepcji filmu ;}
@sulej
sorki, dla mnie Jacek to gitarzysta na którego nie zwróciłbym uwagi gdyby nie nagrał tego kawałka z Alicią /częściej widywałem go w jakiś filmach niż słyszałem jego dokonania/.
zagrał dokładnie w jednym filmie więc nie wiem co ty były za "jakieś filmy" ;) nie wiem czy nie mylisz panów dwóch - jest Jack White wokalista, gitarzysta, perkusista, kompozytor i autor tekstów i Jack Black - showmen, aktor i przy okazji też muzyk jakiśtam wesoły (coś jak ja po nauce śpiewu gry na gitarze - nawet mam imię te samo i względnie podobnie wyglądam i się zachowuję ;p)
Wirtuozem wiosła to jest Joe Satriani :D
To jest dla mnie 100%-we określenie jego jako muzyka, czyli jest po prostu jednym z wielu gitarzystów na świecie a z Satrianim jako wirtuozie nawiązałem właśnie do tego fragmentu wypowiedzi ;P
no ale Satriani chyba nie śpiewa więc to jest porównanie totalnie z d00py - niech sobie Satriani brzdęka na wiośle no ale sam to on co najwyżej może wypasione, wiruozerskie ale na dłuższą metę nude solówki grać a płyty sam nie nagra takiej "klasycznej" tzn. z wokalem i instrumentami - a White i owszem może solowy projekt walnąć bo i gra na kilku instrumentach i śpiewa... i żeby nie było - nie jestem wielkim fanem JW ale po prostu doceniam kolesia bo jest naprawdę nieprzeciętny i opanował do perfekcji grę na gitarze i perkusji + nieźle śpiewa ;)
W tym kawałku Jacek jak dla mnie jest sobą, czyli wykonawcom utworu bo o nim to słyszałem ale nie uważam go za kogoś wartego uwagi :P
tia wykonawcą utworu - ciekawe, bo napisał do niego tekst, skomponował muzykę, zagrał partie gitarowe i na perkusji - hmmm faktycznie nie jest godny uwagi bo jest "tylko" wykonawcą ;)
W sumie masz rację mogłem ich dwóch ze sobą pomylić tzn. że obaj są przeciętni ;P
Dla mnie to on może być jak Rubik "człowiek-orkiestra" a i tak bardziej cenię tych "jednokierunkowych wirtuozów" jak Satriani. Lepiej się skupić na jednej rzeczy i być mistrzem niż przeciętniakiem w wielu.
Dla mnie to on może być jak Rubik "człowiek-orkiestra" a i tak bardziej cenię tych "jednokierunkowych wirtuozów" jak Satriani. Lepiej się skupić na jednej rzeczy i być mistrzem niż przeciętniakiem w wielu.
heh chyba White by się obraził za te porównanie do Blacka :)
no ale mi się wydaje, że za bardzo generalizujesz - ja tam oceniam artystę po muzyce a nie po tym, że ponoć fajnie gra na gitarce - ja się nie znam więc ciężko mi ocenić czy Satriani jest większym wirtuozem od np. Hammetta a może Van Halen jest najlepszy itd itp - wiadomo, Satriani jest mega super hiper i w ogóle ale nie wiem po co go porównywać do wokalisty i perkusisty i nie wiem co w ten sposób chcesz osiągnąć?
że co, jak Senna był najlepszym kierowcą F1 to Schumacher już jest śmieciem i przeciętniakiem bo nie był najlepszy? bez sensu ;) geniusz jednego nie oznacza że inny nie może być także geniuszem, tylko np. z innymi cechami ;]
więc taki Satriani może i super gra ale skoro nie śpiewa to z niego kupa a nie wokalista więc nie wiem czemu go porównujesz do White'a... to może jeszcze powiedz, że Michael Jordan jest słaby bo Tiger Wood lepiej od niego gra w golfa i jest geniuszem golfa ogólnie a Jordan tylko przeciętniakiem golfowym :]
zresztą to zabawa dla dzieci "mój rower jest fajniejszy od Twojego" - ja tam nie wiem czy lepszym wokalistą jest Cornell czy Patton czy może ktoś inny - po prostu uwielbiam obu ;]
tak samo w mojej głowie jest miejsce dla wielu muzyków i każdego będę szanował nawet jakąś Dodę bo w sumie osiągnęła więcej ode mnie ;p a co dopiero takiego Jacka White'a ;) choc jak mówiłem - nie jestem jego wielkim fanem ;]
no ale mi się wydaje, że za bardzo generalizujesz - ja tam oceniam artystę po muzyce a nie po tym, że ponoć fajnie gra na gitarce - ja się nie znam więc ciężko mi ocenić czy Satriani jest większym wirtuozem od np. Hammetta a może Van Halen jest najlepszy itd itp - wiadomo, Satriani jest mega super hiper i w ogóle ale nie wiem po co go porównywać do wokalisty i perkusisty i nie wiem co w ten sposób chcesz osiągnąć?
że co, jak Senna był najlepszym kierowcą F1 to Schumacher już jest śmieciem i przeciętniakiem bo nie był najlepszy? bez sensu ;) geniusz jednego nie oznacza że inny nie może być także geniuszem, tylko np. z innymi cechami ;]
więc taki Satriani może i super gra ale skoro nie śpiewa to z niego kupa a nie wokalista więc nie wiem czemu go porównujesz do White'a... to może jeszcze powiedz, że Michael Jordan jest słaby bo Tiger Wood lepiej od niego gra w golfa i jest geniuszem golfa ogólnie a Jordan tylko przeciętniakiem golfowym :]
zresztą to zabawa dla dzieci "mój rower jest fajniejszy od Twojego" - ja tam nie wiem czy lepszym wokalistą jest Cornell czy Patton czy może ktoś inny - po prostu uwielbiam obu ;]
tak samo w mojej głowie jest miejsce dla wielu muzyków i każdego będę szanował nawet jakąś Dodę bo w sumie osiągnęła więcej ode mnie ;p a co dopiero takiego Jacka White'a ;) choc jak mówiłem - nie jestem jego wielkim fanem ;]
Tak się składa, że Satriani uczył Hammetta grać na gitarze ;P
myslalem ze dluzej wytrwasz, a tu dopiero trzeci tydzien i zapal juz znika :P
nie to co ty, ty co 2 mioesiace tracisz zapał i ......od razu wystawiasz sklad:P
za takie oszczerstwo powinienem poprosic moderatorow o kare dla Ciebie :P
@bodzio
a Tobie za podsmiechujki :P
(edited)
@bodzio
a Tobie za podsmiechujki :P
(edited)
Tak się składa, że Satriani uczył Hammetta grać na gitarze ;P
wiem, ale to nie oznacza, ze musi być od niego lepszy - wszak nie raz i nie dwa uczniowie przerastali mistrzów...
gdyby nauczyciel był zawsze lepszy od ucznia to świat stałby w miejscu ;)
wiem, ale to nie oznacza, ze musi być od niego lepszy - wszak nie raz i nie dwa uczniowie przerastali mistrzów...
gdyby nauczyciel był zawsze lepszy od ucznia to świat stałby w miejscu ;)
raczej cofałby się w rozwoju:P bo co pokolenie by byli co raz gorsi:D