Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Piłkarskie pogaduchy
To sie powinien wziąć w garść i następny raz nie dopuścić do takiej sytuacji.
Zacznijmy od tego, że borka nie dało się poniżyć bo borek najczęściej siedział za linią na ławeczce i sączył królewskie jako asystent pierwszego trenera. Pracował przy linii, podawał ręczniki i notował w kajecie. Podsuwał trenerowi taktyki i notował, udane dryblingi, passing accuracje, masturbacje, to była jego działka ;P
Jak wchodził na boisko to tylko jako JOKER w dogrywce i wykańczał zmęczonych rywali ;P
Główna pozycja: Janusz analityk ;D
Karta piłkarza Bruno Borkos
Bruno Borkos, wiek 17
wartość: 1400 zł
wynagrodzenie: Czteropak króli
beznadziejna forma, mizerna dyscyplina taktyczna
wzrost: 188 cm, waga: 91 kg,
BMI: 30.11
mierna kondycja tragiczny bramkarz
słaba szybkość kiepski obrońca
celująca technika przeciętny rozgrywający
dobre podania znakomity snajper
(edited)
Jak wchodził na boisko to tylko jako JOKER w dogrywce i wykańczał zmęczonych rywali ;P
Główna pozycja: Janusz analityk ;D
Karta piłkarza Bruno Borkos
Bruno Borkos, wiek 17
wartość: 1400 zł
wynagrodzenie: Czteropak króli
beznadziejna forma, mizerna dyscyplina taktyczna
wzrost: 188 cm, waga: 91 kg,
BMI: 30.11
mierna kondycja tragiczny bramkarz
słaba szybkość kiepski obrońca
celująca technika przeciętny rozgrywający
dobre podania znakomity snajper
(edited)
Co ty wypisujesz za bzdury, ja byłem mega plejmejkerem ;-P
szwamb to
Bing [del]
Pamiętam jak Radzionków grał w ekstraklasie :-) wtedy zaczynałem interesować się piłką... ah te gwiazdy ekstraklasy... Kompała, Bizacki, Mosaklewicz, Koniarek :P
(edited)
(edited)
teraz masz plakat Petru i Adama Szejnfelda ( żyda z PO ) ....juz lepiej bylo zostawic tych pilkarzy
(edited)
(edited)
Widzę że w meczu St. Etienne - Lyon ładnie poszaleli :) i gracze Lyonu urządzili sobie polowanie na Lemoine xd jak w meczu A-klasy :D
No na końcu, jakiś taki udawany faul w sytuacji z Ghezzalem, może ten z ASSE mu coś tam powiedział jeszcze przed faulem, a schodząc Ghezzal się obracał i cośtam mówił. Potem sędzia wznowił mecz i tak niz tego ni z owego Tolisso wjechał w nogi temu samemu gościowi z ASSE, pewnie się wkurwił po prostu, bo to derby więc sytuacja podgrzana już na starcie.
Nie wiem o co poszło, ale kiedyś jak jeszcze grałem w A klasie to były podobne polowania :D