Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Real Madrid
Kampania na rzecz Benzemy jest przekomiczna.
(edited)
(edited)
co on musiały zrobić żeby ktoś go tam skrytykował? :O fajnie że się tak za nim wstawiają, ale każdy ma oczy i widzi jak jest ;D
ile on gra w realu?
mnie to sie wydaje , ze juz sto lat
wlasnie kto ma najdluzszy staz z tych co teraz grają ? ramos?
mnie to sie wydaje , ze juz sto lat
wlasnie kto ma najdluzszy staz z tych co teraz grają ? ramos?
Benzema to jest ogór.
Na ciebie też ma kwity, że tak piszesz?
Kilka dni temu był artykuł o jego asystach (nie musi strzelać bo asystuje) artykuł ten stanowił brutalny nokaut Benziego.
Na ciebie też ma kwity, że tak piszesz?
Kilka dni temu był artykuł o jego asystach (nie musi strzelać bo asystuje) artykuł ten stanowił brutalny nokaut Benziego.
W pierwszej drużynie Ramos (2005). Najdłużej w Realu jako takim Nacho (2001)
e tam nie znasz się :P
ja bym go w legii chetnie widzial
ja bym go w legii chetnie widzial
Tego ranka Real Madryt „wygrał” trzy tytuły klubowego mistrza świata, dzięki uznaniu przez FIFA triumfów w Pucharze Interkontynentalnym – turnieju rozgrywanym od roku 1960 do 2004. Petycję do organizacji kierowanej przez Gianniego Infantino złożyło w tej sprawie CONMEBOL, mając nadzieję na przyznanie tytułów mistrza świata klubom południowoamerykańskim, które mają wygraną w tych rozgrywkach na koncie.
Skorzystał na tym również Real Madryt, który dzięki zgodzie Infantino może pochwalić się już pięciokrotnym zwycięstwem w klubowych mistrzostwach świata, a wcześniej oczywiście Pucharze Interkontynentalnym. Los Blancos triumfowali w tych rozgrywkach w 1960, 1998 i 2002, a do tego trzeba dorzucić jeszcze dwie wygrane w mundialito, już za kadencji Zinédine'a Zidane'a. Do tej pory FIFA nie chciała uznać zwycięzców meczów, podczas których stawali przeciw sobie triumfatorzy najważniejszych rozgrywek europejskich i południowoamerykańskich. Warto wspomnieć, że również Atlético Madryt może oficjalnie powiększyć swoją gablotę z pucharami, za wygraną z 1974 roku.
To może być pierwszy krok do zmiany formatu klubowych mistrzostw świata, czego domaga się od dłuższego czasu większość osób związanych z piłką nożną, ale już pod batutą „nowej” organizacji FIFA, biorąc pod uwagę zmiany, jakie zachodzą za kadencji Gianniego Infantino.
:)
Skorzystał na tym również Real Madryt, który dzięki zgodzie Infantino może pochwalić się już pięciokrotnym zwycięstwem w klubowych mistrzostwach świata, a wcześniej oczywiście Pucharze Interkontynentalnym. Los Blancos triumfowali w tych rozgrywkach w 1960, 1998 i 2002, a do tego trzeba dorzucić jeszcze dwie wygrane w mundialito, już za kadencji Zinédine'a Zidane'a. Do tej pory FIFA nie chciała uznać zwycięzców meczów, podczas których stawali przeciw sobie triumfatorzy najważniejszych rozgrywek europejskich i południowoamerykańskich. Warto wspomnieć, że również Atlético Madryt może oficjalnie powiększyć swoją gablotę z pucharami, za wygraną z 1974 roku.
To może być pierwszy krok do zmiany formatu klubowych mistrzostw świata, czego domaga się od dłuższego czasu większość osób związanych z piłką nożną, ale już pod batutą „nowej” organizacji FIFA, biorąc pod uwagę zmiany, jakie zachodzą za kadencji Gianniego Infantino.
:)
Lipe grają.
Cebulos za Mordicza
Azęzią za Izko
Borha Marłolal za pozoranta
i będzie 5:1
(edited)
Cebulos za Mordicza
Azęzią za Izko
Borha Marłolal za pozoranta
i będzie 5:1
(edited)
Real w drugiej połowie nawet sytuacji sobie nie stworzył, żenada, a poziom gry Ronaldo to dno, szkoda gadać...
Trudno wskazać kto najgorszy... Girona po prostu była lepsza.