Subpage under development, new version coming soon!
Subject: [K]Stara Ksiega
Tony Halik [del] to
All
Male opoznienie, bo sie wlasnie kloce.
No to na poczatek zasady i ruszamy.
Znacie zabawe w podchody? No chyba znacie, to problemu byc nie powinno.
Postow nie edytujemy!
Post edytowany jest postem niewaznym!
Kto pierwszy wklei to, co trzeba, wygrywa trzymiesiecznego Plusa ufundowanego przez Crusadera, ktoremu serdecznie dziekuje w imieniu swoim i spolecznosci Sk.
-----------------------------------------------
Siedzialem spokojnie w fotelu, przerzucajac strony atlasu. Winko splywalo po ustach, wymuszajac rytmiczne oblizywanie sie. Coz za blogi stan. Ach zeby tak teraz umrzec... Delikatne fale czasu zaprowadzily mnie do rozmyslan o rajskich ptakach, Maracaibo i cyckach. Krotkie trzasniecie drzwi przerwalo cycki, Maracaibo, rajskie ptaki, oblizywanie sie i wszystko, co istnialo na swiecie miedzy cyckami, a oblizywaniem sie. W progu stanela Elzbieta De. Po oczach widac bylo, ze ma cos do przekazania. Tak, nie mylilem sie. Zaczela od razu.
Sluchaj - powiedziala - pakuj szybko co tam masz niezbednego i wyruszamy.
Dokad, co, gdzie, jak? - zapytalem rownie zaciekawiony, co zaskoczony
To niespodzianka; no juz, pospiesz sie grzybie! - rozkazala zdecydowanie
Coz bylo robic, Ela nie znosi sprzeciwow.
Plecak spakowalem w dziesiec minut: majty sa, aparat jest, bulki z pasztetem sa, paszport...
...u nie ma!
Nie mam paszportu! - krzyczalem, motajac sie po mieszkaniu - Nie mam paszportu!!
Uch, idioto ty! - powiedziala chlodno - Nie potrzebujesz zadnego paszportu. Jestes przeciez Ambasadorem! Przypomnij sobie ile wypaliles stuffu z tymi wszystkimi plemionami.
No racja w sumie...
Na dworcu bylismy po pietnastu minutach.
Noooo, zdazylismy - wysapala Ela - Szesc minut do pociagu.
Gdzie teraz? - spytalem badawczo
Pierwszym naszym celem jest Wybrzeze - odpowiedziala - Dowiedzialam sie przypadkiem o takich starych, cennych Ksiegach. Tam udamy sie w Gosci.
Pociag wtoczyl sie na peron, niczym umeczony gornik po szychcie...
-------------------------------------------------------------
Po czterech godzinach osiagnelismy pierwszy cel. Prosto z dworca ruszylismy do miejsca, o ktorym wspominala Elzbieta. Okazalo sie calkiem sympatyczne. Byly to stare, zapomniane Dzialki.
Tu zrobimy krotka przerwe - zadecydowala - usadawiajac sie w Cieniu...
No to na poczatek zasady i ruszamy.
Znacie zabawe w podchody? No chyba znacie, to problemu byc nie powinno.
Postow nie edytujemy!
Post edytowany jest postem niewaznym!
Kto pierwszy wklei to, co trzeba, wygrywa trzymiesiecznego Plusa ufundowanego przez Crusadera, ktoremu serdecznie dziekuje w imieniu swoim i spolecznosci Sk.
-----------------------------------------------
Siedzialem spokojnie w fotelu, przerzucajac strony atlasu. Winko splywalo po ustach, wymuszajac rytmiczne oblizywanie sie. Coz za blogi stan. Ach zeby tak teraz umrzec... Delikatne fale czasu zaprowadzily mnie do rozmyslan o rajskich ptakach, Maracaibo i cyckach. Krotkie trzasniecie drzwi przerwalo cycki, Maracaibo, rajskie ptaki, oblizywanie sie i wszystko, co istnialo na swiecie miedzy cyckami, a oblizywaniem sie. W progu stanela Elzbieta De. Po oczach widac bylo, ze ma cos do przekazania. Tak, nie mylilem sie. Zaczela od razu.
Sluchaj - powiedziala - pakuj szybko co tam masz niezbednego i wyruszamy.
Dokad, co, gdzie, jak? - zapytalem rownie zaciekawiony, co zaskoczony
To niespodzianka; no juz, pospiesz sie grzybie! - rozkazala zdecydowanie
Coz bylo robic, Ela nie znosi sprzeciwow.
Plecak spakowalem w dziesiec minut: majty sa, aparat jest, bulki z pasztetem sa, paszport...
...u nie ma!
Nie mam paszportu! - krzyczalem, motajac sie po mieszkaniu - Nie mam paszportu!!
Uch, idioto ty! - powiedziala chlodno - Nie potrzebujesz zadnego paszportu. Jestes przeciez Ambasadorem! Przypomnij sobie ile wypaliles stuffu z tymi wszystkimi plemionami.
No racja w sumie...
Na dworcu bylismy po pietnastu minutach.
Noooo, zdazylismy - wysapala Ela - Szesc minut do pociagu.
Gdzie teraz? - spytalem badawczo
Pierwszym naszym celem jest Wybrzeze - odpowiedziala - Dowiedzialam sie przypadkiem o takich starych, cennych Ksiegach. Tam udamy sie w Gosci.
Pociag wtoczyl sie na peron, niczym umeczony gornik po szychcie...
-------------------------------------------------------------
Po czterech godzinach osiagnelismy pierwszy cel. Prosto z dworca ruszylismy do miejsca, o ktorym wspominala Elzbieta. Okazalo sie calkiem sympatyczne. Byly to stare, zapomniane Dzialki.
Tu zrobimy krotka przerwe - zadecydowala - usadawiajac sie w Cieniu...
tony o co chodzi???? :) ja nie gralem w podchody. Chodzi o to zebysmy zgadli o kogo ci chodzi, czyli w tym wypadku o Shadow'a ?
ja wiem o co chodzi...znalazlem kolejny krok ale nastnpego juz nie umiem...
podziel ise tym co palisz :P
i o co z tymi działakmi lesnymi chodzi ?:>
i o co z tymi działakmi lesnymi chodzi ?:>
Tony chyba jest zajety otrzymywaniem opierdolu od dziewczyny :), a to jest czasochlonne, znam z autopsji :)
Nie, z Gregiem sie kloce.
Nic nie palilem. Czesc z tego wszystkiego pisalem po pijaku, takze bledow pewnie cala masa.
Jedno Wam chcialem powiedziec - mase pracy mnie ten konkurs kosztowal...
Nic nie palilem. Czesc z tego wszystkiego pisalem po pijaku, takze bledow pewnie cala masa.
Jedno Wam chcialem powiedziec - mase pracy mnie ten konkurs kosztowal...
i czy dobrze odpowiedziałem co do pierwszego miejsca w którym byłes z elżbietką
(edited)
(edited)
ja doszedlem do tej niemieckiej ligi i dalej nic... ;/
ja tez na niemeickiej lidze stanałem jakas podpowiedz?