Subpage under development, new version coming soon!
Subject: MŚ 2010 RPA
Koles wpadl na Kake i jak sie do niego przytulal to wtedy dopiero go odepchnal leciusko :)
A jesli chodzi o druga bramke to Fabiano dotknal pilki reka dwa razy, przy drugim razie nie bylo przypadku
A jesli chodzi o druga bramke to Fabiano dotknal pilki reka dwa razy, przy drugim razie nie bylo przypadku
Najlepsze jest to, ze sedzia pokazywał potem Fabiano, ze była reka lub sie go pytal czy byla :/
(edited)
(edited)
No to jest już w ogole kpina :D Daj spokoj, jeszcze sie do siebie usmiechali :P
jakby tak wlosi strzelili to juz by tutaj z 10 osob plakalo, ze jak zwykle oszukuja :-)
Faktycznie ręka przy 2giej bramce ewidentna.
Do tego faule na Elano i Bastosie piekielnie brzydkie i sędzia fatalne decyzje podejmował.
Co nie zmienia faktu, ze jak dla mnie Kaka powinien dostać jednak zółtko.
Do tego faule na Elano i Bastosie piekielnie brzydkie i sędzia fatalne decyzje podejmował.
Co nie zmienia faktu, ze jak dla mnie Kaka powinien dostać jednak zółtko.
musisz w każdym poście szukać pretekstu, żeby bronić Włochów? :P
borkos ma racje ;)
kurcze, zawiodlem sie włochami.. jestem za nimi na każdej tego typu imprezie.. licze na przynajmniej ćwierć finał.. w przeciwnym razie bede bardzo rozczarowany..
kurcze, zawiodlem sie włochami.. jestem za nimi na każdej tego typu imprezie.. licze na przynajmniej ćwierć finał.. w przeciwnym razie bede bardzo rozczarowany..
bedzie ciezko, w kolejnej rundzie Holandia prawdopodobnie.
pierwsza żółta kartka dla Kaki zasłużona, ale druga to nieporozumienie jakieś
ja mam pytanko. nadal jest tutaj taka zasada, ze jesli w czasie fazy grupowej pilkarz dostanie jedna zolta kartke a jego druzyna awansuje dalej, to jest ona anulowana na faze pucharową ?
Jak nieporozumienie? Wystawił bark, fakt trochę teatru było, ale na pewno nie przypadku.
Kaka nie wykonał praktycznie żadnego ruchu, zawodnik WKSu wpadł na Kakę nie widząc go
Jednak mały ruch wykonał (podniósł bark). Poza tym gdyby to było przypadkowe, to by na niego spojrzał jak leci i podszedł, a nie przeszedł obojętnie.