Subpage under development, new version coming soon!
Subject: [el. MŚ] wietnam
wystawiasz sześciu w jednej formacji z czego choć jeden w tym tygodniu nie zagra w klubie i sprawdzasz jak zachowało się zgranie
wrzucać nie, ale dogrywac prostopadłe na wingerów juz sttyknie. coś podobnego szło z Armenia albo z Wietnamem w poprzednim meczyku...
grzesbe do loczenty
wystawiasz sześciu w jednej formacji z czego choć jeden w tym tygodniu nie zagra w klubie i sprawdzasz jak zachowało się zgranie
no i co dalej?
sam mecz repry to 33% treningu, wiec zgranie i tak spadnie. a ciezko ocenic czy spadlo jako calosc czy jako 67%.
wystawiasz sześciu w jednej formacji z czego choć jeden w tym tygodniu nie zagra w klubie i sprawdzasz jak zachowało się zgranie
no i co dalej?
sam mecz repry to 33% treningu, wiec zgranie i tak spadnie. a ciezko ocenic czy spadlo jako calosc czy jako 67%.
no włąśnie też o tym teraz pomyślałem
da się to obejśc tylko będzie ywmagało większego zachodu
da się to obejśc tylko będzie ywmagało większego zachodu
a po transferze kiedy zgranie spada do zera te 33% w kadrze spowodują wzrost zgrania czy nie?
(edited)
(edited)
no co, strzałów tyle samo co ostatnio, tylko dzigoński jescze gorzej niż zwykle:P
hahahahhaahhaha Dzigoński to dziś minął Rów Mariański beznadziei, przebił się przez skaliste dno oceanu zeszmacenia, minął drewniane jądro im. Rasiaka i wyskoczył gdzieś po drugiej stronie galaktyki nieskuteczności... to był chyba najgorszy występ polskiego zawodnika w jakiekolwiek dyscyplinie połączonych rzeczywistych i wirtualnych płaszczyzn, to było gorsze niż suma rządów PZPNu, PISu, działań polskiej szlachty zaściankowej na przestrzeni wszystkich stuleci przemnożonych przez wszystke przegrane walki Gołoty...
pierwotnie w Apokalipsie Św. Jan opisywał koniec świata jako nieskończony ciąg niewykorzystanych "setek" Dzigońskiego ale obraz jaki mu się z tego wyłonił był zbyt straszny by go publikować i ostatecznie Jan stworzył "Soft Apokalipsę" w której nie ma Dzigońskiego pudłującego na pustą z 2m...
ogólnie patrząc na grę Dzigońskiego w 2 ost. meczach naszej repki nie dziwię się, że blais ma dość SK - ja mając takiego zawodnika nie tylko miałbym dość SK, ale miałbym dość kobiet, dość imprez, alkoholu i w ogóle życia - pewnie tuż po zakupie Dzigońskiego skoczył bym z mostu pod przejeżdżający pociąg ;)
a pomijając występ Dzigońskiego - dzisiaj powinniśmy nie tylko przestawić zegarki ale też paść na kolana i wznieść mogły ku wschodniej granicy - oto bowiem Bóg się okazał Wietnamczykiem, ma 21 lat i na co dzień klei buty w fabryce Adidasa a w weekendy amatorsko broni w reprezentacji Wietnamu - a imię jego Anh Chung czterdzieści i cztery i pół ;)
PS. taksa z podwójnym (to nie było de facto potrójne, no dobra 2 i pół ;p) skrzydłem bardzo ciekawa tylko upośledzone midki nie chciały grać na skrzydło bo Wietnam miał 6 defów...
ale jak piłka już trafiała na skrzydlo to to było nie do powstrzymania - fajnie to działało, niestety ogólnie nikt nie chcial na to skrzydło grać ;] na pewo idea warta jeszcze przetestowania z jakimś silniejszym przeciwnikiem w sparingu - a na cieniasów to się zgadzam, ze trzeba grac typowo na 3 att ustawionych w polu karnym ;p
(edited)
pierwotnie w Apokalipsie Św. Jan opisywał koniec świata jako nieskończony ciąg niewykorzystanych "setek" Dzigońskiego ale obraz jaki mu się z tego wyłonił był zbyt straszny by go publikować i ostatecznie Jan stworzył "Soft Apokalipsę" w której nie ma Dzigońskiego pudłującego na pustą z 2m...
ogólnie patrząc na grę Dzigońskiego w 2 ost. meczach naszej repki nie dziwię się, że blais ma dość SK - ja mając takiego zawodnika nie tylko miałbym dość SK, ale miałbym dość kobiet, dość imprez, alkoholu i w ogóle życia - pewnie tuż po zakupie Dzigońskiego skoczył bym z mostu pod przejeżdżający pociąg ;)
a pomijając występ Dzigońskiego - dzisiaj powinniśmy nie tylko przestawić zegarki ale też paść na kolana i wznieść mogły ku wschodniej granicy - oto bowiem Bóg się okazał Wietnamczykiem, ma 21 lat i na co dzień klei buty w fabryce Adidasa a w weekendy amatorsko broni w reprezentacji Wietnamu - a imię jego Anh Chung czterdzieści i cztery i pół ;)
PS. taksa z podwójnym (to nie było de facto potrójne, no dobra 2 i pół ;p) skrzydłem bardzo ciekawa tylko upośledzone midki nie chciały grać na skrzydło bo Wietnam miał 6 defów...
ale jak piłka już trafiała na skrzydlo to to było nie do powstrzymania - fajnie to działało, niestety ogólnie nikt nie chcial na to skrzydło grać ;] na pewo idea warta jeszcze przetestowania z jakimś silniejszym przeciwnikiem w sparingu - a na cieniasów to się zgadzam, ze trzeba grac typowo na 3 att ustawionych w polu karnym ;p
(edited)