Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Real Madrid
na stronie sport.tv.pl jest napisane, że na tvp sport od 21. Na stronie głównej, że od 22 więc chuj wie :d
(edited)
(edited)
Będzie tylko w necie, że przecież tych co zamiast kopać, rzucają trzeba na wszystkich stacjach pokazywać...
kurde bale napierdziela z tych wolnych było blisk oale gk wybronil
Po co puszczaja na tvp sport mecz polaków skoro kazdy kto ma tvp sport ma tez tvp 2 ?
Moze od 22 puszcza chociaz na zywo mecz Realu ? Bo widze, ze jest w programie ;p
Moze od 22 puszcza chociaz na zywo mecz Realu ? Bo widze, ze jest w programie ;p
retransmisja pewni ;/ ostatnie tez tak odjebali ;/ takie rzeczy tylko w Polsce
Co Laskowski pierdoli, ze Cristiano dostał wolne ;o ? trenował wczeniej inwidualnie, eh teraz juz wiem dlaczego nie ma go w nc+ ;p
Indywidualny trening Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo, który dziś odbierze Order Infanta Henryka, wziął udział w indywidualnej sesji treningowej w Valdebebas. Portugalczyk pojawi się dziś w Lizbonie, ale nie chciał przegapić ćwiczeń dzień przed meczem Pucharu Króla z Espanyolem. „Decyzją Prezydenta Aníbala Cavaco da Silvy wyróżniony zostanie sportowiec o międzynarodowej renomie, który symbolizuje Portugalię na całym świecie i przyczynia się do polepszania wizerunku naszego kraju, a także jest przykładem pracowitości dla następnych pokoleń”, można przeczytać w oficjalnym komunikacie. Cristiano przeprowadził dziś intensywne ćwiczenia siłowe, a także pracował z piłką zanim jego koledzy z drużyny wkroczyli na boisko treningowe.
Indywidualny trening Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo, który dziś odbierze Order Infanta Henryka, wziął udział w indywidualnej sesji treningowej w Valdebebas. Portugalczyk pojawi się dziś w Lizbonie, ale nie chciał przegapić ćwiczeń dzień przed meczem Pucharu Króla z Espanyolem. „Decyzją Prezydenta Aníbala Cavaco da Silvy wyróżniony zostanie sportowiec o międzynarodowej renomie, który symbolizuje Portugalię na całym świecie i przyczynia się do polepszania wizerunku naszego kraju, a także jest przykładem pracowitości dla następnych pokoleń”, można przeczytać w oficjalnym komunikacie. Cristiano przeprowadził dziś intensywne ćwiczenia siłowe, a także pracował z piłką zanim jego koledzy z drużyny wkroczyli na boisko treningowe.
Borussia wygrała 6-1 sparing, dwa gole Lewandowskiego i nie pokazali... co za nietakt :p
jakby poprawili skutecznosc to nawet ta stracona bramka by nic nie dała espanyolowi. z 3/4 spokojnie juz powinno byc ;/
Powrót Xabiego Alonso stanowił przełom dla Realu, od kiedy Carlo Ancelotti znalazł pomysł na drużynę i wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Ten pogląd jest wyraźnie poparty wynikami. Los Blancos są niepokonani, w 16 meczach, od kiedy baskijski pomocnik wyleczył swoje kontuzje – najpierw problem z pachwiną, a następnie złamany palec.
Pierwszy mecz po kontuzji Xabi rozegrał 30 października, kiedy to dostał 27 minut w spotkaniu z Sevillą, wygranym przez Królewskich 7:3. Następny pojedynek przeciwko Rayo Vallecano rozpoczął w pierwszym składzie, ale w przerwie zszedł z boiska, a Real wygrał 3:2. Od tego czasu Xabi był stałym elementem wyjściowej jedenastki. We współpracy z Khedirą, a później z Modriciem, kreował grę w jednym z najlepszych meczów Los Blancos w tym sezonie, wygranym 5:1 z Realem Sociedad. Chociaż Ancelotti stracił później Khedirę z powodu kontuzji, powrót Xabiego znacznie ułatwił kolejne spotkania. Mecz po meczu, Bask wracał do dobrej dyspozycji i budował dobre stosunki na boisku z Luką Modriciem. Doskonała forma Chorwata była również kluczowym czynnikiem. Modrić pomógł Xabiemu w zadaniach defensywnych i odciążył w kreowaniu akcji ofensywnych.
W 16 meczach, od powrotu Xabiego, Real zanotował 14 wygranych i 2 remisy: jeden przeciwko Juventusowi w Lidze Mistrzów i jeden w wyjazdowym meczu z Osasuną w La Liga.
Pierwszy mecz po kontuzji Xabi rozegrał 30 października, kiedy to dostał 27 minut w spotkaniu z Sevillą, wygranym przez Królewskich 7:3. Następny pojedynek przeciwko Rayo Vallecano rozpoczął w pierwszym składzie, ale w przerwie zszedł z boiska, a Real wygrał 3:2. Od tego czasu Xabi był stałym elementem wyjściowej jedenastki. We współpracy z Khedirą, a później z Modriciem, kreował grę w jednym z najlepszych meczów Los Blancos w tym sezonie, wygranym 5:1 z Realem Sociedad. Chociaż Ancelotti stracił później Khedirę z powodu kontuzji, powrót Xabiego znacznie ułatwił kolejne spotkania. Mecz po meczu, Bask wracał do dobrej dyspozycji i budował dobre stosunki na boisku z Luką Modriciem. Doskonała forma Chorwata była również kluczowym czynnikiem. Modrić pomógł Xabiemu w zadaniach defensywnych i odciążył w kreowaniu akcji ofensywnych.
W 16 meczach, od powrotu Xabiego, Real zanotował 14 wygranych i 2 remisy: jeden przeciwko Juventusowi w Lidze Mistrzów i jeden w wyjazdowym meczu z Osasuną w La Liga.
Mundo Deportivo wyciąga Realowi sprawę z września
Dzisiaj podano do wiadomości, że sędzia Ruz przyjął pozew ws. nieprawidłowości i sprzeniewierzenia przy transferze Neymara do Barcelony. Z tym newsem nie poradziły sobie katalońskie media, konkretnie Mundo Deportivo. Gdy wchodzimy na stronę internetową tego dziennika widzimy dwie główne wiadomości. Pierwsza to wspomniana sprawa Brazylijczyka. Tuż obok znajduje się jednak informacja, że „Eurodeputowany prosi o zbadanie transferu Bale'a”. Przypominamy, że ta wiadomość w hiszpańskich mediach pojawiła się 4 września. Co więcej, Mundo Deportivo cytuje dzisiaj w całości, słowo po słowie, artykuł z tego dnia, jaki pojawił się na stronie ASa, dodając jedynie, że eurodeputowany Eppink „ogłosił dzisiaj [22 stycznia]”, że poprosi Komisję Europejską o zbadanie transferu Bale'a. To kolejne żenujące zachowanie katalońskich mediów, które na co dzień skarżą się na to, jak Barcelonę traktują media z Madrytu. Nie po raz pierwszy także problemy Barcelony próbuje się przykryć informacjami o Realu Madryt.
żenua ;p
(edited)
Dzisiaj podano do wiadomości, że sędzia Ruz przyjął pozew ws. nieprawidłowości i sprzeniewierzenia przy transferze Neymara do Barcelony. Z tym newsem nie poradziły sobie katalońskie media, konkretnie Mundo Deportivo. Gdy wchodzimy na stronę internetową tego dziennika widzimy dwie główne wiadomości. Pierwsza to wspomniana sprawa Brazylijczyka. Tuż obok znajduje się jednak informacja, że „Eurodeputowany prosi o zbadanie transferu Bale'a”. Przypominamy, że ta wiadomość w hiszpańskich mediach pojawiła się 4 września. Co więcej, Mundo Deportivo cytuje dzisiaj w całości, słowo po słowie, artykuł z tego dnia, jaki pojawił się na stronie ASa, dodając jedynie, że eurodeputowany Eppink „ogłosił dzisiaj [22 stycznia]”, że poprosi Komisję Europejską o zbadanie transferu Bale'a. To kolejne żenujące zachowanie katalońskich mediów, które na co dzień skarżą się na to, jak Barcelonę traktują media z Madrytu. Nie po raz pierwszy także problemy Barcelony próbuje się przykryć informacjami o Realu Madryt.
żenua ;p
(edited)
Radamel Falcao doznał kontuzji kolana w meczu 1/16 finału Pucharu Francji. AS Monaco pokonało 3:0 amatorski klub Monts d'Or Azergues. Kolumbijczyk zszedł z boiska w 47. minucie i wstępne diagnozy wskazują, że może pauzować przez kilka miesięcy.
Falcao w pierwszej połowie dał prowadzenie Monaco, zdobywając bramkę w 29. minucie. Dwie minuty po przerwie padł na murawę z grymasem bólu na twarzy. 27-letni napastnik został zniesiony z boiska i zmieniony przez Emmanuela Riviere'a, który zdążył strzelić dwa gole, ustalając wynik na 3:0.
Uwaga wszystkich skupiła się jednak wokół kontuzji lidera reprezentacji Kolumbii. Nie wiadomo jeszcze, jak poważny jest uraz jego lewego kolana, ale na Twitterze pojawiły się spekulacje, że może nie zagrać w czerwcowych mistrzostwach świata w Brazylii.
Co ciekawe, w zespole Monts wystąpił Ludovic Giuly, w przeszłości gracz między innymi Monaco i Barcelony. Francuz zakończył już profesjonalną karierę i gra obecnie w amatorskim klubie, w którym zaczynał swoją przygodę z piłką.
No to tyle było transferu Falcao. :P
Falcao w pierwszej połowie dał prowadzenie Monaco, zdobywając bramkę w 29. minucie. Dwie minuty po przerwie padł na murawę z grymasem bólu na twarzy. 27-letni napastnik został zniesiony z boiska i zmieniony przez Emmanuela Riviere'a, który zdążył strzelić dwa gole, ustalając wynik na 3:0.
Uwaga wszystkich skupiła się jednak wokół kontuzji lidera reprezentacji Kolumbii. Nie wiadomo jeszcze, jak poważny jest uraz jego lewego kolana, ale na Twitterze pojawiły się spekulacje, że może nie zagrać w czerwcowych mistrzostwach świata w Brazylii.
Co ciekawe, w zespole Monts wystąpił Ludovic Giuly, w przeszłości gracz między innymi Monaco i Barcelony. Francuz zakończył już profesjonalną karierę i gra obecnie w amatorskim klubie, w którym zaczynał swoją przygodę z piłką.
No to tyle było transferu Falcao. :P
i teraz w drugą stronę:
Sąd przyjmuje pozew ws. Neymara, Sandro Rosell myśli o opuszczeniu stanowiska prezesa Barcelony, a El Mundo podaje, że według dokumentów dostarczonych do sądu Brazylijczyk kosztował Blaugranę aż 97 milionów euro, nie wliczając w to stałej pensji - ostatnio w Katalonii dzieje się wiele. Mundo Deportivo postanowiło jednak odwrócić od tego uwagę i w tym przypadku obrało sobie najłatwiejszy cel - Garetha Bale'a i jego przejście do Realu. Wczoraj dziennik publikował newsa z września, w którym grożono Realowi postępowaniem w Komisji Europejskiej. Dzisiaj temat poszedł dalej - katalońska gazeta twierdzi, że Walijczyk kosztuje Real w sumie aż 265 milionów euro! Ta kwota prawdopodobnie nie zostanie przebita w doniesieniach o Neymarze.
Mundo Deportivo w swoim raporcie zsumowało wszystkie liczby dotyczące Bale'a w Madrycie. Wyliczenia rozpoczynają się oczywiście od kwoty transferu z Tottenhamu do Realu. Dziennik zauważa, że w mediach podaje się dwie wielkości - 91 lub 101 milionów euro - ale do swojego artykułu przyjmuje tę drugą liczbę. Dlaczego? Ponieważ „działacz Tottenhamu przyznał w nieoficjalnej rozmowie, że wynegocjowano 101 milionów euro i nikt tego nie potwierdził ani nie temu nie zaprzeczył”. Inne informacje w tej sprawie nie liczą się. Dlatego tyle wynosi pierwsza składowa. Druga liczba to pensja Walijczyka. Dziennik twierdzi, że klub chciał wmówić wszystkim, że atakujący zarabia 6 milionów euro netto rocznie, ale agent zawodnika miał przekazać informację, że stała pensja jego klienta to 11 milionów euro netto rocznie, co daje 22 miliony euro brutto. Mnożąc to przez 6 lat kontraktu, dostajemy kwotę 132 milionów euro, która jest drugą składową. Trzecia liczba to zmienne za wypełnione cele i trofea. Gazeta twierdzi, że to maksymalnie 2 miliony euro za sezon, co daje nam 12 milionów euro za kontrakt. Dalej dostajemy informacje o prowizjach. Mundo Deportivo uczciwie przyznaje, że nikt nigdy nie chwali się tymi pieniędzmi i trudno je ustalić, ale w tym przypadku źródła wspomniały o 14 milionach euro. Tę kwotę dodajemy do trzech poprzednich. Ostatnia składowa to kwota ubezpieczania Bale'a, które ma wynosić milion euro rocznie i dać ostatecznie 6 milionów euro. Dodając to wszystko dostajemy kwotę transferu Bale'a do Realu:
101 + 132 + 12 + 14 + 6 = 265 milionów euro.
Na koniec artykułu w papierowej wersji, Mundo Deportivo zarzuca także kłamstwo Florentino Pérezowi. Prezes Realu stwierdził w jednej z wypowiedzi, że klub opłacił transfer z własnych środków i nie brał żadnego kredytu. Dziennik kontruje, że inne osoby twierdzą, iż transfer opłaca bank Santander na Wyspach Brytyjskich.
:D
Sąd przyjmuje pozew ws. Neymara, Sandro Rosell myśli o opuszczeniu stanowiska prezesa Barcelony, a El Mundo podaje, że według dokumentów dostarczonych do sądu Brazylijczyk kosztował Blaugranę aż 97 milionów euro, nie wliczając w to stałej pensji - ostatnio w Katalonii dzieje się wiele. Mundo Deportivo postanowiło jednak odwrócić od tego uwagę i w tym przypadku obrało sobie najłatwiejszy cel - Garetha Bale'a i jego przejście do Realu. Wczoraj dziennik publikował newsa z września, w którym grożono Realowi postępowaniem w Komisji Europejskiej. Dzisiaj temat poszedł dalej - katalońska gazeta twierdzi, że Walijczyk kosztuje Real w sumie aż 265 milionów euro! Ta kwota prawdopodobnie nie zostanie przebita w doniesieniach o Neymarze.
Mundo Deportivo w swoim raporcie zsumowało wszystkie liczby dotyczące Bale'a w Madrycie. Wyliczenia rozpoczynają się oczywiście od kwoty transferu z Tottenhamu do Realu. Dziennik zauważa, że w mediach podaje się dwie wielkości - 91 lub 101 milionów euro - ale do swojego artykułu przyjmuje tę drugą liczbę. Dlaczego? Ponieważ „działacz Tottenhamu przyznał w nieoficjalnej rozmowie, że wynegocjowano 101 milionów euro i nikt tego nie potwierdził ani nie temu nie zaprzeczył”. Inne informacje w tej sprawie nie liczą się. Dlatego tyle wynosi pierwsza składowa. Druga liczba to pensja Walijczyka. Dziennik twierdzi, że klub chciał wmówić wszystkim, że atakujący zarabia 6 milionów euro netto rocznie, ale agent zawodnika miał przekazać informację, że stała pensja jego klienta to 11 milionów euro netto rocznie, co daje 22 miliony euro brutto. Mnożąc to przez 6 lat kontraktu, dostajemy kwotę 132 milionów euro, która jest drugą składową. Trzecia liczba to zmienne za wypełnione cele i trofea. Gazeta twierdzi, że to maksymalnie 2 miliony euro za sezon, co daje nam 12 milionów euro za kontrakt. Dalej dostajemy informacje o prowizjach. Mundo Deportivo uczciwie przyznaje, że nikt nigdy nie chwali się tymi pieniędzmi i trudno je ustalić, ale w tym przypadku źródła wspomniały o 14 milionach euro. Tę kwotę dodajemy do trzech poprzednich. Ostatnia składowa to kwota ubezpieczania Bale'a, które ma wynosić milion euro rocznie i dać ostatecznie 6 milionów euro. Dodając to wszystko dostajemy kwotę transferu Bale'a do Realu:
101 + 132 + 12 + 14 + 6 = 265 milionów euro.
Na koniec artykułu w papierowej wersji, Mundo Deportivo zarzuca także kłamstwo Florentino Pérezowi. Prezes Realu stwierdził w jednej z wypowiedzi, że klub opłacił transfer z własnych środków i nie brał żadnego kredytu. Dziennik kontruje, że inne osoby twierdzą, iż transfer opłaca bank Santander na Wyspach Brytyjskich.
:D