Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Piłkarskie pogaduchy

2018-11-04 20:29:41
Tam byłoby jak w NBA- sezon zasadniczy i plej-offy.

Dobre, średnie i słabe kluby premierlidż, la liga, serie a czy bundeskopanki i tak nie mają szans na sukcesy (poza ew. pucharem włoch czy tarczą króla xD) ze względów sportowych, które wynikają ze względów finansowych. Te ligi by nie umarły, nadal rozgrywane byłyby rozgrywki o mistrzostwo serie A czy bundesligi, jednak już z o wiele mniejszą kasą, prestiżem etc. także sekciarze oglądający mecze typy Koeln v Entracht czy Spal (tak, jest taki klub) v Siena dalej by sobie mogli to oglądać.

Otwarcie takiej super ligi właśnie wzmogłoby różnorodność w dochodzeniu do trofeów. Dzisiaj nawet w LM (tak, wiadomo że kibicuję frajerskiemu Juve :P) wyrgywają tylko 3 kluby (Real, Barsa, Bayern) w rozgrywkach superligi jeżeli byłoby to fajnie pomyslane (jak np. NBA) to spore szanse na wskoczenie na tak wysoki level miałaby też zaproszona Roma (od zawsze bez sukcesów) czy BVB (brak sukcesów od 1998) czy nawet te Juve (od 1996 bez PE mimo mega mocnych składów w połowie 00 czy obecnego).
2018-11-04 20:50:10
Ta liga to tylko i wyłącznie skok na kasę aby właściciele mogli doić jeszcze więcej (w końcu pomysł wziął się od Bayernu, który z Niemiec już więcej nie wyciśnie) klubom z Anglii by to pasowało (w końcu są to właściciele z Kataru, Rosji 2xUSA). Gorzej dla takiego Realu czy Barcelony, bo one nie mają właścicieli i mielą kasę dla samego mielenia :D

Musiałoby to wyglądać jak w NBA łącznie z transferami i zarobkami. Bo inaczej sprowadziłoby się to do tego, że Messi nie zarabia x a 10x itd. A tam i tak chyba nie ma jakiejś wielkiej rotacji co do tego kto wygrywa itd.

Generalnie jestem na nie, bo takie coś raczej obniży poziom a nie podniesie, hity spowszednieją a cała idea ma na celu tylko i wyłącznie dojenie kasy.

No i ciekawe co na to kibice takiego Liverpoolu, woleliby walczyć w Premierlidż (i mieć chociażby derby z Evertonem xd) czy w takim czymś.

Lubię to zróżnicowanie, mam ligę angielską, mecze Realu w hiszpańskiej i to co tygryski lubią najbardziej czyli LM.

Zbierasz 20 klubów, z których ~15 chce być przy korycie, kibice są przyzwyczajeni, sponsorzy są przyzwyczajeni i wrzucasz je do ligi, gdzie przy korycie będzie 1 i na sukces (nie sukcesy a sukces) czekasz latami.

No i nie zapominajmy o końcu piłki reprezentacyjnej (na najwyższym poziomie). Kluby nie byłyby w żadnej federacji i nie puszczałyby (bo by nie musiały) zawodników na mecze reprezentacji.
(edited)
2018-11-04 21:04:41
Ciężko powiedzieć czy hity spowszednieją. Dzisiaj są już "spowszednione" w epoce w której od ca 10 lat w 1/2 LM masz zawsze Barsę, Real, Bayern + kogoś tam (ostatnio Juve).
Jeżeli w tej superlidze poziom by się trochę spłaszczył, ale nadal byłby względnie mega wysoki to taka Roma po 1-2-3 latach wskakiwałaby na level pokonania w plejoffach Juve czy Realu na co dzisiaj ABSOLUTNIE nie ma szans, podobnie BVB czy Milan (też zaproszony z tego co wiem).
Oczywiście starsze pokolenie czy jeszcze nasze (urodzeni 80/90) mieliby lekki problem z porzuceniem meczów typu Barsa v Espanyol czy Roma v Lazio, ale ludzie urodzeni po 00 nie mieliby już z tym większego problemu podobnie jak MY nie mieliśmy większego problemu z tym by kibicować Realowi z Hiszpanii czy Juventusowi z Włoch mimo, że jesteśmy z Polski (w pokoleniu naszych rodziców i dziadkow wszyscy "normalnie" kibicują Widzewowi czy Legii. Ja np. mam absolutnie w nosie to kto wygrywa w Polsce. Mógłbym być sędzią :P serio, nie ma dla mnie żadnej różnicy Lech czy Legia czy Ruch czy Wisła Kraków).
Świat się zmienia (dlatego powstała LM i dlatego moze powstanie superliga), tylko ciężko byłoby tutaj dograć szczegóły. Np. jak rozwiązać coś w rodzaju draftu? :D Przecież nie dawano by sobie embarga na transfery wyróżniających się graczy z reszty Europy? Chyba, że dawanoby sobie? Np. kto wygrywa ten nie robi transferów :D, 2 miejsce może zrobić 1, etc. etc., a ostatni klub w rankingu otrzymuję wielką kasę jak wszyscy + możliwość kupna kilku/kilkunastu graczy? Co z wymianami?
Co do "przywiązania do klubu" to też już tego nie ma OD LAT. Ta epoka przeminęła wraz z Gerrardem, Del Piero, Tottim czy Maldinim.
Wiem, że dzisiaj gdyby zdegradowano Juve to zostałby co najwyżej Chiellini i Barzagli tylko dlatego, ze razem mają ponad 80 lat a Dybały, Bernardeskie czy Pjanicie poszliby tam gdzie dają więcej :)
Po prostu szoł mast go łon.
2018-11-04 21:14:19
Dzisiaj są już "spowszednione" w epoce w której od ca 10 lat w 1/2 LM masz zawsze Barsę, Real, Bayern + kogoś tam (ostatnio Juve).

No właśnie "spowszednione" a mówimy o 3 meczach w sezonie (nie co tydzień jak w przypadku tej ligi.

Jeżeli w tej superlidze poziom by się trochę spłaszczył, ale nadal byłby względnie mega wysoki to taka Roma po 1-2-3 latach wskakiwałaby na level pokonania w plejoffach Juve czy Realu na co dzisiaj ABSOLUTNIE nie ma szans, podobnie BVB czy Milan (też zaproszony z tego co wiem).

No ale dlaczego miałby się spłaszczyć?

A tego czy na dzień dzisiejszy Roma nie ma szans z Realem to bym się wstrzymał :d

Tutaj jest spoko opisane co i jak

-problem miałby Bayern (piłkarze mają wg. kontraktów grać w Bundeslidze).
-BvB (i pewnie większość klubów nie z topu) tego nie chce ale jak będzie to pójdą - "nie chcem ale muszem"
-jak dla mnie to jest straszak na walkę z UEFĄ :>
2018-11-04 21:21:44
No ale dlaczego miałby się spłaszczyć?

Jeżeli rozwiązano by to jak w NBA to siłą rzeczy by się spłaszczył. Oczywiście są i byłby kluby przez lata utrzymujące się w czołówce w NBA (San Antonio Spurs, La Lakers, Detroit Pistons), podobnie jak te będące przez lata w dpie (T'Wolves) przez świetne lub skrajnie nieudolne zarządzanie, ale dzięki systemowi NBA taki klub jak GS Warriors dzisiaj jest w absolutnej czołówce (bo Curry w drafcie) podobnie jak swego czasu Cleveland (bo LBJ w drafcie). Gdyby to przełożyć na piłkę nożną, to Warriorsi to dzisiaj byliby średni/słabi a Lakers od 2000 roku do dzisiaj mieliby już 12 mistrzostw :P (a tymczasem są raczej w tyłku mimo LBJa)

A tego czy na dzień dzisiejszy Roma nie ma szans z Realem to bym się wstrzymał :d
:D

No właśnie "spowszednione" a mówimy o 3 meczach w sezonie (nie co tydzień jak w przypadku tej ligi.
zależy jak miałoby to być rozwiązane.


OGÓLNIE jestem ZA pomysłem, ale intrygują mnie BARDZO TRUDNE w europejskich warunkach szczegóły.
2018-11-04 21:41:31
To ja jestem chyba starej daty :D Nie pasuje mi takie coś. Moim zdaniem na mecze Barca - Chelsea czy Real - Bayern czy Juve - PSG czeka się niemal cały sezon. Daje to odczucie jakiejś wyjątkowości, czegoś więcej niż spotkanie ligowe itp. Co sezon czeka się na losowanie grup LM czy LE.

.... to taka Roma po 1-2-3 latach wskakiwałaby na level pokonania w plejoffach Juve czy Realu na co dzisiaj ABSOLUTNIE nie ma szans, podobnie BVB czy Milan
Chciałbym przypomnieć, że Roma nie tak dawno wyeliminowała Barcę chociażby. Niemal co roku odpadają jacyś faworyci z samego topu z tymi "mniejszymi". W LM zdarzały się nieraz mega niespodzianki. Pojawiały i zapisywały się w historii takie kluby jak Steaua, Celtic, Crvena Zvezda Belgrad, OM, Sampdoria, Ajax, HSV czy FC Porto.
Szkoda byłoby stracić szansę na takich kopciuszków. Szkoda byłoby zawodników, którzy marzą o grze w LM i jak już dostają szansę to nieraz potrafią się pokazać z ciekawej strony chociaż nie wygrywają turnieju itp.
Superliga spowszedniałaby równie szybko jak i inne rozgrywki. Mecze pomiędzy wielkimi klubami nie byłyby czymś wyjątkowym tylko czymś na porządku dziennym.
Pomijam fakt, że mogłoby to zabić pozostałe ligi, kluby i marzenia innych zawodników. Ta "elita" odskoczyłaby finansowo baaardzo od pozostałych.
Oczywiście o tych niuansach, szczegółach itp nie wspominam póki co :D
(edited)
2018-11-04 22:04:49
Jeżeli rozwiązano by to jak w NBA to siłą rzeczy by się spłaszczył. Oczywiście są i byłby kluby przez lata utrzymujące się w czołówce w NBA (San Antonio Spurs, La Lakers, Detroit Pistons), podobnie jak te będące przez lata w dpie (T'Wolves) przez świetne lub skrajnie nieudolne zarządzanie, ale dzięki systemowi NBA taki klub jak GS Warriors dzisiaj jest w absolutnej czołówce (bo Curry w drafcie) podobnie jak swego czasu Cleveland (bo LBJ w drafcie). Gdyby to przełożyć na piłkę nożną, to Warriorsi to dzisiaj byliby średni/słabi a Lakers od 2000 roku do dzisiaj mieliby już 12 mistrzostw :P (a tymczasem są raczej w tyłku mimo LBJa)

No ale to jest raczej zmiana dominatorów co kilka lat. Tak samo mamy przecież w Europie, gdzie wcześniej rządziły kluby z Anglii, teraz z Hiszpanii...

Trafiłby Ci się w drafcie taki Messi, do tego ze szkółki (no bo przecież jej nie zabronimy) Iniesta, Xavi i masz ekipę, która w rozgrywkach ligowych nie ma sobie równych. Kilka draftów później Schalke losuje jakiegoś koksa :D itd.

Nigdy byś nie miał sytuacji, że o mistrza walczy kilka zespołów.

zależy jak miałoby to być rozwiązane.

No ale jak "zależy"?

Masz ligę i co tydzień masz kilka hitów, które obecnie zdarzają się raz na kilka lat.

Ogólnie historia i tradycja piłki w Europie jest inna niż kosza w USA i to jest największy problem przy takim czymś.
2018-11-04 22:18:55
Ja jestem jak najbardziej na nie. Zabiłoby to piłkę na najwyższym poziomie i zniszczyło historię klubów występujących w tej lidze. Jeśli mamy zmniejszać różnice i wyrównywać szanse to FFP powinno być faktycznie przestrzegane ze wszystkimi konsekwencjami.
Na USA nie ma co patrzeć, bo tam są przyjęte zupełnie inne niż w Europie rozwiązania w każdej dużej lidze. W MLS też jest draft.
2018-11-04 22:53:30
Messi ma wg Transfermarkt 170cm, nie przyjmując hormonów wzrostu miałby około 160 cm i niby z takim wzrostem nie mógłby grać w piłkę? Muggsy Bogues grał w NBA z takim wzrostem. Zresztą ten lekarz sam mówi, że Messi nie byłby tak dobry jak teraz bez sterydów. Więc świadomie stworzyli ulepszonego piłkarza, a nie dai mu możliwość grania w piłkę.
Poza tym w artykule facet mówi, że nie wpłynęło to na umiejętności Messiego, ale przecież żadne sterydy nie wpływają na umiejętności więc w tym się niczym nie różnią.
2018-11-04 23:33:31
Na Barsa-Chelsea czeka sie juz chyba 10 lat? Nie fajniej byłoby to oglądać co sezon 2-3-5x w roku? Nie fajniej byłoby oglądać 2x w tygodniu mecze typu Chelsea v Juve, Chelsea v Real, Chelsea v Milan niż oglądać 10x Chelsea v Wigan Athletic (kopanina do której de Blu sie nawet nie przykladają) by zobaczyć jeden mecz Chelsea v Atletico Mardyt?

Chciałbym przypomnieć, że Roma nie tak dawno wyeliminowała Barcę chociażby. Niemal co roku odpadają jacyś faworyci z samego topu z tymi "mniejszymi". W LM zdarzały się nieraz mega niespodzianki.
Wygrana Romy z Barsą to był wynik największej zwyżki formy u Rzymian od 2001 roku z największym dołem Barselony od 1998 XD

Pojawiały i zapisywały się w historii takie kluby jak Steaua, Celtic, Crvena Zvezda Belgrad, OM, Sampdoria, Ajax, HSV czy FC Porto.
Nie wiem czy wyciąganie argmentów z lat 80 (sic!) czy podawanie jako super wyniku 1/4 LM Celticu (sic!) to jest dobry przykład na wielkie emocje. Serio- średnio mnie jarał dwumecz Boruc v Milan, a Sampdorii, OM, Zvezdy, Ajaxu czy Stjeły grającej sensownie w europejskich pucharach nie kojarzę za mojej "kadencji" (plus minus od 1999).

Szkoda byłoby stracić szansę na takich kopciuszków. Szkoda byłoby zawodników, którzy marzą o grze w LM i jak już dostają szansę to nieraz potrafią się pokazać z ciekawej strony chociaż nie wygrywają turnieju itp.
Te kopciuszki nie mają szans od kiedy większość gwiazd nie nosi wonsów, luźnych koszulek i nie kopie piłki w biało czarne łaty ze świńskiej skóry. Tak, wolałbym co kolejkę Barsa v Juve niż Stjeła v Legia w fazie grupowej LM, albo o zgrozo w 1/8 LM XD

Superliga spowszedniałaby równie szybko jak i inne rozgrywki. Mecze pomiędzy wielkimi klubami nie byłyby czymś wyjątkowym tylko czymś na porządku dziennym.
NBA spowszedniała?

Pomijam fakt, że mogłoby to zabić pozostałe ligi, kluby i marzenia innych zawodników. Ta "elita" odskoczyłaby finansowo baaardzo od pozostałych.
Zawodnicy mieliby szanse grać w superlidze. Sądzę, że też powstałby mechanizm "zapraszania" wyróżniających się klubów spoza SL etc.

@Marek
No ale to jest raczej zmiana dominatorów co kilka lat. Tak samo mamy przecież w Europie, gdzie wcześniej rządziły kluby z Anglii, teraz z Hiszpanii...
Real, Barsa, Juve, Bayern tak naprawdę rządzą od lat 90 z krótkimi przerwami (Juve gdyby nie degradacja to non stop), w np. NBA jest to niemożliwe (nawet wybitnie grający w latach 1996-2015 Spursi w końcu odpadli).

Masz ligę i co tydzień masz kilka hitów, które obecnie zdarzają się raz na kilka lat.
No i fajnie. Wolę co tydzień hity niż Juve v Frosinone przez 10 tygodni :D

Ogólnie historia i tradycja piłki w Europie jest inna niż kosza w USA i to jest największy problem przy takim czymś.
TEŻ PRAWDA, ale sądzę że dla kibiców urodzonych po 2000 roku Superliga spotkałaby się z dużym poparciem, a piłka nożna jest dla kibiców, a nie dla tradycji i wspominek a la wielkie Torino czy wielkie Athletic Bilbao.

2018-11-05 00:07:27
Szanuję Twoje argumenty. Jestem po prostu innego zdania :D
Ok, na Barca - Chelsea czeka się już chwilę. Chodziło mi ogólnie o rywalizację dwóch wielkich firm. Czy to ma być Bayern-Real, Juve-MUtd czy Barca-PSG. Wszystko jedno. Osobiście wole czekać na losowanie LM, czekać jak się ułożą grupy, jaki kopciuszek się pojawi w LM itp.
Mecze wielkich są świętem i chciałbym żeby tak zostało :D A tym słabszym lub tak naprawdę biedniejszym daje się jakąś szansę :D
Idąc tym tropem to MŚ też powinny być co rok i rywalizować powinni tylko Niemcy, Francja, Brazylia, Portugalia, Argentyna, Hiszpania, Anglia itp. Byłyby same hity, co rok...
Tak jak napisałem wyżej, to moje zdanie. Ja jestem na nie. Aczkolwiek fajna rozmowa się wywiązała, ciekawe argumenty, które szanuję i nie mówię, że są bezzasadne :D
2018-11-05 00:15:39
Dziękuję, pozdrawiam!
2018-11-05 02:04:03
Moglby miec i 155 cm. Z takim wzrostem osiagnalby duzo mniej. Zaden wiekszy klub nie bylby nim zainteresowany.

Mial stwierdzona wade rozwoju wiec bral na to leki. Inni maja operacje na wade serca ,ktora tez im umozliwia rozwoj kariery.





(edited)
2018-11-05 19:41:30
Na Barsa-Chelsea czeka sie juz chyba 10 lat? Nie fajniej byłoby to oglądać co sezon 2-3-5x w roku? Nie fajniej byłoby oglądać 2x w tygodniu mecze typu Chelsea v Juve, Chelsea v Real, Chelsea v Milan niż oglądać 10x Chelsea v Wigan Athletic (kopanina do której de Blu sie nawet nie przykladają) by zobaczyć jeden mecz Chelsea v Atletico Mardyt?

Absolutnie kompletnie nie. :P

To jest w tych meczach super, że są rzadko. Jakieś mecze czołówki w Anglii masz co chwilę (bo tam wszyscy pompują balonik, że czołówka to 6 klubów) i te mecze takie super nie są.

Do tego Chelsea - Wigan itp. nie zawsze są nudne. Na przykład Chelsea - Crystal Palace fajnie mi się oglądało :]

Real, Barsa, Juve, Bayern tak naprawdę rządzą od lat 90 z krótkimi przerwami (Juve gdyby nie degradacja to non stop), w np. NBA jest to niemożliwe (nawet wybitnie grający w latach 1996-2015 Spursi w końcu odpadli).

A okres jak Real nie mógł przejść 1/8?
Barcelona wygrała w 1992 a później 2006
Juve to w ogóle nie wygrywa xd
Bayern też miał dołek w latach zbliżonych do nich.

Podobne wyniki do klubów, które podałeś miały Milan, MU, Chelsea, Liverpool więc ta czołówka nie jest taka wąska.

No i pamiętaj, że zawsze będziesz miał czołówkę i nie będzie co chwilę zmian. Jako kibic Juve pójdzie gorzej w drafcie (nawet przy pierwszych wyborach, piłkarze okażą się niewypałami), szkółka wypuści gorszy rocznik (roczniki) i wiesz, że na jedyny możliwy sukces musisz poczekać circa 10 lat xd Super

No i fajnie. Wolę co tydzień hity niż Juve v Frosinone przez 10 tygodni :D

Jak masz same hity, to żaden mecz nie jest hitem :P

Lepszy 1/2 LM Real-Bayern niż mecz o nic pomiędzy tymi klubami bo najlepsze nie będą mogły spaść, do play-off kwalifikuje się jakiś top, tylko na granicy tych play-offów coś by się działo.


TEŻ PRAWDA, ale sądzę że dla kibiców urodzonych po 2000 roku Superliga spotkałaby się z dużym poparciem, a piłka nożna jest dla kibiców, a nie dla tradycji i wspominek a la wielkie Torino czy wielkie Athletic Bilbao.

I podejrzewam, że więcej kibiców woli grać z Levante czy Watfordem i La Ligę/Premierlidż raz na 2 tygodnie posłuchać hymnu LM niż grać w takim czymś.
(edited)
2018-11-05 22:09:45
Tyle sie rozpisaliscie o jakiejs glupiej grze gdzie 22 facetow biega za piłką :D
2018-11-05 22:55:15
My piszemy o "glupiej grze gdzie 22 facetow biega za piłką :D"

Ty piszesz o gościach piszących o "glupiej grze gdzie 22 facetow biega za piłką :D"

Marek 78943279
Freszpak 1 (a niech Ci będzie)