Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: 2012 - w kinach od 13 listopada!

2009-11-08 11:56:56
Kalendarz Majów, po przełożeniu na współcześnie stosowaną miarę czasu, kończy się datą 21.12.2012 roku. Nie jest to jednak tylko data symboliczna czy wynik lenistwa twórców tego kalendarza. Po prostu według posiadanej przez Majów wiedzy, ta data jest ostatnim dniem, w którym Ziemia będzie istniała w takiej postaci, w jakiej ją wszyscy znają. Społeczeństwa Ziemi były przygotowywane do tego dnia od dłuższego czasu za pomocą nieoficjalnych przekazów. Większość ludzie nie odbierała tych przekazów poważnie. Oficjalnie władze żadnego kraju nie chciały przyznać, że faktycznie ich "władza" kończy się tego dnia i że tego dnia zakończy się życie większości mieszkańców Ziemi. Bo jak się okazuje, zapowiedzi zagłady Ziemi wcale nie były fikcją tworzoną przez ludzi o wybujałej wyobraźni i fantastów z dziedziny horroru, ale udowodnionym przez Majów faktem naukowym.

Akcja filmu rozpoczyna się w 2009 r. Naukowcy odkrywają na Słońcu silne burze słoneczne. Z ich wyliczeń wynika, że będzie to miało niebezpieczne skutki dla Ziemi i że jest to zapowiedź katastrofalnych zdarzeń. Nie wszyscy akceptują jednak teorię o wielkiej szkodliwości i przewidywalnych skutkach tych burz dla klimatu i całej Ziemi. O zagrożeniu powiadomiony zostaje prezydent USA.

W roku 2010 zwołano szczyt państw G8 w Hiszpanii w celu omówienia sposobu przeciwdziałania skutkom zbliżającej się klęski. Jednocześnie, w regionie Tybetu, tamtejsi mnisi rozpoczęli budowę gigantycznych zapór i tam.

W roku 2011 ujawnione zostaje, że córka prezydenta Stanów Zjednoczonych, przyznała ogromne fundusze na sporządzenie wiernych kopii wszystkich dzieł sztuki najbardziej znanych w świecie, a następnie ukryła je w nieznanym miejscu w Alpach.

Historia przenosi się do 2012 roku: na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych panują ciągłe trzęsienia ziemi. Na ich skutek skorupa ziemska zaczęła ulegać powolnej destabilizacji. W tym czasie główny bohater, Jackson Curtis, przybywający w Los Angeles u swojej byłej żony, proponuje jej i jej dzieciom wycieczkę do Parku Yellowstone. Podczas wycieczki dochodzi do katastrofalnego trzęsienia ziemi, obejmujące początkowe całe wybrzeże zachodnie USA aż po Park Yellowstone a następnie rozchodzące się na całą skorupę ziemską.

Wiadomo, że podczas spotkania krajów G8 w 2010 r., zdecydowano o budowie gigantycznych statków, będących rodzajem współczesnych ark Noego, na których w chwili kataklizmu Ziemi mieliby się schronić najbogatsi z rodzinami i elita światowych polityków wraz z ich służącymi. Po cofnięciu się skutków globalnego kataklizmu mieliby oni zająć się odtworzeniem populacji ludzi na Ziemi.

Kiedy przez Ziemię przetaczają się wielokilometrowej wysokości fale tsunami, niszczą ją trzęsienia ziemi, huragany i inne niebezpieczne zjawiska, okazuje się, że tybetańscy mnisi zbudowali również wiele statków ratunkowych, na których znajduje schronienie wiele osób z niższych warstw społecznych.

Zadaje się pytanie, czy jakiekolwiek władze mogłyby przygotować 6 miliardów mieszkańców Ziemi do zapowiadanego kataklizmu? Prezentuje się również odpowiedź na to pytanie: nie. Nie wszystkich. Bo uprzywilejowane grupy ludzi będących przy władzy i mających dostęp do wszystkich zasobów finansowych Ziemi podejmie próbę ocalenia swojego życia oraz życia ograniczonego grona ludzi, którzy będą im potrzebni po kataklizmie. O ile ocaleją.

Reżyser tak prezentuje fakty, aby u widza wywołać wrażenie, że film ukazuje niekoniecznie fikcję. Widz zachęcany jest do odnalezienia informacji na temat zagłady Ziemi zapowiadanej na grudzień 2012 r. w wyszukiwarce internetowej Google przez wpisanie hasła 2012. Efekty tych poszukiwań mają wzmocnić przekaz obrazu...




czekam na Wasze odczucia po przyjściu z kina. ;]
2009-11-08 12:04:57
ja ide w środe chyba wtedy jest premiera, czuje że moze być kiszka bo sie zabardzo napalam na to:P natomiast jak szedlem na dystrykt myslalem ze bedzie do dupy a byl to film niesamowity jak dla mnie
2009-11-08 12:08:02
ta premiera to nie czasem 11 listopada?
2009-11-08 13:22:49
Premiery w piątki są a więc 13tego ( piątek 13tego hehe dobry prognostyk)
2009-11-08 13:28:02
a przedpremiera moze byc w środe nawet;)
2009-11-08 22:57:05
u nas (Lublin) jest premiera w środę 11.11.2009 ;p jaram się na maxa ;p już mam zamówione 5 miejscówek, idę z przyjaciółmi ;)
2009-11-08 23:09:48
ja tez ide już w środe :D
2009-11-08 23:25:08
o kurcze.... teraz tak sobie patrze i w lublinie na 12 seansów w największych salach nie ma już wolnych miejsc...
2009-11-11 03:24:41
Właśnie wróciłem z kina. Byłem na premierze teraz.
Dwie pełne sale zajęte praktycznie. Co pomyślałem? Łoooo, szykuje się dobry film, dobry :)


I dupa. Film mega nudny. Bez przesłania. 2,5 godziny oglądania, jak to świat się nie rozpada. Muszę się przyznać, że ze 3 razy się zaśmiałem, ale ani razu nie przeżywałem jakoś żadnej akcji, ani razu nie przejmowałem się (no, za wyjątkiem momentu, w którym pies szedł po linie nad przepaścią) tym, co może się stać. Raz zasnąłem, ale w porę mnie kolega obudził. Generalnie nie polecam. Ale jak ktoś lubi nudne filmy to jest to akurat coś dla niego.


ed:
Po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że pierwsza godzina była OK. Dalej już się zmuszałem, żeby oglądać. Generalnie - jak zaczyna się woda to zaczyna się nuda :/
(edited)
2009-11-11 08:07:29
Po prostu według posiadanej przez Majów wiedzy, ta data jest ostatnim dniem, w którym Ziemia będzie istniała w takiej postaci, w jakiej ją wszyscy znają.

po wycięciu jednego drzewa świat jest też inny :P
2009-11-11 13:51:58
ide na 21:15 chyba dzisiaj :)
2009-11-11 14:53:48
ten "tfurca" ma jakis kompleks, ze musi znowu w filmie rozwalic "Bialy Dom" :P

to bedzie wieksza kicha niz "dzien niepodlegosci", kicha kich :P
2009-11-11 15:55:19
Nie wiedziałeś, że zawsze całe zło spada na USA:P? Europa zawsze ma dobrze tylko USA zawsze jest zniszczone.. :> Taką to trudną mają sytuację Amerykanie:P
2009-11-11 16:35:51
Nie! "Dzień Niepodległości" był spoko. Nie niszcz mojego dzieciństwa. "Pojutrze" i "2012" to dwa nudne filmy :/
2009-11-11 16:40:38
Zwiastuny fajne , gdzieś to już można sciągnać ?
2009-11-13 12:12:55
ma ktos juz jakeis linki do sciagniecia :D