Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Piłkarskie pogaduchy
Mogła by przypominać szkocką ;). Ale to jest bez sensu bo Hiszpańska wcale dużej oglądalności pewnie nie ma, a na pewno nie ma większej niż Niemiecka czy Angielska ;)
Ale Włoska też skorumpowana przecież była ;). To wtedy pewnie oglądalność spadła nieźle ;).
i dalej jest z tego co można było przeczytać ;) Ogólnie Włoska i Hiszpańska liga w kryzysach od dawna i to się przekłada też na oglądalność.
Milan, Inter, Roma i Juve na pewno wielu kibiców ma
(edited)
(edited)
Największą oglądalność ma Niemiecka z tego co czytałem ;).
Wcale mnie to nie dziwi jak w Niemczech jest druga Turcja czy Iran ;)
Wcale mnie to nie dziwi jak w Niemczech jest druga Turcja czy Iran ;)
Ano na pewno mają tak samo jak kluby w Niemczech czy Anglii ;)
cytuję:
"Oglądalność angielskich lig piłkarskich, bez Premier League, wzrosła w tym sezonie mimo recesji, podała Football League.
Ogólna liczba widzów oglądających mecze trzech angielskich lig wzrosła do ponad 16 milionów w ciągu pięciu kolejnych sezonów, a Championship (druga liga angielska) pozostała na czwartym miejscu wśród najbardziej oglądanych lig w Europie. Ta liga jest bardziej popularna niż włoska Serie A. Tylko Premier League, hiszpańska Primera Division i niemiecka Bundesliga gromadzą na stadionach większe tłumy.
"Biorąc pod uwagę sytuację finansową, utrzymanie tego postępu będzie dla klubów wyzwaniem" - napisał w oświadczeniu prezes Football League Brian Mawhinney. "
"Oglądalność angielskich lig piłkarskich, bez Premier League, wzrosła w tym sezonie mimo recesji, podała Football League.
Ogólna liczba widzów oglądających mecze trzech angielskich lig wzrosła do ponad 16 milionów w ciągu pięciu kolejnych sezonów, a Championship (druga liga angielska) pozostała na czwartym miejscu wśród najbardziej oglądanych lig w Europie. Ta liga jest bardziej popularna niż włoska Serie A. Tylko Premier League, hiszpańska Primera Division i niemiecka Bundesliga gromadzą na stadionach większe tłumy.
"Biorąc pod uwagę sytuację finansową, utrzymanie tego postępu będzie dla klubów wyzwaniem" - napisał w oświadczeniu prezes Football League Brian Mawhinney. "
Angielska ma na 100% najwyższą oglądalność, jest dużo klubów takich medialnych którym ludzie kibicują, w mojej okolicy większość ludzi to kibice Angielskich klubów, a jest w czym wybierać bo MU, Chelsea i Arsenal to topowe drużyny, Liverpool może się odnajdzie, do tego doszedł Tottenham i City.
W Niemieckiej też jest duża oglądalność bo Turkowie tam robią swoje, ja osobiście też oglądałem w tym sezonie większość meczy BVB dzięki naszym 3 polakom, a jak Peszko w Koln grał to też się obejrzało.
Włoska, no Inter i Milan jest, a reszta to różnie, Juve ma też dużo kibiców.
Hiszpańska to 2 drużyny, które mają chyba najwięcej kibiców na świecie, ale później to już padaka. O ile jeszcze kilka lat temu liczyły się takie drużyny jak Valencia czy Villareal (a nawet Deportivo) to teraz już nie mają szans.
Największa porażka La Ligi to kasa z transmisji, Barca i Real ma coś chyba koło 80%d do podziału, a reszta ligi dostaje grosze za które stać ich na graczy z naszej ligi.
W Niemieckiej też jest duża oglądalność bo Turkowie tam robią swoje, ja osobiście też oglądałem w tym sezonie większość meczy BVB dzięki naszym 3 polakom, a jak Peszko w Koln grał to też się obejrzało.
Włoska, no Inter i Milan jest, a reszta to różnie, Juve ma też dużo kibiców.
Hiszpańska to 2 drużyny, które mają chyba najwięcej kibiców na świecie, ale później to już padaka. O ile jeszcze kilka lat temu liczyły się takie drużyny jak Valencia czy Villareal (a nawet Deportivo) to teraz już nie mają szans.
Największa porażka La Ligi to kasa z transmisji, Barca i Real ma coś chyba koło 80%d do podziału, a reszta ligi dostaje grosze za które stać ich na graczy z naszej ligi.
Nom dokładnie Niemcy mają dużą oglądalność bo to druga Turcja, drugi Iran i to też robi swoje ;)..ale największa ma jak widać angielska ;)
Właściwie Piłkarska mapa Niemiec to nie tylko Niemcy ale można powiedzieć że właśnie jeszcze Turcja i Iran są "pod zaborami". Angielska nie dziwie się że ma największą oglądalność bo te mecze ogląda się przyjemnie, kiedyś poszedłem do sąsiada (kibica Live) oglądać mecz z Fulham i fajnie się idzie oglądać taki mecz nie wiedząc jaki będzie wynik, wtedy chyba Liverpool przegrał 3:0, a jak jest mecz Barcelony i Realu to ja np. nie pytam się kumpla "jak myślisz, kto wygra?" tylko pytam się "dziś Barcelona/Real strzeli więcej niż 4 bramki"? Nie wiem czym to jest spowodowane, ogólnie style drużyn teoretycznie słabszych są całkiem inne, w Anglii słabszy zespół podchodzi do meczu z MU czy z Chelsea jak do meczu z normalnym rywalem którego można ograć, a w Hiszpanii to jest murowanie bramki i liczenie nie na chociaż 1 ptk.ale na to żeby jak najmniej bramek stracić, brakuje woli walki. Nawet jak BVB lała wszystkich po kolej to rywale nie bronili się tylko każdy następny przeciwnik grał otwarcie i ryzykowanie, czasem się udawało a czasem nie.
I właśnie dlatego inne ligi są o wiele ciekawsze niż Hiszpańska ;) gdzie 3 siła Valencia dostaje z okrojonym składem Realu ile?6:3 chyba było czy coś w tym stylu ;)
Tak 6:3, może nie sam wynik jest dziwny ale styl straconych bramek, bo tam chyba 3 albo 4 bramki to było podania na pustą bramkę, w innej sytuacji obrońca i GK nie wiedzieli co robić i ani 1 ani drugi nie wziął piłki a gracz Realu dobiegł i dobił sobie piłkę.
Sama liga Hiszpańska nie jest zła, bo jak dla mnie to tam są jeszcze bardziej trudniejsze do wytypowania wyniki, ale w Anglii jest to przedział od 1 do 20 miejsca a w Hiszpanii od 3 do 20, bo Barcelona i Real przegrywają bądź remisują w 2 okresach sezonu, na początku jak jeszcze nie są dobrze zgrani w nowym sezonie no i w okresach gdzie po prostu jest spadek formy, a wystarczy że grają w normalnych okresach tak na swoje 60-70% to leją taki Espanyol strzelając po 4/5 bramek.
Sama liga Hiszpańska nie jest zła, bo jak dla mnie to tam są jeszcze bardziej trudniejsze do wytypowania wyniki, ale w Anglii jest to przedział od 1 do 20 miejsca a w Hiszpanii od 3 do 20, bo Barcelona i Real przegrywają bądź remisują w 2 okresach sezonu, na początku jak jeszcze nie są dobrze zgrani w nowym sezonie no i w okresach gdzie po prostu jest spadek formy, a wystarczy że grają w normalnych okresach tak na swoje 60-70% to leją taki Espanyol strzelając po 4/5 bramek.
Nom i to nie jest fajne..bo oglądając taki mecz Realu z Almerią chociażby to się zastanawiasz czy będzie 5:1, 4:0, a może 6:1..:/
Dokładnie, a szkoda, bo jednak trochę wstyd żeby takie kluby jak Barca czy Real mieli w lidze sparing partnerów a nie poważnych rywali.