Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Perfect World
Mam wrazenie, ze to bedzie polegalo na czyms w stylu "Idz tu i tu i zrob to i tamto, wroc i idz gdzies indziej zrobic cos jeszcze innego i pozniej jeszcze innego, itd..."
Tu sie moga ludziki bic? Bo mnie sie wydaje, ze mnie jeden chcial zbic, ale machal jakbym byl niematerialny, tzn. nie mogl mnie uderzyc.
W ogole to mnei chyba zabilo i gdzies teleportowalo, bo chcialem zobaczyc, co to za dziwny tygrys i mnie zaczal gonic i gryzc i mi zjadlo ludzika chyba i takie dwie glowy mialem u gory ekranu, ale jednej sie osle uszy zrobily, a pozniej gdzies sie zaszwedalem wedlug wspolrzednych do jakiegos koordynatora i ta z oslimi uszami zniknela jak z nim pogadalem.
Mam trzeci poziom, gram chyba na Sanctuary, nie wiem jak sie tam ksywki sprawdza, ale w razie czego to nad glowa mam napis Helinkka, a nick to h4lik. No nic kurde nie wiem.
Acha, jakies galoty poubieralem, co to je chyba dostalem i mieczyk, ktory z jakiegos potworka wyskoczyl.
A co to w ogole za jazdy tam sa, ze jeden koles na plastudze latal, a jakis inny - nagi murzyn, na dinozaurze pociskal?
Na poczatku mi sie same tam podobieraly detale gry i wygladala kaszaniarsko, ale jak sam zaczalem grzebac (wszystko na maks :p ) to sie znowu grac nie dalo, bo mulilo, ale fakt - oprawa jest przesliczna i muzyka tez, jak juz tu wspominalem i kolega Puszkin toze. :) Teraz szukam polsrodka - zeby ladnie wygladalo i dalo sie polazic.
Generalnie to myslalem, ze tam taki luz bedzie wiekszy, ze sobie bede mogl lazic gdzie chce i robic co chce i czasem ja z dynki, czasem mi z dynki, czasem znajde jakis skarb, czasem mi cos ukradna, a tu sie okazuje, ze takie lazenie bez celu to chyba jest bez celu. :p
No i smiesznie wyglada to wszystko - te postacie takie zagubione sie wydaja w tych pozornie bezcelowych biegach, skokach i poczynaniach w ogole. Niektore wygladaja na porzucone.
A wlasnie - co to sa te koty na ogonach lewitujace? Pelno ich w zamku.
W ogole to nie wiedzialem, jak to sie wylacza, ale w koncu znalazlem. Jak sie wylogowuje, to znikam, czy co sie tam ze mna wtedy dzieje?
Pewnie sie z tydzien pobujam i odinstaluje, bo to takie bez celu jak dla mnie - wyglada, jakby nie mialo konca i mozna tam lata przetrawic wpadajac w obled dopakowania postaci. Tylko po co tak wlasciwie...
Tu sie moga ludziki bic? Bo mnie sie wydaje, ze mnie jeden chcial zbic, ale machal jakbym byl niematerialny, tzn. nie mogl mnie uderzyc.
W ogole to mnei chyba zabilo i gdzies teleportowalo, bo chcialem zobaczyc, co to za dziwny tygrys i mnie zaczal gonic i gryzc i mi zjadlo ludzika chyba i takie dwie glowy mialem u gory ekranu, ale jednej sie osle uszy zrobily, a pozniej gdzies sie zaszwedalem wedlug wspolrzednych do jakiegos koordynatora i ta z oslimi uszami zniknela jak z nim pogadalem.
Mam trzeci poziom, gram chyba na Sanctuary, nie wiem jak sie tam ksywki sprawdza, ale w razie czego to nad glowa mam napis Helinkka, a nick to h4lik. No nic kurde nie wiem.
Acha, jakies galoty poubieralem, co to je chyba dostalem i mieczyk, ktory z jakiegos potworka wyskoczyl.
A co to w ogole za jazdy tam sa, ze jeden koles na plastudze latal, a jakis inny - nagi murzyn, na dinozaurze pociskal?
Na poczatku mi sie same tam podobieraly detale gry i wygladala kaszaniarsko, ale jak sam zaczalem grzebac (wszystko na maks :p ) to sie znowu grac nie dalo, bo mulilo, ale fakt - oprawa jest przesliczna i muzyka tez, jak juz tu wspominalem i kolega Puszkin toze. :) Teraz szukam polsrodka - zeby ladnie wygladalo i dalo sie polazic.
Generalnie to myslalem, ze tam taki luz bedzie wiekszy, ze sobie bede mogl lazic gdzie chce i robic co chce i czasem ja z dynki, czasem mi z dynki, czasem znajde jakis skarb, czasem mi cos ukradna, a tu sie okazuje, ze takie lazenie bez celu to chyba jest bez celu. :p
No i smiesznie wyglada to wszystko - te postacie takie zagubione sie wydaja w tych pozornie bezcelowych biegach, skokach i poczynaniach w ogole. Niektore wygladaja na porzucone.
A wlasnie - co to sa te koty na ogonach lewitujace? Pelno ich w zamku.
W ogole to nie wiedzialem, jak to sie wylacza, ale w koncu znalazlem. Jak sie wylogowuje, to znikam, czy co sie tam ze mna wtedy dzieje?
Pewnie sie z tydzien pobujam i odinstaluje, bo to takie bez celu jak dla mnie - wyglada, jakby nie mialo konca i mozna tam lata przetrawic wpadajac w obled dopakowania postaci. Tylko po co tak wlasciwie...
Hahahahahah, jako osoba nie-grająca w MMORPGi tak niektóre rzeczy fenomenalnie i komicznie skomentowałeś, że się popłakałem ze śmiechu ;D
Tu sie moga ludziki bic?
Sanctuary to serwer PvE (Player vs Enemy) i ludziki mogą się bić ot tak po prostu dopiero po włączeniu PK (Player Kill) mode. Ale to od 30 lvlu. Tak to można z kimś się ustawić na pojedynek - duel.
nie wiem jak sie tam ksywki sprawdza, ale w razie czego to nad glowa mam napis Helinkka
No to imię Twojej postaci to Helinkka - login (h4lik) potrzebny jest tylko Tobie :)
A co to w ogole za jazdy tam sa, ze jeden koles na plastudze latal, a jakis inny - nagi murzyn, na dinozaurze pociskal?
Mounty - zwierzątka, na których można jeździć. Flying Pety - zwierzątka, na których można latać. Dostępne raczej na trochę wyższych poziomach :)
A wlasnie - co to sa te koty na ogonach lewitujace? Pelno ich w zamku.
Zapewne chodzi Ci o tzw "catshopy". To gracze mogą ustawić swoje sklepy, które wyglądają właśnie tak. Double click na jednym i patrzysz, co tam możesz kupić.
Jak sie wylogowuje, to znikam, czy co sie tam ze mna wtedy dzieje?
Tak, znikasz. Wylogować się możesz tylko wtedy, gdy nie bijesz się z nikim/niczym, bo to by było bez sensu jak jakoś boss Cię prawie zabija, a Ty wyłączasz grę i znikasz :) Jak odłączy się internet albo jakoś wymusi wyłączenie gry to postać zostaje i najprawdopodobniej ginie jeśli ktoś ją bije.
wyglada, jakby nie mialo konca i mozna tam lata przetrawic wpadajac w obled dopakowania postaci. Tylko po co tak wlasciwie...
Bo to praktycznie nie ma końca. Kiedyś questy (zadania) się kończą, no ale co z tego. Najciekawsza rzecz we wszystkich MMORPGach to rywalizacja, a żeby z kimś wygrywać trzeba najczęściej mieć lepszą postać, a żeby mieć lepszą postać trzeba w nią pakować, a żeby w nią pakować trzeba sporo grać. Jako że grając mniej niż 8 godzin dziennie nie da się być najlepszym (w takiego WoWa to niektórzy koreańcy grają całą rodziną - po kolei - dzięki czemu postać jest zalogowana 24/7 i cały czas doświadczenie zdobywa), dla mnie najciekawszą rzeczą pozostaje kontakt z ludźmi z całego świata.
A ciekawe jest jeszcze jak można laskę normalnie zarwać na to, że masz jaguara do jeżdżenia czy coś, a potem w grze możesz sięz nią całować. Tylko nie wiadomo, czy po drugiej stronie nie siedzi 40-letni dżejson heheheh :p
Tu sie moga ludziki bic?
Sanctuary to serwer PvE (Player vs Enemy) i ludziki mogą się bić ot tak po prostu dopiero po włączeniu PK (Player Kill) mode. Ale to od 30 lvlu. Tak to można z kimś się ustawić na pojedynek - duel.
nie wiem jak sie tam ksywki sprawdza, ale w razie czego to nad glowa mam napis Helinkka
No to imię Twojej postaci to Helinkka - login (h4lik) potrzebny jest tylko Tobie :)
A co to w ogole za jazdy tam sa, ze jeden koles na plastudze latal, a jakis inny - nagi murzyn, na dinozaurze pociskal?
Mounty - zwierzątka, na których można jeździć. Flying Pety - zwierzątka, na których można latać. Dostępne raczej na trochę wyższych poziomach :)
A wlasnie - co to sa te koty na ogonach lewitujace? Pelno ich w zamku.
Zapewne chodzi Ci o tzw "catshopy". To gracze mogą ustawić swoje sklepy, które wyglądają właśnie tak. Double click na jednym i patrzysz, co tam możesz kupić.
Jak sie wylogowuje, to znikam, czy co sie tam ze mna wtedy dzieje?
Tak, znikasz. Wylogować się możesz tylko wtedy, gdy nie bijesz się z nikim/niczym, bo to by było bez sensu jak jakoś boss Cię prawie zabija, a Ty wyłączasz grę i znikasz :) Jak odłączy się internet albo jakoś wymusi wyłączenie gry to postać zostaje i najprawdopodobniej ginie jeśli ktoś ją bije.
wyglada, jakby nie mialo konca i mozna tam lata przetrawic wpadajac w obled dopakowania postaci. Tylko po co tak wlasciwie...
Bo to praktycznie nie ma końca. Kiedyś questy (zadania) się kończą, no ale co z tego. Najciekawsza rzecz we wszystkich MMORPGach to rywalizacja, a żeby z kimś wygrywać trzeba najczęściej mieć lepszą postać, a żeby mieć lepszą postać trzeba w nią pakować, a żeby w nią pakować trzeba sporo grać. Jako że grając mniej niż 8 godzin dziennie nie da się być najlepszym (w takiego WoWa to niektórzy koreańcy grają całą rodziną - po kolei - dzięki czemu postać jest zalogowana 24/7 i cały czas doświadczenie zdobywa), dla mnie najciekawszą rzeczą pozostaje kontakt z ludźmi z całego świata.
A ciekawe jest jeszcze jak można laskę normalnie zarwać na to, że masz jaguara do jeżdżenia czy coś, a potem w grze możesz sięz nią całować. Tylko nie wiadomo, czy po drugiej stronie nie siedzi 40-letni dżejson heheheh :p
Dzieki za szczegolowa odpowiedz.
Ja to nie lubie takich gier, gdzie wlasnie sleczenie non stop daje wyrazna przewage nad tymi, ktorzy raz na dwa dni sie zaloguja.
O wlasnie, byla taka gra online o tematyce kosmicznostartrekowej, gdzie goscie wstawali specjalnie o czwartej nad ranem, bo jakies dostawy tam byly, czy cos takiego i w zasadzie tam jak byles wylogowany to nieistniales. Co to za tytul, bo mi z glowy wypadl?
Ide sie pokrecic po okolicy. Moze znajde jakies ladne miejsce do posiedzenia i posluchania muzyki.
Ja to nie lubie takich gier, gdzie wlasnie sleczenie non stop daje wyrazna przewage nad tymi, ktorzy raz na dwa dni sie zaloguja.
O wlasnie, byla taka gra online o tematyce kosmicznostartrekowej, gdzie goscie wstawali specjalnie o czwartej nad ranem, bo jakies dostawy tam byly, czy cos takiego i w zasadzie tam jak byles wylogowany to nieistniales. Co to za tytul, bo mi z glowy wypadl?
Ide sie pokrecic po okolicy. Moze znajde jakies ladne miejsce do posiedzenia i posluchania muzyki.
Grałem jakiś czas temu, i dla mnie to podróbka Warcrafta :P A że w WoWa grałem to raczej nie zrezygnuje z niego dla PW ;)
(edited)
(edited)
No faktycznie. :)
Edytka - zjadlo mnie!
Szedlem przez most, a tam kladka byla uszkodzona i wpadlem do rzeki. Poplynelem gdzies, wylazlem na brzeg i jakis czerwony duzy konik polny zaatakowal mnie i jednym machnieciem pyty odlecialem, bo mial 17 lvl. :p
Ta gra daje pozorne uczucie wolnosci, tyle, ze ta wolnosc jest bezcelowa, bo i tak musisz lazic i zabijac, ewentualnie zbierac, tyle, ze coraz silniejsze potworki i tak w kolko, cos czuje.
No ale klimacik fajny tak na godzinke dziennie.
(edited)
Edytka - zjadlo mnie!
Szedlem przez most, a tam kladka byla uszkodzona i wpadlem do rzeki. Poplynelem gdzies, wylazlem na brzeg i jakis czerwony duzy konik polny zaatakowal mnie i jednym machnieciem pyty odlecialem, bo mial 17 lvl. :p
Ta gra daje pozorne uczucie wolnosci, tyle, ze ta wolnosc jest bezcelowa, bo i tak musisz lazic i zabijac, ewentualnie zbierac, tyle, ze coraz silniejsze potworki i tak w kolko, cos czuje.
No ale klimacik fajny tak na godzinke dziennie.
(edited)
Też w WoWa grałem. Krótko. Za szybko mnie nudzą takie gry, żebym miał za nie płacić :p
uch och ach :)
Ten dla większości chyba ciekawszy :D
(edited)
heh takie pytanie nie ale ma bardziej rozbudowany system
a jeszcze runes of magic ładnie się zapowiada na testach 1mln ludzi się zgłosiło
Hmmm, poczytałem trochę o tym Cabalu. Opinie są naprawdę podzielone na temat tego, która gra jest lepsza. W Cabalu jest lepszy system skilli, ale ponoć sama gra jest bardziej monotonna. PW jest mniej dynamiczny, ale dzięki temu wojny między gildiami są dużo bardziej nastawione na taktykę niż "sieknij i zabij".