Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Need For Speed Shift
Rafał to
All
Need for Speed to dziwna marka. Utrzymuje się na rynku od wielu, wielu lat, a poziom gier wydawanych pod znakiem „Żądzy Prędkości” jest bardzo zmienny. Co jednak najciekawsze, niezależnie, czy nowa gra z tej serii jest dobra, czy też jest zupełną klapą – zawsze jest o niej głośno i zawsze rzesza fanów biegnie do sklepów.
Ostatni odcinek serialu pod tytułem Need for Speed wykazał dość solidny spadek formy. Undercover był nudny, prosty i bardzo zręcznościowy. Aby przekonać się, jak przebiegają prace nad kolejną częścią serii, pojechaliśmy do Anglii zobaczyć i pograć w Need for Speed Shift. Okazało się, że nowy NFS będzie zupełnie inny niż Undercover. Seria wykonuje kolejny zwrot o 180 stopni – rezygnuje z otwartego miasta, rezygnuje z policji, rezygnuje ze stricte zręcznościowego systemu jazdy i wprowadza zamknięte wyścigi w stylu Race Driver: GRID.
W grze zobaczymy wiele specjalnych efektów.
Co w trawie piszczy
Nie tak dawno pojawiło się wiele plotek, jakoby za nową grę z serii odpowiadała firma Criterion Games. Niemal od razu przychodziły na myśl beztroskie wyścigi w stylu Burnouta i przysłowiowa mechaniczna rzeź na ulicach miasta. Nic bardziej mylnego. Nad Need For Speed Shift pracuje firma Slightly Mad Studios. Jeśli ta nazwa niewiele Wam mówi, to zapewne SimBin powie już troszkę więcej. W skład Slightly Mad Studios wchodzi zespół Blimey! Games, który został utworzony przez pracowników SimBin. Na ich koncie są takie gry jak GT Legends, GTR Evolution czy GTR: FIA GT Racing Simulation.
Więc teoretycznie gra jest w dobrych rękach. Nasza gra nie będzie czystą symulacją – opowiada nam producent, Patrick Soderlund. Chcemy być dostępni dla jak największej liczby osób. Ale jednocześnie chcemy, abyś poczuł, jak to jest jeździć szybkimi samochodami – dodaje.
Producent zastosował pewnego rodzaju złoty środek i wymieszał elementy realistyczne z licznymi wstawkami zręcznościowymi.
Przedstawienie czas zacząć
Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy, to oczywiście oprawa graficzna. A rzuca się w oczy dość zauważalnie, bo gra prezentuje się świetnie. Producent zadbał o wszystko: o wysokiej jakości tekstury, klimatyczne efekty świetlne, pełne detali karoserie samochodów, szczegółowe otoczenie i – co najważniejsze – o niesamowity widok z kabiny.
Bardzo możliwe, że Shift okaże się pierwszą grą, w której widok z kabiny będzie widokiem priorytetowym. Przyjrzeliśmy się kilku grom wyścigowym – mówi Patrick – i pomyślałem, że możemy dodać coś, czego nikt jeszcze nie zrobił, a mianowicie perfekcyjnie oddać wrażenie jazdy szybkim samochodem. Wraz z poczuciem prędkości i siły odśrodkowej.
Ekipa z Slightly Mad Studios tworzy coś naprawdę świetnego, nie tylko pod względem graficznym, ale również pod względem zachowania się samego kierowcy.
to do chyba znow bedzie cos mpokroju pro street wiec slaba gra
Ostatni odcinek serialu pod tytułem Need for Speed wykazał dość solidny spadek formy. Undercover był nudny, prosty i bardzo zręcznościowy. Aby przekonać się, jak przebiegają prace nad kolejną częścią serii, pojechaliśmy do Anglii zobaczyć i pograć w Need for Speed Shift. Okazało się, że nowy NFS będzie zupełnie inny niż Undercover. Seria wykonuje kolejny zwrot o 180 stopni – rezygnuje z otwartego miasta, rezygnuje z policji, rezygnuje ze stricte zręcznościowego systemu jazdy i wprowadza zamknięte wyścigi w stylu Race Driver: GRID.
W grze zobaczymy wiele specjalnych efektów.
Co w trawie piszczy
Nie tak dawno pojawiło się wiele plotek, jakoby za nową grę z serii odpowiadała firma Criterion Games. Niemal od razu przychodziły na myśl beztroskie wyścigi w stylu Burnouta i przysłowiowa mechaniczna rzeź na ulicach miasta. Nic bardziej mylnego. Nad Need For Speed Shift pracuje firma Slightly Mad Studios. Jeśli ta nazwa niewiele Wam mówi, to zapewne SimBin powie już troszkę więcej. W skład Slightly Mad Studios wchodzi zespół Blimey! Games, który został utworzony przez pracowników SimBin. Na ich koncie są takie gry jak GT Legends, GTR Evolution czy GTR: FIA GT Racing Simulation.
Więc teoretycznie gra jest w dobrych rękach. Nasza gra nie będzie czystą symulacją – opowiada nam producent, Patrick Soderlund. Chcemy być dostępni dla jak największej liczby osób. Ale jednocześnie chcemy, abyś poczuł, jak to jest jeździć szybkimi samochodami – dodaje.
Producent zastosował pewnego rodzaju złoty środek i wymieszał elementy realistyczne z licznymi wstawkami zręcznościowymi.
Przedstawienie czas zacząć
Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy, to oczywiście oprawa graficzna. A rzuca się w oczy dość zauważalnie, bo gra prezentuje się świetnie. Producent zadbał o wszystko: o wysokiej jakości tekstury, klimatyczne efekty świetlne, pełne detali karoserie samochodów, szczegółowe otoczenie i – co najważniejsze – o niesamowity widok z kabiny.
Bardzo możliwe, że Shift okaże się pierwszą grą, w której widok z kabiny będzie widokiem priorytetowym. Przyjrzeliśmy się kilku grom wyścigowym – mówi Patrick – i pomyślałem, że możemy dodać coś, czego nikt jeszcze nie zrobił, a mianowicie perfekcyjnie oddać wrażenie jazdy szybkim samochodem. Wraz z poczuciem prędkości i siły odśrodkowej.
Ekipa z Slightly Mad Studios tworzy coś naprawdę świetnego, nie tylko pod względem graficznym, ale również pod względem zachowania się samego kierowcy.
to do chyba znow bedzie cos mpokroju pro street wiec slaba gra
shit przeczytałem:)
ed: a gra pewnie faktycznie okaze sie shitem:)
(edited)
ed: a gra pewnie faktycznie okaze sie shitem:)
(edited)
poziom NFS już od dawna niski, a tym na pewno go nie podniosą.
podobno ma być "realistyczny" a niektórzy to lubią xd
Mi sie Carbon podobał
Mi sie Carbon podobał
Evil [del] to
Rafał
TNFS chlip ;(, NFS 3 Hot Pursuit chlip (trochę za łatwa, ale ogólnie git) ;( NFS Porsche Unleashed chlip chlip ;(
Późniejsze Need for Speedy były mi już obojętne, z Shi(f)tem będzie pewnie to samo, każdy rzuci go w kąt, bo za kilka miesięcy wyjdzie kolejny odpicowany podgrzany kotlet z nieświeżego mięsa. Szkoda
Późniejsze Need for Speedy były mi już obojętne, z Shi(f)tem będzie pewnie to samo, każdy rzuci go w kąt, bo za kilka miesięcy wyjdzie kolejny odpicowany podgrzany kotlet z nieświeżego mięsa. Szkoda
no nfs 2 to bylo cos a tak propo undercover byl nawet nawet gdyby nie to ze przy 400 sie dalo w zakret wejsc to musiely by zmienic i do tego jeszcze dac noc i mniej takich rasowo sportowych samochodow wtedy sie fajnie tyninguje a nie tuningujesz 400 konna maszyne i daje mu tylko 5km/w wiecej
HP pierwszy byl super :) ta plansza...Atlantic? byla wywalona w kosmos! :>
eee tam nfs II to jest to i ta mapa w gorach ehh to byly czasy albo ekran dzielony na pol ;p