Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Piłkarskie pogaduchy
nie chce mi sie zaglebiac w staty ale jestem pewien ze gral w 60% meczy w 1-wszym
eh... No to inaczej. Skoro to taki mega grajek dlaczego pozbyli się go bez żalu? :)
to juz nie do mnie z tym pytaniem-wiem natomiast ze kibice "plakali" za nim wiec patykiem nie byl
Ta, płakali. Są też tacy co za Illarramendim płakali, więc to żaden wyznacznik.
o turasie nie wspominam bo jego chetnie bym za darmo oddal do bylego klubu
Alexis to był dobry grajek w Barcelonie, ale zbyt chimeryczny i chaotyczny, częściej irytował niż zachwycał, ogólnie to odnosiłem wrażenie że on z tych którzy używali dryblingu: Iniesta, Alexis, Pedro, Messi, Neymar, jako jedyny robił to na zasadzie: wzrok na piłkę i może się uda, a to już duży sukces bo umieściłem tu też Pedro. Jego wejście do Barcelony było niesamowite, zapowiadało się że to będzie genialne wzmocnienie, jednak z czasem było już różnie, nie można mu odmówić geniuszu, bo gość potrafił robić takie rzeczy że człowiek łapał się za głowię, tylko co z tego skoro w kolejnych 5 meczach nie grał nic, tyle chociaż że potrafił wtedy dołożyć nogę i coś strzelić, ale to trochę zbyt mało.
Diego Costa fakt, ale bądźmy realistami, każdy gracz Atleti, Valenci, Sevilli przeszedłby do MU, Arsenalu, Chelsea czy City, bo kasa jest o wiele większa i dlatego tutaj nie mają szans ich zatrzymac
A szkoda. Bo angielskie kluby ściągają przeciętniaków przeważnie za grube miliony, płacą im niebotyczne tygodniówki, a oni i tak gówno grają.
Dla nich lepiej bo takie Atleti czy Seville w chwile sobie drugiego Coste czy Bacce wytworzą a 50 baniek ich
dokładnie tak samo jak u nas w lidze :P tylko ta kasa mniejsza...
No właśnie o to chodzi, a za tą kasę to oni kupują 3-4 sensownych graczy. Patrz takie Atleti, był Forlan, po nim Aguero, po nim Falcao, po nim Costa i teraz Griezmann, i zawsze gdy odchodził jeden z nich wydawało się że Atleti nie będzie miało napada
Griezmann to nie napad.
i na sam poczatek to Torres
(edited)
i na sam poczatek to Torres
(edited)