Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »avatar (imax 3D)
avatar to świetny film efekty są świetne ,star wars z 1973 roku jak ludzie wychodzili z kina to gały im wypadały 1977rok
avatar to rewolucja ;]
avatar to rewolucja ;]
rewolucja.. chyba tylko graficzna,
co ludziom z filmu jak fabula kuleje, to tak jakbys lizal lizaka przez papierek..
co ludziom z filmu jak fabula kuleje, to tak jakbys lizal lizaka przez papierek..
mnie sie tez bardzo podobal, fabula swietna ale widac co inny czlowiek to inna opinia
No różne są opinie, ogólnie większość zaraz po premierze była zachwycona, teraz nagle wszystko obróciło się w drugą stronę ale ok :)
to raczej nie u mnie, ogolnie to kazdy mowil, ze to gniot i poza efektami nie ma nic
Bo taka jest prawda. Zresztą seks między na'vi (gdzie autor nie raz to chciał zasugerować) wprowadził mnie w obrzydzenie.
No nie wiem, wasza sprawa. Wśród moich znajomych panowała opinia że film jest urzekający :)
Avatar fajny film, byłem na 3D ale w Multikinie :P
avatar jest zjebany, procz 3d za chuja bym nie dał na to gówno 23 zł.
rozwiń swoją wypowiedz
rozwiń swoją wypowiedz
na wiecej go nie stać , wiec próżne Twoje czekanie ;-)
jan3d do Bojan18
avatar to świetny film efekty są świetne ,star wars z 1973 roku jak ludzie wychodzili z kina to gały im wypadały 1977rok
avatar to rewolucja ;]
gwiezdne wojny byly ciekawe bo tam efekty specjalne nie mialy odciagac uwagi od fabuly tylko wokol fabuly krecilo sie wiele.
tutaj nie ma nic poza efektami.
gwiezdne wojny wciaz sa moim zdaniem filmem lepszym o lata swietlne:)
avatar to świetny film efekty są świetne ,star wars z 1973 roku jak ludzie wychodzili z kina to gały im wypadały 1977rok
avatar to rewolucja ;]
gwiezdne wojny byly ciekawe bo tam efekty specjalne nie mialy odciagac uwagi od fabuly tylko wokol fabuly krecilo sie wiele.
tutaj nie ma nic poza efektami.
gwiezdne wojny wciaz sa moim zdaniem filmem lepszym o lata swietlne:)
Dystrykt 9 jeśli chodzi o fabułę to dla mnie powinien dostać oskara na pewno - to był film genialny. Ale jeszcze nigdy nie byłem tak zachwycony światem, jak na Avatarze. Wyszedłem z sali kinowej totalnie zauroczony i to było genialne. Co do fabuły można się sprzeczać, ale mi się bardzo podobała.
Co do efektów, które za paręnaście lat będą na porzadku dziennym - ok, może i będą. Ale teraz nie są. Co z tego, że kiedyś wyjdzie pierdylionowy film z dobrymi efektami, kto się tym będzie przejmował? Najważniejszy jest jeden - topos, który dla wszystkich pod jakimś względem jest przykładem do naśladowania.
A skoro o tym filmie mówi się tak dużo, to chyba musi być dobry, nie? :p
Co do efektów, które za paręnaście lat będą na porzadku dziennym - ok, może i będą. Ale teraz nie są. Co z tego, że kiedyś wyjdzie pierdylionowy film z dobrymi efektami, kto się tym będzie przejmował? Najważniejszy jest jeden - topos, który dla wszystkich pod jakimś względem jest przykładem do naśladowania.
A skoro o tym filmie mówi się tak dużo, to chyba musi być dobry, nie? :p