Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Serial LOST
W googlach po prawo , obok wyszukiwarki masz takie małe linki. Kliknij w ostatni z nich , tam masz wybór języków.
To jeden z większych powrotów tego sezonu. Harold Perrineau (serialowy Michael), który zniknął w finale drugiego sezonu, na stałe wraca do obsady LOST. Z tej okazji, przedstawiamy z nim wywiad, mamy nadzieję, że się Wam spodoba.
Redakcja (R): Zagrałeś w pilocie serialu Demons stacji CBS, zamiast w finale 3 sezonu LOST. Czy to był twój wybór?
Harold Perrineau (HP): Nie, to nie był mój wybór. Twórcy nie wiedzieli jeszcze jak ma wyglądać finał sezonu i sezon następny – nie, że nie wiedzieli co chcą zrobić, tylko nie mieli jeszcze gotowego scenariusza. Poczekałem trochę, jednak mam rodzinę i wyprowadziłem się do Los Angeles. Wtedy okazało się, że twórcy chcą mnie na finał. Jednak gdy nie potrafili dokładnie się określić, nie mogłem czekać zbyt długo i dlatego nie wystąpiłem w finale. Później okazało się, że w Demons nie zagrzeję miejsca, więc byłem do dyspozycji, by zagrać w kolejnym sezonie LOST.
R: Więc serial jest jedna wielką tajemnicą nawet dla obsady?
HP: Dokładnie, nie wiemy o niczym, dopóki to się nie wydarzy. Myślę, że ludzie uważają, że kłamiemy, jednak my naprawdę nic nie wiemy.
R: Czy po odejściu, wiedziałeś, że wrócisz?
HP: Pomysł powrotu Michaela zawsze był aktualny, ponieważ on nie zginął. Jedynie odpłynął. Pytaniem było jak i kiedy wróci.
R: Może producenci po prostu nie chcą żadnych przecieków, dlatego nawet wam nie mówią dokładnie co się wydarzy?
HP: Dokładnie tak jest. Rozumiem, że jest wystarczająco dużo ludzi którzy mogą wykraść informacje i umieścić je w sieci. A gdy tak się dzieje, nic co się wydarzy nie jest dość zaskakujące, a jeśli nie jest dość zaskakujące – serial przestaje być interesujący. Myślę, że to jeden z powodów dla których wiele się o tym nie mówi.
R: Nad jakimi filmami pracujesz?
HP: Zagrałem w 28 Weeks Later oraz w dwóch filmach które jeszcze się nie ukazały: tytuł pierwszego to Your Name Here a drugiego to The Gardens of the Night. Te filmy nakręciłem w pierwszej połowie roku, a później użyczyłem głosu do w pełni animowanej wersji Garfielda. Ostatnio zakończyłem pracę nad Ball Don't Lie.
R: Podczas Comic-Con zasugerowałeś, że osobą leżącą w trumnie z finału 3 sezonu może być Michael.
HP: Nie zasugerowałem. Ludzie pytali „kto jest w trumnie?”, więc producenci Carlton (Cuse) i Damon (Lindelof) spojrzeli na mnie i zapytali „jak myślisz Harold, kto jest w trumnie?”. Zażartowałem więc, że myślę, że w trumnie leży Michael. Dopiero później żona powiedziała mi, że z wycinka gazety którą Jack pokazał Kate wynika, że zmarła osoba pochodziła z Nowego Yorku i jedyną osobą którą zostawiła, był jej nastoletni syn. To pozwoliło mi i myślę, że wielu innym osobom uwierzyć, że osoba w trumnie to Michael. W końcu pochodził z Nowego Yorku i miał nastoletniego syna – w zależności od tego jak daleko w przyszłość wybiegamy. Całe te flash forwardy… jeszcze ich w pełni nie rozumiemy.
R: Co sądzisz o nakręceniu 3 finałowych sezonów ze skróconą liczbą odcinków?
HP: Myślę, że to doskonałe rozwiązanie. Lepiej skończyć serial wcześniej, niż gdyby miał być ciągnięty przez 10 lat i nagle widzielibyśmy odcinki typu ‘o Sawyerze i łyżce którą zrobił’. Wiecie o co mi chodzi? (śmiech) Tak jest lepiej, ponieważ twórcy zawsze powtarzali, że wiedzą kiedy serial się zakończy, więc cieszę się, że zrobią tak jak mówią i opowiedzą historię do końca.
R: Jesteś blisko z resztą obsady?
HP: Pierwszego roku, zanim ludzie zaczęli odnajdywać siebie na wyspie, gdy mieliśmy tylko siebie, byliśmy blisko. Serial osiągnął wielki sukces – nikt się tego nie spodziewał. To było dziwne, lecz to zrozumieliśmy. To uderzyło w nas wszystkich, dlatego staliśmy się sobie jeszcze bardziej bliscy. Jednak mieszkamy w różnych częściach wyspy i każdy z nas wrasta w swoją małą społeczność, przez co nie mamy już takiego kontaktu jak na początku. Tak już jest, ludzie przychodzą i odchodzą, co również nie pozostaje bez znaczenia. Jednak właśnie przez pierwszy sezon, na zawsze w jakimś stopniu będziemy dla siebie coś znaczyć.
(edited)
Redakcja (R): Zagrałeś w pilocie serialu Demons stacji CBS, zamiast w finale 3 sezonu LOST. Czy to był twój wybór?
Harold Perrineau (HP): Nie, to nie był mój wybór. Twórcy nie wiedzieli jeszcze jak ma wyglądać finał sezonu i sezon następny – nie, że nie wiedzieli co chcą zrobić, tylko nie mieli jeszcze gotowego scenariusza. Poczekałem trochę, jednak mam rodzinę i wyprowadziłem się do Los Angeles. Wtedy okazało się, że twórcy chcą mnie na finał. Jednak gdy nie potrafili dokładnie się określić, nie mogłem czekać zbyt długo i dlatego nie wystąpiłem w finale. Później okazało się, że w Demons nie zagrzeję miejsca, więc byłem do dyspozycji, by zagrać w kolejnym sezonie LOST.
R: Więc serial jest jedna wielką tajemnicą nawet dla obsady?
HP: Dokładnie, nie wiemy o niczym, dopóki to się nie wydarzy. Myślę, że ludzie uważają, że kłamiemy, jednak my naprawdę nic nie wiemy.
R: Czy po odejściu, wiedziałeś, że wrócisz?
HP: Pomysł powrotu Michaela zawsze był aktualny, ponieważ on nie zginął. Jedynie odpłynął. Pytaniem było jak i kiedy wróci.
R: Może producenci po prostu nie chcą żadnych przecieków, dlatego nawet wam nie mówią dokładnie co się wydarzy?
HP: Dokładnie tak jest. Rozumiem, że jest wystarczająco dużo ludzi którzy mogą wykraść informacje i umieścić je w sieci. A gdy tak się dzieje, nic co się wydarzy nie jest dość zaskakujące, a jeśli nie jest dość zaskakujące – serial przestaje być interesujący. Myślę, że to jeden z powodów dla których wiele się o tym nie mówi.
R: Nad jakimi filmami pracujesz?
HP: Zagrałem w 28 Weeks Later oraz w dwóch filmach które jeszcze się nie ukazały: tytuł pierwszego to Your Name Here a drugiego to The Gardens of the Night. Te filmy nakręciłem w pierwszej połowie roku, a później użyczyłem głosu do w pełni animowanej wersji Garfielda. Ostatnio zakończyłem pracę nad Ball Don't Lie.
R: Podczas Comic-Con zasugerowałeś, że osobą leżącą w trumnie z finału 3 sezonu może być Michael.
HP: Nie zasugerowałem. Ludzie pytali „kto jest w trumnie?”, więc producenci Carlton (Cuse) i Damon (Lindelof) spojrzeli na mnie i zapytali „jak myślisz Harold, kto jest w trumnie?”. Zażartowałem więc, że myślę, że w trumnie leży Michael. Dopiero później żona powiedziała mi, że z wycinka gazety którą Jack pokazał Kate wynika, że zmarła osoba pochodziła z Nowego Yorku i jedyną osobą którą zostawiła, był jej nastoletni syn. To pozwoliło mi i myślę, że wielu innym osobom uwierzyć, że osoba w trumnie to Michael. W końcu pochodził z Nowego Yorku i miał nastoletniego syna – w zależności od tego jak daleko w przyszłość wybiegamy. Całe te flash forwardy… jeszcze ich w pełni nie rozumiemy.
R: Co sądzisz o nakręceniu 3 finałowych sezonów ze skróconą liczbą odcinków?
HP: Myślę, że to doskonałe rozwiązanie. Lepiej skończyć serial wcześniej, niż gdyby miał być ciągnięty przez 10 lat i nagle widzielibyśmy odcinki typu ‘o Sawyerze i łyżce którą zrobił’. Wiecie o co mi chodzi? (śmiech) Tak jest lepiej, ponieważ twórcy zawsze powtarzali, że wiedzą kiedy serial się zakończy, więc cieszę się, że zrobią tak jak mówią i opowiedzą historię do końca.
R: Jesteś blisko z resztą obsady?
HP: Pierwszego roku, zanim ludzie zaczęli odnajdywać siebie na wyspie, gdy mieliśmy tylko siebie, byliśmy blisko. Serial osiągnął wielki sukces – nikt się tego nie spodziewał. To było dziwne, lecz to zrozumieliśmy. To uderzyło w nas wszystkich, dlatego staliśmy się sobie jeszcze bardziej bliscy. Jednak mieszkamy w różnych częściach wyspy i każdy z nas wrasta w swoją małą społeczność, przez co nie mamy już takiego kontaktu jak na początku. Tak już jest, ludzie przychodzą i odchodzą, co również nie pozostaje bez znaczenia. Jednak właśnie przez pierwszy sezon, na zawsze w jakimś stopniu będziemy dla siebie coś znaczyć.
(edited)
wczoraj leciał LOST na TVP1 całe przypomnienie 1 sezonu:>
Carlton Cuse ogłosił, że piątym nowym aktorem w LOST został Jeff Fahey (na zdjęciu). Wcześniej do obsady dołączyli Jeremy Davies (Szeregowiec Ryan), Lance Reddick (Prawo ulicy), Ken Leung (Rodzina Soprano) i Rebecca Mader (Diabeł ubiera się u Prady).
Jak się okazuje, aktor znany między innymi z produkcji "Kosiarz umysłów", był jedynym kandydatem.
"Kosiarz umysłów to jeden z moich faworytów. Uwielbiam jego głębokie spojrzenie, a mówię to jako heteroseksualny mężczyzna." - skomentował Cuse.
Lindelof dodał: "Fahey doskonale pasuje do LOST: ma ogromny talent, jest rozpoznawalny dla części ludzi, ale większość nie będzie mogła powiedzieć: 'O! Znam tego gościa!'"
I tradycyjne już pytanie: kogo zagra Fahey? Plotki głoszą, że samego Jacoba...
Od 4 sezonu mieli się rowniez pojawic Kristen Bell i ten co gral Abruzziego w prison break ale jednak zrezygnowali
Jak się okazuje, aktor znany między innymi z produkcji "Kosiarz umysłów", był jedynym kandydatem.
"Kosiarz umysłów to jeden z moich faworytów. Uwielbiam jego głębokie spojrzenie, a mówię to jako heteroseksualny mężczyzna." - skomentował Cuse.
Lindelof dodał: "Fahey doskonale pasuje do LOST: ma ogromny talent, jest rozpoznawalny dla części ludzi, ale większość nie będzie mogła powiedzieć: 'O! Znam tego gościa!'"
I tradycyjne już pytanie: kogo zagra Fahey? Plotki głoszą, że samego Jacoba...
Od 4 sezonu mieli się rowniez pojawic Kristen Bell i ten co gral Abruzziego w prison break ale jednak zrezygnowali
wielki UP^^
czy ktos wie kiedy albo jak co:D??
podbno gwiazda z Prisona ma grac w lostach..John Abruczi..na 1 sezon:OPP
czy ktos wie kiedy albo jak co:D??
podbno gwiazda z Prisona ma grac w lostach..John Abruczi..na 1 sezon:OPP
Kristen Bell wybrała Heroes ... i całe szczęście (zdecydowanie lepszy serial :) )
no niewiem... ogladalem pare odcinków..ale iewciagło mnie zabardzo:| LOST i PB LOVE xD
Chyba w następnym roku ma być następna seria :/
abruzzi juz zrezygnowal z losta ;p
i nie taki wielki up bo ostatni byl tydzien temu ;p
i nie taki wielki up bo ostatni byl tydzien temu ;p