Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Piłkarskie pogaduchy
Latem chciał przejść do Atletico, został i mu było dobrze, nawet swoje postępowanie zmienił, to teraz znowu musiał pokazać swój humorek :)
To też prawda, bo akurat ich rozumowanie jest trochę inne od tego "europejskiego"
To nawet nie kwestia rozumowania...oni dom mają w Brazylii, Chile, Kolumbii, Argentynie. Nie marzą o grze w Anglii, czy średniakach z Genui, San Sebastian, Rennes itd. To dla nich po prostu praca, jadą do Europy dla kasy. Robinho kiedyś wylądował w Manchesterze po podpisaniu kontraktu...i myślał, że będzie grał dla United, a nie City.
Łudzenie się, że gracze z ameryki pd. mają jakieś sentymenty wobec klubów w których grają ma sens tylko w przypadku graczy, którzy do klubu trafili za młodu...lub siedzą w nim sporo lat, jak Messi i Marcelo...ale w ich przypadku to też jest przecież podszyte pieniędzmi odpowiednimi.
Taki Vidal był w Turynie Bogiem, trybuny go kochały, odnosił sukcesy, doszedł do finału LM. I co? Odszedł do Bayernu, bo mu dali więcej pieniędzy. Kasa, kasa, kasa. Chiny będą płaciły więcej, to będą grali w Chinach, bo ich zazwyczaj historia lig etc. specjalnie nie obchodzi.
Łudzenie się, że gracze z ameryki pd. mają jakieś sentymenty wobec klubów w których grają ma sens tylko w przypadku graczy, którzy do klubu trafili za młodu...lub siedzą w nim sporo lat, jak Messi i Marcelo...ale w ich przypadku to też jest przecież podszyte pieniędzmi odpowiednimi.
Taki Vidal był w Turynie Bogiem, trybuny go kochały, odnosił sukcesy, doszedł do finału LM. I co? Odszedł do Bayernu, bo mu dali więcej pieniędzy. Kasa, kasa, kasa. Chiny będą płaciły więcej, to będą grali w Chinach, bo ich zazwyczaj historia lig etc. specjalnie nie obchodzi.
Trzeba dodać, że w ten sposób postępują głównie "chłopacy" z Argentyny czy Brazylii tacy jak Tevez, Robinho, Vidal etc., którzy (jestem w stanie w to uwierzyć) naprawdę mają w nosie to, czy ich klub wygrał ligę 20 czy 30 razy, czy noszą numer który kiedyś nosił Platini czy nie.
Trafiają się też bardziej rozgarnięci piłkarze, którzy podchodzą do tego szerzej i w bardziej otwarty sposób jak Javier Zanetti (trafił do Interu w wieku 22 lat, czyli juz nie był nastolatkiem) czy (chcę w to wierzyć)- Dybala, który jest przecież pod wpływem włoskiej matki i pochodzi z rodziny, która już wcześniej interesowała się między innymi polskimi korzeniami, ale ich polscy krewniacy mieli to w de. (brat Dybaly wysyłał wiadomości na różnych portalach i stronach i NIC).
Trafiają się też bardziej rozgarnięci piłkarze, którzy podchodzą do tego szerzej i w bardziej otwarty sposób jak Javier Zanetti (trafił do Interu w wieku 22 lat, czyli juz nie był nastolatkiem) czy (chcę w to wierzyć)- Dybala, który jest przecież pod wpływem włoskiej matki i pochodzi z rodziny, która już wcześniej interesowała się między innymi polskimi korzeniami, ale ich polscy krewniacy mieli to w de. (brat Dybaly wysyłał wiadomości na różnych portalach i stronach i NIC).
Robinho kiedyś wylądował w Manchesterze po podpisaniu kontraktu...i myślał, że będzie grał dla United, a nie City.
Dla Chelsea:)
Dla Chelsea:)
Widzieliscie asyste zielińskiego? Ładna
http://www.sport.pl/pilka/1,65083,21251329,serie-a-maurizio-sarri-wychwala-piotra-zielinskiego.html#MTstream
http://www.sport.pl/pilka/1,65083,21251329,serie-a-maurizio-sarri-wychwala-piotra-zielinskiego.html#MTstream
48 drużyn w mistrzostwach świata od 2026 roku – to już pewne. Ta rewolucyjna zmiana przy nowych pomysłach zupełnie jednak blednie. Pierwszy z nich, to rzuty karne zamiast doliczonego czasu. Ale takie, jak w hokeju na lodzie...
Jak miałoby to wyglądać? – Każda z drużyn ma pięć podejść. Sędzia gwiżdże, a piłkarz rusza na bramkarza z 25 metrów. Ma osiem sekund, aby zakończyć akcję. Bramkarz musi pozostać w polu karnym – tłumaczy Van Basten, który uważa, że będzie to bardziej atrakcyjne i dla widzów, i dla piłkarzy. Takie rozwiązanie jeszcze w latach 90. funkcjonowało w amerykańskiej MLS.
Kolejnym pomysłem jest rezygnacja ze spalonych. Choć wielu nie wyobraża sobie takiej zmiany, legendarny holenderski napastnik zastanawia się jak bez nich wyglądałyby mecze... – Obawiam się, że większość byłaby przeciwna, ale ja byłbym za tym, co mogłoby być podobne do piłki ręcznej – dziewięciu piłkarzy i bramkarz bronią pola karnego, tworząc coś jak mur – kontynuował w rozmowie z "Bildem".
Trzecia koncepcja, tu Van Basten znów ujawnił swoją fascynację hokejem i piłką ręczną, to kary czasowe zamiast żółtych kartek. Miałyby mieć zastosowanie przy faulach taktycznych, a piłkarze trafialiby na ławkę na pięć lub dziesięć minut. – To odstrasza. Jest trudniej grać w dziesięciu, zamiast jedenastu. Nie mówiąc już o grze w ośmiu, czy dziewięciu... – zauważył dyrektor techniczny FIFA.
Dodał, że już dawno miał pomysł, aby zawodnicy – podobnie jak w koszykówce – po pięciu faulach musieli opuścić boisko. Van Basten zdaje sobie jednak sprawę, że do wprowadzenia takich zmian jest daleka droga, ale ich zastosowanie w MŚ 2026 nie jest wykluczone.
za chwile to jeszcze rękami będzie można grać
Jak miałoby to wyglądać? – Każda z drużyn ma pięć podejść. Sędzia gwiżdże, a piłkarz rusza na bramkarza z 25 metrów. Ma osiem sekund, aby zakończyć akcję. Bramkarz musi pozostać w polu karnym – tłumaczy Van Basten, który uważa, że będzie to bardziej atrakcyjne i dla widzów, i dla piłkarzy. Takie rozwiązanie jeszcze w latach 90. funkcjonowało w amerykańskiej MLS.
Kolejnym pomysłem jest rezygnacja ze spalonych. Choć wielu nie wyobraża sobie takiej zmiany, legendarny holenderski napastnik zastanawia się jak bez nich wyglądałyby mecze... – Obawiam się, że większość byłaby przeciwna, ale ja byłbym za tym, co mogłoby być podobne do piłki ręcznej – dziewięciu piłkarzy i bramkarz bronią pola karnego, tworząc coś jak mur – kontynuował w rozmowie z "Bildem".
Trzecia koncepcja, tu Van Basten znów ujawnił swoją fascynację hokejem i piłką ręczną, to kary czasowe zamiast żółtych kartek. Miałyby mieć zastosowanie przy faulach taktycznych, a piłkarze trafialiby na ławkę na pięć lub dziesięć minut. – To odstrasza. Jest trudniej grać w dziesięciu, zamiast jedenastu. Nie mówiąc już o grze w ośmiu, czy dziewięciu... – zauważył dyrektor techniczny FIFA.
Dodał, że już dawno miał pomysł, aby zawodnicy – podobnie jak w koszykówce – po pięciu faulach musieli opuścić boisko. Van Basten zdaje sobie jednak sprawę, że do wprowadzenia takich zmian jest daleka droga, ale ich zastosowanie w MŚ 2026 nie jest wykluczone.
za chwile to jeszcze rękami będzie można grać
Wlasnie czytalem te ich nowinki. Mnie sie one nie podobaja ,odbieram ja jak grzebanie w zegarku ktory bardzo dobrze odmierza czas
Wszystkie pomysły pod napastników. Wszystkie powinny wylądować w koszu.
Mnie sie nie podoba zwiekszenie uczestników w MS do 48 a o tych wszystkich bzdetach to nawet nie chce mi sie komentować.
komu się podoba, ale jak wprowadzili jedną bzdurę, to teraz mogą następne